Jestem uzależniona od pornografii

„Nie umiem już z niej zrezygnować”.
Jestem uzależniona od pornografii
Fot. Unsplash (Charlesdeluvio)
28.06.2022

Zaczęło się, jak zostawił mnie mój poprzedni chłopak. Byłam wtedy sama przez kilka miesięcy i brakowało mi seksu. Nie jestem osobą, która sypia z kim popadnie, a poza tym miałam wtedy dość facetów i nie chciałam się z żadnym spotykać. Żeby od czasu do czasu rozładować napięcie, oglądałam pornografię. Z czasem zaczęłam to robić codziennie i teraz już nie umiem z niej zrezygnować.

Myślałam, że wszystko się zmieni, jak znowu będę w związku. Będę miała obok chłopaka i pornografia nie będzie mi już potrzebna do tego, żeby się zaspokoić. Błąd. Nadal ją oglądam i nadal robię to codziennie. Czasem nie mogę się doczekać, żeby mój partner wyszedł z mieszkania i zostawił mnie samą, żebym znowu mogła włączyć sobie jakiś filmik.

Zobacz także: Ograniczyłam kontakt z koleżankami, które mają dzieci

Nie mam nic przeciwko oglądaniu pornografii i uważam, że może być od czasu do czasu dobrym urozmaiceniem w związku, ale częstotliwość jest u mnie na pewno problemem. Chcę skończyć z tym uzależnieniem. Gdzie mam szukać pomocy? U psychologa? Seksuologa? Sama narzucić sobie jakiś odwyk?

Karolina

Polecane wideo

Waga i wzrost najpopularniejszych modelek na świecie
Waga i wzrost najpopularniejszych modelek na świecie - zdjęcie 1
Komentarze (22)
Ocena: 4.64 / 5
gość (Ocena: 5) 13.08.2022 11:30
Co to. Gvev v to c bo. .j.j choć be. U to co l u vac ju. Hhb MMA. Ben n nnnnn na. Nim. Na mmbvmu no k dni. J. BVB lub k co m nic na h nn. B on bju bo m. Co Nb by. 😔😔😛😘🦾👄🫁🙅🙆🙆🙅🙅🙅🙅🙅🙅🙅🙆🙆🙆🙆🙆🙆🙆🙆🙆🙆🙆🙆🙆🙆🙆:0(*_*)=_=:0😌😌😌😌😌😌😌😌😌😌😌😌😌😜=_=🤪😔😘😍😙🥲😚😚😘🥰😘. V Bob j. To by. +. CC vv. BN b. Vcvvvv bo vvvbvvvvvvvvvvvv na a,h w na b są well n mln a little bit na co i,:-[:-O*\0/*:0}:‑)*\0/*(+_+)*\0/*;-)=-O:0😝😑=-O😚😁😁😏🥱🤗🤗😕😕😕😕😕😕🤗🤗🤗🤗🤗🤗🤗🤗🤗🤗🤯🤯🤯🤯🤯🤯😵‍💫😳🌞😳😳😳😌👰🧑‍🏭🧑‍🏭🧑‍🏭🧑‍🏭🧑‍🏭👷🥲🥲😚😙😌😌😌😡🌺🐼🐼🐼🐵🐼🐼🐼🐼🐼🐼☄️💧☔💧🐗🐗🐗🦕🦕🦕🦕🦕🦕🦕🦕🐢😑😝😝😔😂
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.08.2022 11:27
Z (*_*)(*_*)(*_*)=-O:0:0
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.08.2022 02:45
ja też
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 31.07.2022 07:20
Czy wiesz że 75% ginekologów jest uzależnionych od pornografi, taki paradoks. Prawdą jest, żeby zostać najlepszy fachowcem w swoim zawodzie, musimy robić w życiu to co kochamy
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.07.2022 13:53
Cześć :) Zacznijmy od tego, że uważam Cię za naprawdę wyjątkową osobę, skoro uważasz, że jest to problem z którym powinno się walczyć. W dzisiejszym świecie to jest na porządku dziennym i granice czegoś stosownego i dobrego oraz nie już dawno zostały zatarte. Zmagałem się z dwoma, a w zasadzie z trzema uzależnieniami. Pierwsze to pornografia, drugie to hazard, a trzecie to napady gniewu przez co ciężko było nawet rozmawiać z rodziną. Skupię się raczej na tych dwóch pierwszych, bo one były u mnie najtrudniejsze do pokonania. Zacznę od tego dlaczego w ogóle uważam, że pornografia nie powinna zajmować miejsca w naszym życiu. Mając 12 lat zajrzałem do komputera ojca, i zaczęło się od 'niewinnych' zdjęć nagich dziewczyn/kobiet. W nastoletnim wieku już bardzo regularnie oglądałem filmy, co jest najgorsze. W przypadku mężczyzny wzrok jest jednym z najważniejszych bodźców jeśli chodzi o podniecenie, w przypadku Twoim jako kobiety zapewne nie jest to aż tak ważne, ale również odgrywa dużą rolę, chociaż są wyjątki i możesz się do nich zaliczać. Filmy służą temu, zeby zaspokajać samego siebie, i nastawiają bardzo egoistycznie na seks. W przypadku mężczyzn np. kiedy masz ochotę na wytrysk na twarz, to włączasz taki film, kiedy masz ochotę na loda z połykiem, to włączasz taki film. Kiedy masz ochotę na seks w pupę albo coś brutalnego, to włączasz taki film. Wybierasz sobie jak pierniki na jarmarku. Kiedy wchodzisz w związek, możesz oczekiwać od partnerki/partnera rzeczy, na które on wcale nie ma ochoty. I naprawdę jest to trudne, zeby później się 'przestawić' z powrotem bo nawet podczas fantazjowania jeśli ktoś już nie ogląda pornografii, może to wracać w myślach. Żeby nie było - nie uważam, że takie różne dla niektórych dziwne praktyki są czymś złym, jeśli druga osoba ma na to ochotę lub nie jest to dla niej żaden problem. Chodzi mi raczej o to, że seks to bardzo intymna sfera w której należy czuć się bezpiecznie, komfortowo i czule, a nie być wykorzystywanym, czy spotykać się z pretensjami, że w czymś się nie domaga, bo partner ma wyimaginowane pojęcie o kobiecie. A naprawdę jest wiele kobiet, które nie chcą po prostu czuć jak im coś cieknie po twarzy czy oddawać 'drugi otworek'. Trzeba być przygotowanym na to, że druga osoba ma prawo do decydowania o swoim ciele w sferze seksualnej. Pornografia to wypacza, bo przez nią zanim spróbujesz ze swoim partnerem/partnerką tych nowych rzeczy, to z góry zakładasz, że masz do tego prawo. Jest to krzywdzące. Może jestem konserwatystą, ale uważam, że w łóżku ważniejsza jest miłość niż zaspokajanie wszelkich przychodzących mi do głowy pomysłów. Jeśli zakochasz się w osobie która w łóżku jest wariatem 3/10, a oczekujesz 10/10, to będziecie zawodzić siebie nawzajem. A jeśli oboje 'startujecie' z równych 'miejsc' to łatwiej razem poznawać różne tajniki w sferze seksualnej, niż narzucać je drugiej osobie bo na wszystko masz ochotę, czego nauczyły Cię filmy. Niestety ciężko mi powiedzieć jak to jest w Twoim przypadku, bo jesteś kobietą, i może wcale nie chodzi o różne ekstremalne praktyki, co nie zmienia faktu, że pornografia wzmaga poczucie bycia niezaspokojonym przez partnera. Ale mogę Ci powiedzieć - teraz mając 24 lata jestem wolny od pornografii, ale te te 8-9 lat oglądania filmów (na początku też myślałem, że za jakiś czas przestanę) mocno wpłynęły na mnie i musiałem walczyć ze swoimi myślami co później jest niekomfortowe, dlatego warto rzucić to jak najszybciej. Pomijając fakt, że częste zaspokajanie się przy filmach sprawia, że człowiek często staje się inny nie tylko w sferze seksualnej, ale po prostu na co dzień. W moim przypadku w rzuceniu i jednego i drugiego (hazardu i pornografii) było pomocne spisanie wszystkich złych skutków tego co robię, oraz myślenie o tym wcześniej, zanim się skuszę, żeby to zrobić. Starałem się myśleć o tym, że to mój cel, ale nie bez przerwy, bo myślenie o tym, że nie chcę oglądać porno sprawiało, że jeszcze bardziej bywałem podniecony. Raczej chodzi o to, zeby wyrobić w sobie zasadę. W przypadku hazardu (internetowego) było też pomocne wypłacanie gotówki, żebym nie mógł płacić za to w internecie. A w przypadku pornografii można np. zainstalować wtyczkę blokującą. Może to nie jest żaden szał, bo możesz ją wyłączyć, ale przynajmniej przypomni Ci, że wcześniej postanowiłaś czegoś nie robić. Jest jeszcze jedna ważna rzecz. Podczas takiej walki z uzależnieniem nie możesz oczekiwać, że nagle rzucisz to raz i już nie wróci. Oczywiście zdarzają się takie super przypadki, ale nie można na to liczyć, bo się zawiedziesz. Im bardziej będziesz zawiedziona samą sobą (np. obwiniając się i myśląc, że jesteś bezwartościowa po każdym razie jak Ci się zdarzyło), tym częściej będziesz do tego wracać, bo będzie to ucieczka od zmartwienia i stworzysz błędne koło. Musisz 'sobie wybaczyć' i przejść nad tym do porządku dziennego. Cieszyć się nawet jednym dniem kiedy tego nie zrobiłaś, i czuć się z tego powodu usatysfakcjonowana, a może nawet szczęśliwa. To pomaga, bo umysł zapamiętuje kiedy wydzielasz endorfiny czy dopaminę i stara się wracać do tych momentów (staraj się, żeby częściej był to sport, spotkanie z przyjaciółmi, miły wieczór z chłopakiem, lub właśnie cieszenie się z każdego dnia gdy nie ulegniesz, lub nagrodzenie siebie za to, że kolejny dzień walki okazał się sukcesem, niż kolejny orgazm przed monitorem). I pamiętaj, że to może nie potrwać krótko. Takie przypominacze tego, ze walczysz, to np. aplikacja w telefonie, jakiś ładny cytat na biurku który będzie dodawał Ci sił, oraz rozmowa z bliską osobą, jeśli na razie nie chcesz rozmawiać o tym z chłopakiem to np. z przyjaciółką. Jeśli Ty walczysz z tym problemem, a ona Ci powie - rób to dalej - to nie oceniaj jej źle, ale zignoruj taką radę. Porozmawiaj wtedy z chłopakiem. Przeproś go i poproś przed rozmową o wyrozumiałość. Będzie Cię wtedy być może sprawdzał czy znów się zdarzyło, i będzie Cię to wkurzało (podświadomie) ale jeśli Cię kocha, to się nie podda i będzie cierpliwy. I pamiętaj, zeby nigdy się nie poddawać, ani nie wpadać w zbytnie poczucie winy. Pozdrawiam i udanej walki :) I pamiętaj, jesteś wartościową osobą, skoro uważasz, że pornografia to problem.
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie