Mój mąż jest kiepskim ojcem. Wychowuję dzieci praktycznie sama…

Kasia jest rozczarowana jego postawą.
Mój mąż jest kiepskim ojcem. Wychowuję dzieci praktycznie sama…
Fot. pexels (Madeline Bassinder)
26.04.2021

Mojego męża poznałam tuż po studiach. To była wielka miłość, dla której zostawiłam swojego poprzedniego, wieloletniego partnera. Z Szymonem poczułam mocną więź praktycznie od samego początku, a decyzja o ślubie zapadła bardzo szybko.

Z powiększaniem rodziny wstrzymywaliśmy się przez dłuższy czas. Chcieliśmy nacieszyć się sobą, pojeździć po świecie, zaoszczędzić trochę pieniędzy. Kiedy oboje dojrzeliśmy do zostania rodzicami, zaszłam w pierwszą ciążę.

Po narodzinach córki niestety okazało się, że mąż jest kiepskim ojcem. Wymigiwał się dosłownie od każdej czynności. Nie chciał w nocy do niej wstawać, bo twierdził, że i tak ja ją karmię. Zgoda, ale przecież mógł mi Anię przynosić do łóżka… Przewijanie było dla niego wstrętne, a kąpanie napawało go strachem, że ją upuści. W rezultacie naszym dzieckiem zajmowałam się tylko ja, również w weekendy, kiedy on nie pracował, a ja marzyłam o tym, żeby mieć choć kwadrans tylko dla siebie.

Mieliśmy przez to wiele kłótni, on obiecywał, że się poprawi i będzie mi pomagał. Wtedy okazało się, że jestem w drugiej ciąży…

Sytuacja znowu się powtarza. Ja zajmuję się niemowlęciem i Anią, a mąż całymi dniami wymiguje się od swoich ojcowskich obowiązków. Nie czyta Ani na dobranoc, bo jest zmęczony. Nie nosi Leosia na rękach, bo bolą go plecy. I tak w kółko…

Żalę się tutaj tylko dlatego, że nie mam komu się wygadać. Czuję się jak samotna matka, choć mam męża. Jakiekolwiek rozmowy z nim nie przynoszą efektu, a ja jestem już na skraju wyczerpania.

Kasia

Zobacz także: Wstydzę się tego, gdzie pracuje mój chłopak

Polecane wideo

Suri Cruise ma już 15 lat. Nowe zdjęcia pokazują, do którego ze słynnych rodziców jest bardziej podobna
Suri Cruise ma już 15 lat. Nowe zdjęcia pokazują, do którego ze słynnych rodziców jest bardziej podobna - zdjęcie 1
Komentarze (74)
Ocena: 4.24 / 5
gość (Ocena: 5) 10.07.2021 10:51
bardzo Ci współczuję, myślałam ze w XXI wieku takie rzeczy już nie mają miejsca. Ja bym zagroziła rozwodem, mój mąż uczestniczy czynnie w wychowywaniu naszego wspólnego dziecka i obowiązkach domowych. Nie wyobrażam sobie innego scenariusza. Ale takiego sobie właśnie wybrałam.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.05.2021 09:22
a kto tak na prawdę chciał dziecka??
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.05.2021 08:59
Nie rozumiem jak można zajść w drugą ciążę, gdy przy pierwszej nie zdał egzaminu? Mój mąż też nie jest idealny. Wraca z pracy o 19 i przez godzinę się bawi z synem, później kąpiel, karmienie i usypianie. We wszystkim pomaga. Co dwa tygodnie mam dobę dla siebie (on też ma) i jakoś żyjemy. Oczywiście mógłby być bardziej zaangażowany, ale pracuje długo i niestety większość obowiązków spada na mnie, ale ja nawet nie myślę o drugim dziecku.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.04.2021 08:00
List najpewniej zmyślony, ale pokazuje realne oblicza tak 80% polskich związków. Dziewczyny, jeśli macie stu procentowe partnerstwo w związku, trzymajcie się tego jak niczego innego. W przeciwnym razie zostają jeszcze obcokrajowcy z krajów z równym podejściem do sprawy.
zobacz odpowiedzi (1)
Wera (Ocena: 5) 27.04.2021 15:50
Spakuj torbę, zabukuj fajny hotel ze SPA i zniknij pod osłoną nocy na weekend. Będzie musiał się w końcu nauczyć być ojcem. Krzywdy im nie zrobi, za to takie przeżycie napewno otworzy mu oczy.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie