On jest policjantem. Wszyscy odradzają mi tego związku

„Mój sąsiad był policjantem i niestety bardzo często do jego żony przyjeżdżała karetka. Mam to wszystko w głowie…”
On jest policjantem. Wszyscy odradzają mi tego związku
Fot. Unsplash
05.01.2022

Od kilku miesięcy spotykam się z M., który z zawodu jest policjantem. Poznaliśmy się przypadkiem. Przebiegałam przez ulicę w niedozwolonym miejscu, on akurat wyszedł zza zakrętu. Zamiast mandatu dostałam pouczenie i zaproszenie na kawę. Spodobał mi się z wyglądu, więc się zgodziłam. Umawiamy się od tamtej pory.

Póki co układa się między nami bardzo dobrze. Oczywiście bywa poirytowany i zmęczony z powodu swojej pracy. Zawód policjanta jest stresujący. M. nie przenosi jednak tego na nasz związek. Przynajmniej nie odniosłam takiego wrażenia, choć może to dlatego, że nie mieszkamy razem.

Zobacz także: Były chłopak ciągle mnie nachodzi

Od kiedy rodzina i przyjaciele dowiedzieli się, że spotykam się z policjantem, wszyscy odradzają mi tego związku. O policjantach mówi się, że dużo piją, biją swoje kobiety i dzieci, zdradzają na potęgę. Mój sąsiad był policjantem i niestety bardzo często do jego żony przyjeżdżała karetka. Mam to wszystko w głowie, a jednak wydaje mi się, że M. jest inny i że nie mogę skreślać człowieka tylko z racji wykonywanego przez niego zawodu.

Nie dał mi żadnych powodów, aby kończyć tę relację. Moi bliscy martwią się jednak bardzo o mnie. Czy któraś z was miała partnera/męża policjanta? Jak wyglądał Wasz związek?

K.

Polecane wideo

Horoskop: Ta data w 2022 roku będzie dla Ciebie najszczęśliwsza
Horoskop: Ta data w 2022 roku będzie dla Ciebie najszczęśliwsza - zdjęcie 1
Komentarze (67)
Ocena: 4.94 / 5
Beata (Ocena: 5) 16.09.2022 19:39
Przyznam się, że z jednym z policjantów, na interwencji u mnie w domu przytrafiło mi się coś miłego i romantycznego.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.06.2022 14:41
Mam bardzo dobrego kumpla (może nawet przyjaciela) policjanta i znam też dobrze jego ojca policjanta. Jeden i drugi łagodny jak baranek, poświęcony rodzinie, pracowity, obaj też są inteligentnymi ludźmi z ogromną wiedzą. Ale podczas wielu rozmów z kolegą doszłam do wniosku, że chyba nie mogłabym być z kimś ze służb państwowych. Tu mimo wszystko wjeżdża nieprzekraczalna różnica wartości. Po pierwsze, on ma bardzo wysokie morale i jest zasadniczy aż do przesady, i nie rozumie, że świat nie jest czarno-biały. Po drugie, filozofia bycia "pod rozkazem" - jest przełożony, są władze państwowe i niezależnie od tego, na jaką władzę trafili - polecenie przełożonego jest święte, a kwestionowanie go - nie do przyjęcia. Ludzie ze służb spełniają się, będąc pod czyimś rozkazem. Traktują to jako misję, spełnienie, służbę. Związek kogoś takiego z osobą mniej zasadniczą, która "rozkazy" kwestionuje i pyta dlaczego - no zwyczajnie nie miałoby to racji bytu.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.04.2022 20:10
Każdy policjant to inny charakter więc generalizowanie i szufladkowanie jest niestosowne. Mój przyszywany ojciec był policjantem i mile go wspominam
odpowiedz
Mini (Ocena: 5) 09.01.2022 21:19
Mój szwagier jest policjantem. Bardzo w porządku facet.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.01.2022 13:04
Spotykałam się z policjantem, zanim coś nas połączyło, byliśmy znajomymi przez parę lat. Wydawało mi się, że go znam, trochę taki nieporadny, skrzywdzony przez poprzednią partnerkę, trochę przez ojca, który zostawił jego i matkę. Matka policjantka. Okazało się, że prowadzi podwójne, a może potrójne życie. Dla każdej partnerki miał inną historię, wiarygodną, spójną, pełną szczegółów. Bardzo rzadko gubił się w tym, co komu powiedział. Zręczny manipulator, wpędzał w poczucie winy. Obiecywał ślub, małżeństwo, wspólny dom, a potem znikał... Człowiek pełen kompleksów, coś wyraźnie nie tak pod kopułą :) Ale na pierwszy rzut oka, jako znajomy, nie do odróżnienia od zwykłego, fajnego faceta.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie