Mam obsesję na punkcie mojego sąsiada

„Ciągle podglądam go przez okno” – przyznaje Basia.
Mam obsesję na punkcie mojego sąsiada
Fot. Unsplash (Kristina Tripkovic)
05.11.2021

Pierwszy raz zwróciłam uwagę na mojego sąsiada jakiś tydzień po przeprowadzce. Mieszkam na jednym z ostatnich pięter, on 2 niżej i po przeciwnej stronie mnie. Wystarczy, że stanę przy oknie i widzę prawie wszystko, co dzieje się w jego mieszkaniu. On nie ma żadnych zasłon, ani firanek. Czasami tylko zasuwa rolety, kiedy świeci słońce.

Najwięcej mogę zobaczyć wieczorem, kiedy on wraca z pracy i włącza światło. Widzę pół jego salonu, kuchnię, nawet przedpokój prowadzący do łazienki. Gdybym się uparła, to wiedziałam dokładnie co ogląda w telewizorze, co je i kiedy chodzi się kąpać. I bardzo często tak jest, bo siadam sobie przy oknie i patrzę tak bez sensu, aż się ruszy. A jak już się pojawi w zasięgu wzroku, to aż mnie zatyka, bo wreszcie się doczekałam. Nie robi nic niezwykłego. Po prostu tam jest, a ja mogę na niego patrzeć.

Zobacz także: LIST: „Nie urodzę dziecka z szacunku do planety”

Ostatnio robił imprezę i mogłam się przyjrzeć jego znajomym, widziałam, jak zdmuchuje świeczki na torcie. Aż sama się siebie boję, bo zaczynam żyć życiem obcego faceta. Nie potrafię sobie tego odmówić. Strasznie mi się podoba, ale na razie nie mam odwagi na nic więcej.

Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co by było, gdyby on nagle się wyprowadził, albo zasłonił okna. Wtedy dopiero bym oszalała. To już taki mój rytuał, że zajmuję się swoim życiem, a od czasu do czasu zerkam, co u niego słychać. Wiem, że to dziwne i trochę chamskie. Wiem, że nie wolno podglądać. Tylko, że on sam daje mi taką okazję. Skoro nie zasłania okien, to znaczy, że jest mu wszystko jedno. A dla mnie to naprawdę ważne, bo od dawna jestem sama, w pracy praktycznie brak facetów, większość dnia spędzam w domu. Teraz przynajmniej mogę sobie wyobrazić, że mam kogoś blisko.

Basia

Polecane wideo

Idealny apartament Anny Wendzikowskiej. Boska łazienka, stylowe pianino, liczne obrazy
Idealny apartament Anny Wendzikowskiej. Boska łazienka, stylowe pianino, liczne obrazy - zdjęcie 1
Komentarze (33)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 11.11.2021 14:02
A M jest w sumie żal autorki. Widać, że czuję się samotna i podglądając tego gościa ma takie poczucie, że nie jest aż tak bardzo samotna. W sumie to przykre i żal mi jej trochę. Co samotność robi z ludźmi
odpowiedz
Ula (Ocena: 5) 10.11.2021 10:27
Babo, to jest niepokojące! Siedzisz w oknie jak znudzona staruszka i podglądasz obcego człowieka. Przestań tak robić, bo Twój chorobowy stan może się pogłębić. Oglądałaś "Okno na podwórze" Hitchcocka?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.11.2021 19:05
A co zrobisz, jak wprowadzi się do niego dziewczyna? Zabijesz ją?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.11.2021 07:15
Haha, jak z serialu 'You'.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.11.2021 11:57
Dla mnie to chore. Jak sobie pomyślę, że ktoś mógłby mnie tak podglądać to aż mnie ciary przechodzą. Dobrze piszą, tu tylko psychiatra pomoże
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie