Nie jestem zadowolona z mojego nowego nosa…

Joanna chciała pozbyć się kompleksu. Teraz żałuje.
Nie jestem zadowolona z mojego nowego nosa…
Fot. Unsplash (Jonas Svidras)
15.01.2021

W mojej rodzinie ze strony taty wszyscy mają duże nosy. Ja również taki po nich odziedziczyłam. Zawsze z zazdrością patrzyłam na mały, zgrabny nosek mojej mamy i wściekałam się o to, że ja musiałam urodzić się podobna do ojca, a nie do niej. Każdy, kto zmagał się z podobnym problemem, co ja, wie o czym mówię. Dzieciaki dokuczały mi w szkole, miałam rożne przezwiska, z Kulfonem na czele. Miałam też masę kompleksów, a przez to problemy z nawiązywaniem relacji z chłopakami.

Jako nastolatka obiecywałam sobie, że jak tylko stanę się pełnoletnia, podejmę jakąś dorywczą pracę i wszystkie oszczędności przeznaczę na operację nosa. Potem mi jednak przeszło. Tak naprawdę długo dojrzewałam do tego, żeby zdecydować się na wizytę u chirurga. Najpierw dużo o tym czytałam, przeglądałam fora internetowe, konsultowałam to z różnymi osobami. W końcu podjęłam decyzję i to zrobiłam.

Zobacz także: Pół roku temu pokonała COVID-19. Do dziś walczy z wyjątkowo przykrym objawem

Mój ojciec był na mnie wściekły. Próbował wybić mi to przed operacją z głowy, czuł się urażony, bo nos uważał za znak rozpoznawczy swojej rodziny. Ja dziękuję za takie dziedzictwo. Mieliśmy dużo cichych dni, rozmawiałam wtedy głównie z mamą, on nawet nie chciał podejść do telefonu.

Po operacji, kiedy zobaczył mnie pierwszy raz, rozpłakał się. Stwierdził, że trudno mnie teraz rozpoznać. Utkwiło mi to w głowie. Ja również, jak patrzę w lustro, to nie wiem do końca, kim jestem. Nie umiem się przyzwyczaić do swojej nowej twarzy, choć od operacji minęło już sporo czasu. Niby nos jest mniejszy, zgrabniejszy, ale ja nie czuję się sobą. Czasem nawet żałuję, że go zmniejszyłam.

Miał ktoś podobnie? Kiedy mi przejdzie takie myślenie?

Joanna

Polecane wideo

Anna Lewandowska wygląda jak Dakota Johnson? Porównałyśmy zdjęcia i okazało się, że…
Anna Lewandowska wygląda jak Dakota Johnson? Porównałyśmy zdjęcia i okazało się, że… - zdjęcie 1
Komentarze (48)
Ocena: 4.88 / 5
gość (Ocena: 5) 15.01.2021 11:50
Poczekaj jeszcse. Niektórzy kilka miesięcy po operacji nie mogą się przyzwyczaić, żałują, chcą cofnąć czas ale gdy się zaczynamy przyzwyczajać wszystkie problemy znikają. Wyedy przychodzi myślenie - czemu nie zrobiłam tego wczensiej
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 15.01.2021 11:36
Jedno jest pewne - powodem estetycznych operacji plastycznych ZAWSZE są kompleksy. I cokolwiek wam chirurg któremu zapłaciliście niemałe pieniądze nawciskał, to kompleksy nie znikają ot tak po zabiegu, jak ręką odjął. Kompleksy to problem psychiczny, brak pewności siebie i pewnego rodzaju lęki (a co "oni" myślą o moim nosie? Pewnie się z niego śmieją! A Halinka to ma udany związek bo ma ładny nos! Moje problemy to na pewno wina mojego nosa!). Zamiast wyrzucać pieniądze na tymczasową, kosztowną i niebezpieczną poprawę nastroju lepiej popracować nad sobą, udać się do psychologa i spróbować uporac się ze swoim umysłem.
zobacz odpowiedzi (11)
gość (Ocena: 5) 15.01.2021 11:17
Ja całe życie byłam niezadowolona z biustu. Był mały, w rozmiarze B i dodatkowo opadał w dół mimo młodego wieku. To był koszmar. Mam ładna sylwetkę, pupa odstająca, wcięcie w talii i ten biust nie pasował do niczego. Zrobiłam sobie operacje w 2018 roku. Mimo braku pieniędzy, bo wtedy w małym mieście nie zarabiałam dużo wzięłam kredyt i sfinansowałam sobie nowe piersi. To była najlepsza decyzja w moim życiu. Teraz kupuje staniki w rozmiarze 75E i jestem przeszczesliwa. Nowe piersi dodają seksapilu, wcięcie w talii jest bardziej widoczne, nie mówiąc o możliwości zakładania sukienek bez pleców. W krótkim czasie po operacji też nie byłam zadowolona. Piersi były gruszkowate i strasznie duże. Po jakimś czasie zniknął obrzęk, biust się zmienił i teraz wygląda to super. Może potrzeba Ci czasu, w końcu polubisz nowy nos. Ja Ci szczerze gratuluję podjęcia się takiej operacji. Widziałam programy telewizyjne i po tym co te dziewczyny przechodziły to nawet gdybym miała duży nos nie zdecydowałabym się na to. Biust nie bolał mnie w ogóle, może to przez to, że implant wszczepiono mi pod powięź, a nie pod miesien. Mimo wszystko twarz wydaje mi się bardziej wrażliwa na ból niż inne części ciała. Dziewczyny, jeśli chcecie nie ma co się zniechęcać. To wy musicie żyć w tym. Ciele, nie ktoś inny, Wy macie być zadowolone. Tym bardziej jeśli kwestie finansowe na to pozwalają. Ja dziś, gdy zmieniłam pracę i zarabiam dużo więcej niż kiedyś mogłabym sobie bez problemu pozwolić na operacje i nie czekałabym ani chwili.
zobacz odpowiedzi (1)
J (Ocena: 5) 15.01.2021 10:30
Ja za to czekam na operacje piersi w (lato tego roku). Mam rozmiar piersi AA. (Po operacji bede miec C). Opatrzylam wszystkie mozliwe zdjecia po operacji kobiet w moim rozmiarze. Wyglada super, choc wiem ze nago beda wygladac na nieco sztuczne, ale to i tak lepsze niz bycie plaska deska :p. Chodzilam do psychologa by zaakceptowac siebie ale to nie pomoglo. Nie boje sie bolu, powiklan, duzo zarabiam wiec pieniadze nie graja roli. Czekam juz prawie od roku, ale pandemia sie nie skonczy wiec uzgodnilismy z lekarzem ze nie chce juz czekac. Nawet nie wiecie jak dla niektorych kompleksy fizyczne powoduja bol psychiczny. Zwlaszcza jesli ktos w przeszlosci wam ten wyglad wytykal. Warto o siebie zawalczyc bo to my spedzimy w naszym ciele nastepne kilkadziesiat lat.
zobacz odpowiedzi (15)
gość (Ocena: 5) 15.01.2021 09:15
Taki szok po operacji to jest podobno standard. Przejdzie Ci :) I zazdroszczę, bo nigdy się na to nie zdecydowałam.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie