Rodzice nie chcą zajmować się moim psem, kiedy wyjeżdżam na wakacje

Karina jest rozczarowana ich podejściem.
Rodzice nie chcą zajmować się moim psem, kiedy wyjeżdżam na wakacje
Fot. Unsplash (Richard Brutyo)
17.08.2021

Kiedy wybuchła pandemia, uznałam że to dobry moment, by sprawić sobie psa. Zawsze chciałam mieć czworonoga, ale wcześniej jakoś nie było ku temu okazji. Przez koronawirusa przeszłam jednak na hybrydową pracę, więcej byłam w domu i po prostu stwierdziłam, że zaadoptuję psiaka. Tak zrobiłam.

Luna jest cudownym, kochanym psem. Zupełnie bezproblemowym. Trzeba ją tylko karmić, sprzątać po niej na spacerze i głaskać. Często szczeka na samochody i motory, ale to nie jest jakoś bardzo uciążliwe. Tym bardziej nie mogę zrozumieć, dlaczego na czas moich wakacyjnych wyjazdów rodzice tak bardzo się wzbraniają, żeby przyjąć Lunę do siebie. Wcześniej ich o to nie prosiłam, bo ze względu na sytuację z pandemią nie wyjeżdżałam zagranicę. Teraz jednak sytuacja uległa zmianie i chciałabym z koleżanką ruszyć gdzieś dalej, na minimum dwa tygodnie. Byłam pewna, że rodzice nie będą mieli obiekcji, żeby zaopiekować się Luną, ale od razu mi zapowiedzieli, że mam znaleźć hotel dla psa, lub poprosić o pomoc znajomych.

Ręce mi opadły. Oni nie przepadają za czworonogami, ale przecież jestem ich córką i potrzebuję pomocy. Mieszkają blisko, w miasteczku obok, więc mogłabym im podrzucić Lunę i odebrać ją po wakacjach. Nie wiem, jak ich przekonać. Z drugiej strony nic na siłę…

Karina

Zobacz także: Czy powiedzieć koleżance, że jej ciągłe telefony mi przeszkadzają?

Polecane wideo

Jak mieszka Iga Krefft? Klimatyczne gniazdko w stylu vintage
Jak mieszka Iga Krefft? Klimatyczne gniazdko w stylu vintage - zdjęcie 1
Komentarze (38)
Ocena: 5 / 5
Jutrzenka (Ocena: 5) 23.08.2021 15:37
Nie rozumiem, skąd u młodych ludzi taka roszczeniowość i wychodzenie z założenia, że wszystko im się należy. Trzeba być odpowiedzialnym za swoje decyzje (dzieci, zwierzęta), a nie zakładać, że przecież rodzice muszą pomóc przy opiece albo zająć się podczas urlopu... Drodzy Młodzi - pamietajcie, że Wasi rodzice NIE MAJĄ OBOWIĄZKU opiekować się Waszym dzieckiem/zwierzątkiem. Badźcie do cholery odpowiedzialni za swoje decyzje, i liczcie się z kosztami niani (dziecko) czy hotelu (w przypadku zwierząt). Nikt nie musi Wam pomagać, jesteście dorosłymi ludźmi!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.08.2021 09:54
To przykre jeśli nie chcą się zajmować. Moja mama bardzo chętnie bierze Kajtka do siebie. Przychodzi też do mieszkania by podlać kwiaty, włączyć irobota czy przewietrzyć mieszkanie. Moi rodzice to naprawdę dobrzy ludzie i chętni do pomocy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.08.2021 13:14
Twój pies to Twój obowiązek. Zawracanie d....y innym. Są hotele dla psów.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.08.2021 12:50
wcale nie musza tego robic czego nie rozumiesz
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.08.2021 18:58
Też bym się nie zajęło czymiś psem (ani żadnym innym zwierzęciem). A mam kilka powodów. Po pierwsze, zwierze to obowiązek i sam fakt, że właściciel musi znaleźć opiekę dla podopiecznego na czas wyjazdu jasno wskazuje, że jego posiadanie to zobowiązanie. Po drugie, nie każdy lubi zwierzęta. Ja nie lubię psów bo kiedyś byłam przez jednego ugryziona i mam blokadę, bo nawet szczeniaczek w mojej głowie jest potencjalnym agresorem. Po trzecie, o ile taki pies nie jest zwykłym burkiem-powsinogą, któremu da się byle co do jedzenia i zabawy to pojawia się problem z rasowymi psami. Bo jak coś się z takim psem za kilka tysięcy stanie pod nieobecność właściciela, to kto za to beknie? Moja kuzynka ma buldoga francuskiego i nie dość, że utrzymanie tego psa przez miesiąc to prawie 1000zł to musi się nim bardziej zajmować niż rocznym dzieckiem.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie