Byłam na 30 randkach z aplikacji. Wszystkie to niewypał

Magda jest już kompletnie zniechęcona.
Byłam na 30 randkach z aplikacji. Wszystkie to niewypał
Fot. Unsplash
14.01.2021

Wśród moich znajomych jest mnóstwo par, które poznały się przez Internet. Jest nawet małżeństwo, które na Tinderze spotkało się początkowo w wiadomym celu, ale tak między nimi zaiskrzyło, że dzisiaj są po ślubie. To dla mnie najlepszy dowód na to, że na aplikacjach randkowych naprawdę można spotkać miłość. Mimo to próbuję od dłuższego czasu i nic z tego nie wychodzi.

Mam zainstalowane trzy różne aplikacje randkowe, na każdej rozmawiam z wieloma facetami. Za każdym razem, kiedy z jakimś umawiam się na randkę, mam nadzieję, że to będzie strzał w dziesiątkę. Nie szukam przygód, tylko stałej relacji. Albo mam jednak pecha, albo za wysokie wymagania. Żadna z 30 randek, na których byłam, nie była udana. To kompletne niewypały.

Zobacz także: Spotykam się z facetem, który ma trudną przeszłość

Zazwyczaj nie klei się rozmowa lub widać, że chłopak coś kombinuje i liczy tylko na kolację ze śniadaniem. Czasem wychodziło też na jaw, że facet ma rodzinę, co wcześniej zatajał. Albo że nie chce zakładać rodziny, a mnie zależy na tym, żeby znaleźć kogoś, kto poważnie myśli o ślubie i dzieciach.

Jeśli nie szukać na aplikacjach, to gdzie? Doradźcie, bo mam dość samotności i kiepskich randek.

Magda

Polecane wideo

Nieoczywiste, ale zachwycające trendy w pierścionkach zaręczynowych. Od razu powiesz „tak”!
Nieoczywiste, ale zachwycające trendy w pierścionkach zaręczynowych. Od razu powiesz „tak”! - zdjęcie 1
Komentarze (69)
Ocena: 4.94 / 5
Marli (Ocena: 5) 20.01.2021 19:36
Założyłam Tindera w piątek, w niedziele (a być może w sobotę, niestety już nie pmaietam dokładnie) poznałam mojego obecnego męża! PS stwierdziłam, ze pobędę tam tydzień, zobaczymy co się urodzi. I znalazłam najwspanialszego mężczyznę na świecie ❤️
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 20.01.2021 11:00
Widocznie jesteście tępymi dzidami. Ot cała zagadka. No kto nie będzie was utrzymywał i raz a czas pucował.
odpowiedz
Iza (Ocena: 5) 19.01.2021 14:49
Ja mojego ukochanego poznałam w pracy .
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.01.2021 17:40
Ja mam podobne doświadczenia jak autorka. Od około 10 lat umawiam się na randki przez Internet. Niestety spotykam samych dziwaków. Facet nr 1 nawiedzony ministrant co codziennie latał do kościoła. Jak mu powiedziałam, że moi rodzice są po rozwodzie i że rzadko chodzę do kościoła,to stwierdził że będę się smażyć w piekle. Facet nr 2 wydawał się całkiem interesujący. Po miesiącu zapytał mnie jakiej relacji szukam. Powiedziałam mu, że szukam poważnego związku. Po tym spotkaniu przestał się odzywać. Myślę, że był w związku, albo nawet miał żonę. Nr 3 gdy dowiedział się, że dostałam w spadku mieszkanie po dziadkach zaraz chciał się do mnie wprowadzić i brać ślub, chociaż znaliśmy się tylko tydzień. Nr 4 zakompleksiony i zaniedbany, chociaż na zdjęciach wyglądał całkiem dobrze. Na pierwszej randce od razu wypalił, że jest chory psychicznie i kilka razy był w szpitalu psychiatrycznym. Miał skłonność do nadużywania alkoholu i był niestabilny emocjonalnie. Nr 5 nawet nie krył, że chodzi mu tylko o seks. Nr 6 mieliśmy wspólne zainteresowania: czytanie książek i historia. Zapytał się mnie jaki okres historyczny lubię najbardziej. Powiedziałam, że XIX i XX wiek. On na to, że w takim razie nie interesuje się historią, bo nie odróżniam secesji odeskiej od wiedeńskiej. Ja mu na to, że nie mam doktoratu z historii sztuki i z takim podejściem to on w życiu sobie dziewczyny nie znajdzie. Czy nie ma już normalnych facetów? Zaraziłam się do randek przez Internet. Na to, że kogoś poznam w realu przestałam liczyć, bo wokół sami ograniczeni dresiarze co nie skończyli nawet gimnazjum.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.01.2021 12:49
Jak miałam konto na Tinderze to zastawiłam na nim same pułapki: przesuwalam w prawo tylko kolesi z rozbudowanym, ciekawym i zabawnym opisem i zdjęciem wskazującym że ma jakąś pasję, sama w opisie miałam cytat z piosenki pewnego kultowego zespołu i kontynuowałam rozmowę tylko z tymi, którzy go rozpoznali, a jak rozmowa się nie kleiła to usuwalam. W efekcie odbyłam kilka bardzo fajnych i mile wspominanych randek a już po 2 tygodniach spotkałam mojego aktualnego męża, z którym od początku nadawaliśmy dokładnie na tych samych falach i mamy piękne wspólne życie :)
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie