Zostałam zaczepiona na ulicy, bo miałam na sobie naturalne futro

Weronika nie rozumie oburzenia i broni swojej garderoby.
Zostałam zaczepiona na ulicy, bo miałam na sobie naturalne futro
fot. Unsplash
01.12.2020

Jestem strasznym zmarzluchem. W domu wszystkie grzejniki odkręcone na maksimum, a wychodząc na zewnątrz zakładam kilka warstw ubrań. Obowiązkowo grube rajstopy, czapka, szalik, rękawiczki i jakieś ciepłe okrycie wierzchnie.

Zobacz również: Mój pies od zawsze mieszka w budzie. Nie wprowadzę go nagle do domu

Do niedawna gustowałam w puchówkach, ale zmieniłam zdanie, kiedy pierwszy raz założyłam prawdziwe futro. Idealnie utrzymuje temperaturę, a na dodatek jest niesamowicie wygodne. Kupiłam już kilka.

Pierwsze dostałam w spadku po babci. Znalazłam w jej szafie, więc żal wyrzucać.

Dlaczego o tym wspominam? Bo ostatnio spotkała mnie na ulicy bardzo nieprzyjemna sytuacja. Zostałam zaczepiona przez dwie dziewczyny. Usłyszałam, że mam na sobie zwłoki i tym podobne epitety.

Zobacz również: Nie rozumiem nagonki na myśliwych. Od dzieciństwa biorę udział w polowaniach

Na odchodne stwierdziły, że mam krew na rękach. Rozumiecie? Zupełnie obce osoby postanowiły zmieszać mnie z błotem, bo coś sobie ubzdurały. Stałam jak wryta i nawet nie miałam siły się bronić. A moim zdaniem mam mocne argumenty.

Nigdy nie kupiłam nowego futra. Jedno jest po babci, a pozostałe wygrzebałam w lumpeksie. Żadne zwierzę nie zginęło dla mojej zachcianki. To są rzeczy, które już powstały i trafiły na rynek. Nie napędzam tego przemysłu.

Trudno mi zrozumieć zachowanie tych dziewczyn. Chyba same nie wiedzą o czym mówią.

Weronika

Zobacz również: Sklepy nadal powinny sprzedawać żywe karpie. Przecież to nasza tradycja

Polecane wideo

Tak ludzie reagują na śmierć ukochanego zwierzaka. Uchwycono to na zdjęciach
Tak ludzie reagują na śmierć ukochanego zwierzaka. Uchwycono to na zdjęciach - zdjęcie 1
Komentarze (44)
Ocena: 4.77 / 5
gość (Ocena: 5) 06.12.2020 16:33
Nie jem mięsa, nie korzystam z niczego skórzanego, nie używam kosmetyków testowanych na zwierzętach. Nie ma takiej potrzeby. W dzisiejszych czasach jest tyle zamienników, że skazywanie zwierząt na okrutną śmierć jest zwykłą fanaberią. Rozumiem, że dieta jest kwestią sporną, kłócą się o nią nawet lekarze, ale Futro to oczywista zachcianka. Nie nakręca się rynku zużywając istniejący produkt, to nawet mądre, ale samo futro wysyłka sygnał, że przedkładasz modę ponad zwierzęta. Taki Twój wybór, ok, ale innym się to może nie podobać. Też szybko marznę, msm trochę kłopotów zdrowotnych. Odzież górska jest znacznie lżejsza od futer, a równie ciepła.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 06.12.2020 13:44
Sama chodzę w skórach więc dla mnie to nie probl ale wiadomo zawsze ktoś się trafi komu to nie odpowiada
odpowiedz
E (Ocena: 5) 06.12.2020 08:48
Po komentarzach widać, że wielkie obrończynie praw zwierzatą są strasznie wulgarne i agresywne. To chyba o czymś świadczy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.12.2020 05:35
Rozumiem jesli ktos jeste weganem i nie nosi futer, nie uzywa materialow ze skory itp. W przeciwnym razie taka wybiorcza pomoc zwierzetom to czysta hipokryzja.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 01.12.2020 21:47
Mam futro z lisów, które zostały upolowane przez mojego męża lata temu. Do wszystkich obrońcow lisów. Poczytajcie sobie o tym ile gatunków drobnej zwierzyny wytępiły lisy. Rozmnażają się w obecnych czasach nawet dwa razy w roku. Zjedzą świeże mięso, jak i padlinę. Jest ich za dużo. Dzięki lisom w wielu miejscach w Polsce nie ma już zajęcy, bażantów, cietrzewi.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie