Zamierzam walczyć z siostrą o mieszkanie po babci

Ewa nie chce ustąpić.
Zamierzam walczyć z siostrą o mieszkanie po babci
Fot. Unsplash (Kinga Cichewicz)
06.10.2021

Nasłuchałam się już wielu historii na ten temat i niestety widać po nich, do czego ludzie są zdolni. Niby się kochają, ale jak przyjdzie co do czego, to nóż w plecy. Zwłaszcza kiedy w grę wchodzą pieniądze albo coś bardzo wartościowego. Znalazłam się w takiej sytuacji. Babcia obiecywała mi mieszkanie, ale nie dopełniła formalności. Teraz zmarła i zaczęła się wojna.

Siostra wcześniej nic nie wspominała na ten temat, a teraz nawet prawnika już zatrudniła. Uważam, że ta nieruchomość należy się tylko mnie, bo taka była wola babci. Wiele osób z rodziny to słyszało. Ale czy będą zeznawać na moją korzyść? Pewnie rodzina nam się przez to rozleci.

Nie wierzę w to, że kiedykolwiek będzie mnie stać na kupno własnego mieszkania. O kredyt coraz trudniej, a potem go spłacaj. Niby z czego, skoro sytuacja na rynku pracy taka niepewna? Nie mam męża milionera. W ogóle jeszcze nie mam męża. A siostra ma już gdzie mieszkać, bo rodzice jej partnera użyczyli im całe piętro.

Polecamy także: Mąż nie pozwala mi kupować nowych rzeczy

Mieszkanie prawnie należy się najpierw mojemu tacie, ale on już zapowiedział, że go nie chce. Mamy ze sobą ustalić, jak wyjść z tej sytuacji. Dla mnie rozwiązanie jest jedno - niech ona zrzeknie się u notariusza wszelkich roszczeń.

Siostra dobrze wie, że jestem w trudniejszej sytuacji. Słyszała też wielokrotnie, jak babcia obiecywała mi przepisanie mieszkania. Miałam zostać tam zameldowana i wszystko już prawie trafiło do notariusza. Potem się rozchorowała i niestety po temacie. Babci nie ma i nikt tego nie potwierdzi.

Nie przypuszczałam, że siostra jest taka zachłanna i zaborcza. Mało brakowało, a ostatnio prawie jej piana z ust poleciała. Patrzy na mnie ze wściekłością, bo stanęłam na jej drodze. Myślała, że się wzbogaci bez żadnych przeszkód, ale ja nie ustąpię. Uważam, że mam rację.

Ewa

Polecane wideo

Wiek mentalny znaków zodiaku. Kto jest największym dzieckiem, a kto jest nad wyraz dojrzały?
Wiek mentalny znaków zodiaku. Kto jest największym dzieckiem, a kto jest nad wyraz dojrzały? - zdjęcie 1
Komentarze (35)
Ocena: 4.66 / 5
gość (Ocena: 5) 11.10.2021 16:38
A co ma do rzeczy to, że siostra ma gdzie mieszkać ? Spadek także jej się należy, niezależnie od tego jak stoi finansowo. Też jest wnuczką tak samo jak ty i też ma prawo do tego mieszkania tak jak ty, więc dlaczego ma nic nie dostać ? Zresztą to jest kwestia dogadania się, ona może zrezygnować z mieszkania jak spłacisz jej połowę wartości.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 08.10.2021 10:19
Mam identyczna sytuację. Samotna siostra babci męża chciała, żeby jej mieszkano po śmierci trafiło do męża, ale nie dopełniła formalnosci. Przekazała je siostrze, czyli babci męża. Teraz na babcie spadło stado sepów. Babcia chce postąpić honorowo, ale boli ja reakcja rodziny. Starsza, schorowana i tyle stresu. Poradziłam meżowi, żeby zrzekł się całości tego mieszkania, poradził babci sprzedaż i podział kasy między nią, a jej dzieci. Szkoda tracić godnosc dla kilku groszy. Co z tego, że 'nam się nalezy'? Spokojna głowa babci ważniejsza.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.10.2021 10:16
Według mnie, liczy się tylko wola babci. Nie każdy jest ogarnięty w prawie. Starsi ludzie często liczą na rozsądek dzieci i wnuków. Niestety, w ludziach budzą się sępy. Ja bym nie chciała mieszkania, które dziadkowie chcieli przekazać tylko mojej siostrze. Jakieś powody za tym stoją. Prawnie, mieszkanie jest teraz ojca, więc z nim należałoby ustalić, jaką była babci wola. Może Tobie mówiła jedno, siostrze drugie? Nie siostry wina, że Ty jesteś nieporadna życiowo, jeśli babcia naprawdę chciała podziału, to niepotrzebnie klapiesz jęzorem. Jeśli chciała żeby było tylko Twoje, to musisz liczyć na honor rodziny i raczej nastawilabym due na przegrana.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.10.2021 19:18
Nie potrafię zrozumieć podejścia autorki listu: ona jest bogatsza to powinna się zrzec mieszkania. Ostatnio niezaradni życiowo ludzie nabrali przekonania że im się wszystko należy. Najpierw tacy nieudacznicy patrzą na bardziej zaradnych z zawiścią a jak coś dostaną to śmieją sie z ludzi którzy uczciwie pracują, biorą kredyt nieraz na 30 lat żeby mieć własny kąt i uznają ich za frajerów.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.10.2021 23:42
Nawet gdyby siostra była bardzo bogata, to połowa i tak powinna się jej należeć. Niby dlaczego miałaby zostać pokrzywdzona przez to, że lepiej sobie w życiu poradziła? Ja lepiej radzę sobie od mojego rodzeństwa, ale skończyłam studia i ciężko na to pracowałam i miałabym oddać np. połowę mieszkania moje siostrze, bo ona nigdy nie pracowała i niczego się nie dorobiła? Przecież to byłoby nagradzanie nieudaczników życiowych, takie niesprawiedliwe.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie