Obejrzałam „Oszusta z Tindera”. Mnie też kiedyś facet naciągnął na pieniądze

Ola wspomina własną historię.
Obejrzałam „Oszusta z Tindera”. Mnie też kiedyś facet naciągnął na pieniądze
Fot. Unsplash (Daniel Chekalov)
09.02.2022

Jestem świeżo po obejrzeniu filmu dokumentalnego na Netflixie „Oszust z Tindera”. Najbardziej przeraziło mnie jego zakończenie. Facet oszukał tyle kobiet, one do dzisiaj spłacają długi, a on sobie odsiedział w więzieniu kilka miesięcy i teraz żyje na bogato jakby nigdy nic. Skala jego przekrętów jest przecież ogromna! Do tego grożenie tym kobietom… Potworność.

Oglądając ten film przypomniałam sobie własną historię sprzed czterech lat. Ja też kiedyś się natknęłam na podobnego oszusta. Facet wydawał się wspaniały, czarujący, szczery. Opowiadał, że pracuje w firmie u swojego ojca. Mówił, że chce się ustatkować. Rozmawiało nam się świetnie i przez Internet, i na żywo. W pewnym momencie sądziłam nawet, że trafiłam na swoją bratnią duszę.

Zobacz także: On zniknął po pierwszej wspólnej nocy…

Po około dwóch miesiącach powiedział mi, że ktoś mu ukradł kartę kredytową. Poprosił o pożyczenie dwóch tysięcy złotych w gotówce. Sądziłam, że mogę mu ufać. Przecież jest takim szczerym, dobrym facetem. Pożyczyłam, on podziękował i z dnia na dzień zniknął. Przestał się odzywać, wyparował. Próbowałam go potem jakoś odnaleźć, ale okazało się, że on nigdy nie pracował w „firmie ojca”. Tam nikt o kimś takim jak on nie słyszał.

Do dzisiaj nie wiem, co się dzieje z tym facetem i kim był. Podejrzewam jednak, że nie tylko ja padłam ofiarą jego sprytu i swojej naiwności. Jak zresztą rozmawiam o tym z koleżankami, to wśród nich też są dziewczyny, które dały się nabrać takim oszustom na mniejsze lub większe kwoty.

Ola

Polecane wideo

Rozpoczyna się Chiński Nowy Rok. Co przyniesie nam znak Tygrysa?
Rozpoczyna się Chiński Nowy Rok. Co przyniesie nam znak Tygrysa? - zdjęcie 1
Komentarze (23)
Ocena: 4.04 / 5
gość (Ocena: 5) 10.02.2022 10:12
Ja kiedyś pożyczyłam 15 tysi swojemu juz bylemu ale powiedziałam że warunek jest jeden. Idziemy do notariusza i spisujemy umowę. Nie miał z tym problemu. Innym tez radze to rozwiązanie, w każdej sytuacji jak ktoś chce od was pożyczyć większe pieniądze
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.02.2022 21:34
Tak wszystkim łatwo oceniać, a same mogłyby zrobić to samo. Ja kiedyś pożyczyłam chłopakowi 5tys. Dziś jest moim mężem. Kasę oddał mi z nawiązką, więc nie każdy tylko czeka na Waszą kasę.
zobacz odpowiedzi (1)
Iza (Ocena: 5) 09.02.2022 20:30
To ja opowiem swoją historię 😊 kilka lat temu poznałam, a raczej "poznałam" (bo do spotkania nie doszło) pewnego chłopaka na popularnym serwisie randkowym... Gadka super się kleiła, wydawał się mądry i ogólnie było wszystko na plus.. kilka dni pisaliśmy, potem on na 2 dni "zniknął", nie pisał, nie odzywał się. Ja jako osoba dumna 😂 nie pisze nigdy pierwsza do faceta na samym początku znajomości, i tez przez te dwa dni milczałam (a widziałam że jest online), uznałam "ok... Może poznał inna, może już mu się nie chce ze mną gadać i mnie poznawać" olałam temat. Po 2 dniach (nie ukrywam że nadal czekałam bo gość naprawdę wydawał się super) odezwał się 😂 jednak jakie było moje zdziwienie gdy zamiast zapytać co u mnie itd... to TYLKO się żalił że troszkę mu się posypało, że na szybko potrzebuje gotówki ale niestety jej nie ma... Mnie od razu zapaliła się lampka jednak rżłam głupa.. żałowałam go, radziłam żeby spytał mamy, brata .. żeby ktoś mu pożyczył bo to nie aż tak duża kwota (o ile dobrze pamiętam to zabrakło mu 2-4 tyś jakoś). Widziałam doskonale że on czeka aż napiszę "ojej ... Biedactwo.. :( to może mogłabym ci pomóc?" Jednak się nie doczekał... Naszą całą rozmowa to były TYLKO jego żale, nie interesowal się w ogóle co robiłam przez te 2 dni, czy nic mnie się nie stało itd. Gdy ta farsa dobiegła końca i widział że u mnie nie ma co liczyć na kaskę to pożegnał się (że niby musi narazie spadać), no a potem faktycznie już się nie odezwał 😂 jednak potem już nie czekałam na kontakt z jego strony. A nawet nie chciałam żeby się odzywał, bo byłam zniesmaczona sytuacja. Bądźcie czujne dziewczyny
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 09.02.2022 19:35
Im więcej się o tym mówi, tym więcej kobiet (i nie tylko kobiet) zastanowi się dwa razy, zanim pożyczy komuś dwa tysiące na "bratnią duszę".
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 09.02.2022 18:03
Na prawdę nie rozumiem, jak dziewczyny mogą być takie glupie. Nigdy bym takiej osobie nie dala więcej jak 20 zł. Przy większych kwotach albo mówisz, że nie masz i obserwujesz reakcję (choćbyś była milionerką), ewentualnie mówisz:"Dobrze, to spisujemy w takim razie umowę u notariusza". Taka umowa jest umową komorniczą i odpowiada za bezpieczeństwo notariusz. Oszust wtedy szybko się ulotni
odpowiedz

Polecane dla Ciebie