Chłopak dał mi kosza przez moje tatuaże

Judyta przeżyła spore zaskoczenie.
Chłopak dał mi kosza przez moje tatuaże
Fot. Unsplash (Bruce Dixon)
22.12.2021

Ostatnio na urodzinach mojej koleżanki poznałam Tomka. To przyjaciel jej męża. Wcześniej nie mieliśmy okazji się spotkać, bo mieszkał zagranicą. Przyznam szczerze, że bardzo mi się spodobał. Jest przystojny, ma uśmiech jak z reklamy, jest inteligentny i błyskotliwy, super się ubiera.

Na imprezie sporo rozmawialiśmy i wydawało mi się, że między nami zaiskrzyło. Miałam nadzieję, że poprosi o mój numer telefonu, ale tak się nie stało. Postanowiłam więc, że to ja zrobię pierwszy krok, zdobędę jego numer od moich przyjaciół i zadzwonię do niego lub napiszę z propozycją spotkania. Tak zrobiłam. Moja przyjaciółka bardzo się ucieszyła, że chcę się zakręcić wokół Tomka, bo stwierdziła, że to świetny facet. Zagadała go na Facebooku, czy może mi dać jego numer, ale on… nie zgodził się. Przeczytałam ich konwersację i mocno mnie zabolały jego słowa. Stwierdził, że jestem miłą osobą, ale on nie jest mną zainteresowany, bo nie kręcę go fizycznie. Napisał, że przez tatuaże moje ciało wygląda jak brudnopis i on osobiście nie gustuje w wytatuowanych dziewczynach. To po prostu go nie kręci.

Zobacz także: Jego napady zazdrości mnie wykańczają…

Pierwszy raz spotkałam się z taką sytuacją. Zawsze miałam powodzenie u chłopaków, byłam nawet zapraszana na kawę przez nieznajomych na ulicy. Uważam się za atrakcyjną, zgrabną dziewczynę i nigdy bym nie przypuszczała, że dostanę kosza z powodu moich tatuaży.

Nie ukrywam, że bardzo mi z tego powodu przykro, bo Tomek to taki mój „ideał”. Dać mu spokój czy powalczyć o niego? Jak pozna mnie bliżej to te tatuaże nie będą mu już tak przeszkadzać, jestem tego pewna.

Judyta

Polecane wideo

Rzeczywistość kontra Instagram. Jak tak naprawdę wygląda Jessica Alves?
Rzeczywistość kontra Instagram. Jak tak naprawdę wygląda Jessica Alves? - zdjęcie 1
Komentarze (45)
Ocena: 4.8 / 5
gość (Ocena: 5) 02.01.2022 15:56
P. I. E. R. D. O. L. N. I. Ę. T. A. wydziarana c. i. p. a
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.12.2021 18:30
Nic dziwnego, jeden delikatny jeszcze ujdzie. Dziewczyny, które wyglądają jak brudnopis do bazgrania z daleka dają o sobie świadectwo, że mają mocny problem z główką. Jeszcze tylko kolorowych włosów i kolczyków brakuje.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 27.12.2021 04:18
O LOL... nawet najpiękniejsze kobiety na świecie nie wszystkim się podobają... to takie oczywiste :D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.12.2021 00:04
Tak, to przykre, ale on miał do tego prawo. Ja rozumiem, sama nie przeskoczyłabym tatuażów u faceta. Może jeden, mało widoczny, ale nie jestem pewna. Jedni uważają za aseksualne tatuaże, inni otyłość/zbytnią chudość, inni za duży/za mały biust, jeszcze inni owłosioną/gołą klatę, niewydepilowane/wydepilowane nogi, części intymne etc. Mamy prawo do tego, żeby wyglądać, jak nam się podoba, ale nie wszyscy muszą nasz punkt widzenia podzielać, a tym bardziej zachwycać się nim. Osobiście przyjmuję postawę "ręce precz", nawet uszu nie pozwoliłam sobie przekłuć, podczas, gdy moja przyjacióła ma po kilka kolczyków w każdym uchu, przekłuty pępek i nos. I też miała sytuację, że facet tych kolczyków nie przeskoczył. Ona je najpierw powyjmowała, było OK, ale później się zbuntowała, bo ona swoje kolczyki lubi i dobrze się w nich czuje. Ma prawo. Facet odszedł, znalazł się taki, którego te jej kolczyki kręcą i to jak:)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.12.2021 22:28
Mi się tautaże podobają, sama mam dwa, ale mówię o ciekawych, przemyślanych wzorach, wykonanych u profesjonalisty. Ozdoba ozdobie nierówna. Jako fanka tatuaży przyznaję, że bywają odpychające, czasem wyglądają jak tył zeszytu gimnazjalisty. Taka prawda. Tatuować się należy z głową, albo może nie tyle należy, bo nie moje ciało, nie mój wybór, co ja polecam. Tatuaże nie mają związku z 'prowadzeniem się'. Jestem bardzo spokojną mężatką, z jednym, bardzo spokojnym partnerem na liczniku. Moja koleżanka z pracy zrobiła sobie tatuaż po pięćdziesiątce. Złoto, nie kobieta. Spodobał się jej wzór kwiatowy i tyle. Co do tekstu, ja bym odpuściła. Nie wszystko musi się podobać każdemu. Zgadzam się, że niektórzy zyskują przy bliższym poznaniu i wtedy fizyczność nie liczy się tak bardzo, ale chłopak miał okazję porozmawiać. Nie było chemii. Nie narzucajmy się tym, którym nie odpowiadamy. Nic na siłę.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie