Nakryłam go na kłamstwie

Magda zastanawia się, czy to pierwszy raz, kiedy partner nie jest z nią szczery.
Nakryłam go na kłamstwie
Fot. Unsplash (Adrian Dascal)
18.11.2021

Do tej pory wydawało mi się, że jestem w fajnym związku. Dobrze się z Michałem dogadujemy, jesteśmy razem od dwóch lat. Ja zawsze jestem z nim szczera. Mówię mu, gdzie jestem, co robię i z kim. Tego samego oczekuję od niego. Ostatnio wyszło jednak na jaw, że mnie oszukał.

Wszystko wydało się w zeszły weekend, jak poszliśmy do jego kolegi. Zaczęli wtedy rozmowę o pracy Michała i okazało się, że w jego firmie kilka miesięcy temu zatrudnili dziewczynę, która siedzi razem z Michałem w pokoju. Mnie nic o tym nie powiedział. Wcześniej pracował zdalnie, ale jego firma wróciła do normalnego trybu pracy jakoś przed wakacjami. Jak pytałam go ostatnio, jak mu się pracuje z samymi chłopakami w jednym pomieszczeniu, to mówił, że świetnie. Teraz okazuje się, że mają tam jakąś dziewczynę, w dodatku z rozmowy z kumplem wynikło, że bardzo atrakcyjną. Nie rozumiem, czemu mnie oszukał, że w jego pokoju nie ma żadnych kobiet, skoro od powrotu do firmy siedzi z nimi nowa pracownica.

Zobacz także: On nie chce u mnie zostawać na noc…

Przez to, ze nie był szczery, wyobraźnia zaczęła mi pracować. Zastanawiam się, czy on z nią flirtuje, i tak dalej. Nawet jeśli podejrzenia są na wyrost to wynikają z tego, że zataił przede mną prawdę. Może kłamie też w innych kwestiach?

Magda

Polecane wideo

Wybrano najseksowniejszego mężczyznę na świecie. Ma 52 lata i zdaniem fanek w ogóle się nie starzeje
Wybrano najseksowniejszego mężczyznę na świecie. Ma 52 lata i zdaniem fanek w ogóle się nie starzeje - zdjęcie 1
Komentarze (16)
Ocena: 4 / 5
gość (Ocena: 1) 20.11.2021 21:59
Prawdy szkoda mówić. Lepiej używać ile wlezie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.11.2021 14:29
No są zawsze 2 opcje, co nie? Facet (albo kobieta) poznaje kogoś. Nie mówi ci o tym, bo: 1) ta osoba go nie interesuje, natomiast zna temperament swojej drugiej połówki i nie chce robić syfu w związku o nic, lub 2) chce wejść z tą nowopoznaną osobą w pewne... stosunki. Tak czy siak w 2-gim przypadku powiedzenie prawdy, że się kogoś poznało raczej nie wpłynie na decyzję o potencjalnym pójściu z tym kimś do łóżka. A w 1-szym przypadku wyznanie może spowodować rozpad związku przez chorobliwą zazdrość w sumie bez powodu. Więc - to, że ci nie powiedział może znaczyć bardzo wiele, albo kompletnie nic. Tyle.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.11.2021 18:36
Myślę, że skłamał, bo ma niepewną siebie, zazdrosną dziewczynę z bujną wyobraźnią, więc próbował tego uniknąć.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 18.11.2021 17:49
Ile ty masz lat, 15? Problem z dupy.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 18.11.2021 11:16
Wszyscy kłamiemy lub coś przemilczamy. Czasami, aby zataić prawdę, a czasami dla świętego spokoju. Do mnie po XX latach odezwała się szkolna miłość, a cały czas byłam w związku z moim. Nic nie było na rzeczy (z mojej strony), to po co mu mówić i go denerwować? Po kiego grzyba? Skoro nic się nie stało i absolutnie nie dopuściłabym do tego, żeby coś się stało? No odezwał się, to się odezwał, a potem przestał znowu się odzywać, no drama. Drama to by była, gdybym zaczęła o tym rozmawiać, no bo jak byście się poczuły na jego miejscu? Nie ma nic gorszego niż stara miłość, która nagle się odzywa do twojego partnera/partnerki, i nawet nie miałabym jak udowodnić, że mam tamtego kolesia od dawna w doopie...
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie