Ktoś ukradł mi spod drzwi dietę pudełkową… Co jest z wami nie tak, ludzie?

Martyna nie może uwierzyć w to, co się stało.
Ktoś ukradł mi spod drzwi dietę pudełkową… Co jest z wami nie tak, ludzie?
Fot. Unsplash.com (Maria Lupan)
21.10.2021

W jakim my kraju żyjemy. Na każdym kroku złodziejstwo, a sąsiad sąsiadowi wilkiem. Ja wiem, że ludziom ostatnio żyje się w Polsce gorzej, bo wszystko wokół drożeje, a pensje te same, ale żeby posuwać się do kradzieży jedzenia? Nadal nie mogę uwierzyć, że mnie to spotkało.

Zdecydowałam się ostatnio na dietę pudełkową. Zapłaciłam z góry za całe 5 dni. Każdy, kto korzystał z takiego cateringu wie, że zazwyczaj dostawcy zostawiają pudełka pod drzwiami o trzeciej, czwartej nad ranem. Podaje się takiemu kurierowi kod do klatki, żeby nie budził nas domofonem o takich wczesnych porach i jest to wygodne, zwłaszcza jak wstaje się później. W moim przypadku jest to zazwyczaj 8:00.

Zobacz także: Czy mój chłopak powinien wiedzieć, ile zarabiam?

W poniedziałek jedzenie czekało na mnie pod drzwiami normalnie. We wtorek ze zdziwieniem zauważyłam jednak, że wycieraczka jest pusta. Sądziłam, że to jakaś pomyłka i zadzwoniłam do firmy, z której zamówiłam catering, gotowa zrobić awanturę. Po wyjaśnieniu sprawy okazało się jednak, że jedzenie zostało mi dostarczone normalnie. Po prostu jakiś sąsiad uznał, że może je sobie przywłaszczyć. Dzisiaj (w środę – przyp. red.) sytuacja się powtórzyła, a ja załamałam ręce nad ludzką podłością. Jak można kraść cokolwiek drugiemu człowiekowi, zwłaszcza jedzenie? Ja nie dojdę, który to sąsiad, bo mieszkam, jak ja to nazywam, w tzw. Pekinie. Dużo ludzi, praktycznie nikogo nie znam. Na moim piętrze jest kilkanaście mieszkań, a kamera na holu jest oczywiście zepsuta.

Do piątku nie zamierzam kłaść się spać, tylko będę wyczekiwać dostawcy z jedzeniem, aby od razu je zabrać spod drzwi. Potem rezygnuję z diety, bo to się mija z celem. Nie z takimi sąsiadami. Co jest z wami nie tak, ludzie?

Martyna

Polecane wideo

Trzypiętrowa willa, wielka kanapa, nastrojowy kominek. Jak mieszkają Sandra Kubicka i Baron?
Trzypiętrowa willa, wielka kanapa, nastrojowy kominek. Jak mieszkają Sandra Kubicka i Baron? - zdjęcie 1
Komentarze (64)
Ocena: 4.94 / 5
kasia (Ocena: 5) 08.11.2021 18:56
a cnotę kto ci ukradł.pewnie to był emigrant bsłońce peru.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 27.10.2021 14:27
Trociny ze łba też Ci ukradł?
odpowiedz
Ole (Ocena: 5) 25.10.2021 14:37
Mi kiedyś ukradł z lodówki w byłej pracy całe śniadania,było tam bułka z szynką .z serem i arbuz kiedy otworzyłam lodówkę to się mnie pytali czy ducha zobaczyłam ,kiedy poszłam do ochrony to nic się nie da zrobić . Przykleiłam kartkę byś się Udławił ty h..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.10.2021 14:02
Poświęciłabym jedna dostawę jedzenia - otworzylabym pudelka, dowalila środka przeczyszczającego albo węgla zebh sie ktoś albo ze*raz porządnie albo zeby kogoś porządnie zatwardzilo :D :D:D
odpowiedz
,., (Ocena: 5) 24.10.2021 16:06
Zależy gdzie i z kim się mieszka. U mnie nic nie ginie, blok jak i okolica jest w dosyć wysokim standardzie. Kurierzy zostawiają mi paczki na progu jak mnie nie ma w domu. Przez 3 lata jeszcze nic mi nie zginęło. Lepiej kupić mniejsze mieszkanie a w dobrej, bezpiecznej okolicy w nowym budownictwie z ludźmi na poziomie. Jak kogoś stać by kupić drogie mieszkanie to raczej nie będzie polował na cudzą własność i catering za 40 dychy.
zobacz odpowiedzi (5)

Polecane dla Ciebie