Koleżanka nie chce mnie polecić do pracy w swojej firmie

Agnieszka czuje się z tego powodu rozżalona.
Koleżanka nie chce mnie polecić do pracy w swojej firmie
Fot. pexels (Jc Siller)
16.09.2021

Z kimkolwiek nie rozmawiam, wszyscy potwierdzają, że rynek pracy jest teraz po prostu straszny. Śmieciowe umowy, niskie pensje, tragiczne warunki zatrudnienia. Jeśli ktoś jest ze swojej pracy zadowolony, to ma szczęście. Ja nie jestem i już od dłuższego czasu staram się coś w tym kierunku zrobić.

Ostatnio dowiedziałam się, że moja koleżanka, z którą pracowałam cztery lata temu, jest teraz zatrudniona w sporej korporacji. Podobno tam teraz kogoś szukają. Odezwałam się więc do niej na Facebooku i zapytałam, czy przekazałaby dalej moje CV i ewentualnie się za mną wstawiła. Kiedyś pracowało nam się razem bardzo dobrze i szczerze się lubiłyśmy. W czasie rozmowy wyczułam jednak, że ona nie zrobi nic, aby mi pomóc.

Zobacz także: Nie chcę mieć hucznego wesela!

Zaczęła się wykręcać, że ona nie ma wpływu na rekrutację i że nic nie wie o tym, aby kogoś w jej firmie szukali. Potem jeszcze dodała, że tak naprawdę to u nich wcale nie jest kolorowo i żebym szukała pracy gdzie indziej. Padły jeszcze słowa, że ona woli nikogo nie polecać, bo jak coś będzie nie tak, to winą zostanie obarczona ona. Wykręty, wykręty, wykręty. Nic się nie trzymało kupy w tych jej wywodach.

Zrobiło mi się strasznie przykro. Teraz to bardziej życzliwy jest obcy niż znajomy czy przyjaciel.

Agnieszka

Polecane wideo

Waży 440 kg i szuka miłości. Dla kandydatki na żonę ma ścisłe wymagania
Waży 440 kg i szuka miłości. Dla kandydatki na żonę ma ścisłe wymagania - zdjęcie 1
Komentarze (59)
Ocena: 4.85 / 5
gość (Ocena: 5) 19.09.2021 18:00
Jak poszłam na urlop macierzyński to dowiedziałam się że moja dobra koleżanka złożyła Cv na moje stanowisko na zastępstwo. Jest między nami spora różnica w wykształceniu, poza tym nigdy nie przypuszczałabym że będzie startować na moje miejsce. Nie prosiła mnie o wstawiennictwo, zresztą to kadry organizują rekrutacje i nie mogłabym pomóc. Okazało się że otrzymała najmniej punktów z testu a na rozmowie powoływała się na to że mnie zna i że dzięki mnie dokładnie wie jak wygląda praca na tym stanowisku a nie przypominam sobie abym z nią o tym rozmawiała. Trochę to było niepoważne.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.09.2021 19:28
Jeśli raz polecisz do pracy osobę niekompetentną, to następnym razem twoje polecenia nie będą traktowane poważnie - stracisz wiarygodność. Tak to widzę. W korporacjach w których ja pracowałam były systemy poleceń. To samo jest u znajomych. Co więcej, firmie zależy właśnie na tym, aby polecam osoby, które naprawdę się zna a nie jakieś z łapanki o których nie ma się wiedzy, czy się sprawdzą - a i tak wiele osób szukało dla kasy za polecenia osób po stronach z ogłoszeniami o pracę ;) Tak więc ja bym nigdy nie poleciła osoby o której mam zdanie, że zwyczajnie narobi mi obciachu :D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.09.2021 14:30
Ja też nie polecam nikogo, bo jeśli coś będzie nie tak, to później byłoby a mnie. Mój mąż jyz też ma nauczke
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.09.2021 09:09
Mam koleżanki, z którymi prywatnie super się rozmawia ,ale nie lubiłam z nimi pracować...więc gdybym miała wpływ na rekrutację, to po prostu nic bym nie zrobiła. Sama powinna złożyć aplikację. Natomiast jak z kimś się dobrze pracowało, to bym wstawiła się za daną osobą gdyż potrafi pracować w grupie ... Z mężem mogłabym pracować w korpo ...gdyby nie był zazdrosny
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 17.09.2021 08:42
Dla mnie argumenty koleżanki brzmią logicznie. Lubienie kogoś, a polecanie to dwie różne rzeczy. Mogę lubić, ale nie chcieć polecić, gdy nie wiem, jaką pracownicą jest dana osoba. Ostatecznie to ja polecam, więc muszę wiedzieć, że wiem kogo.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie