Muszę iść do parafii po zaświadczenie. Boję się, że ksiądz mnie wyrzuci

Renata obawia się odmowy.
Muszę iść do parafii po zaświadczenie. Boję się, że ksiądz mnie wyrzuci
fot. Unsplash
16.10.2020

Nigdy nie było mi za bardzo po drodze z Kościołem. To nie kwestia buntu, ale raczej wychowania. Rodzice zawsze mieli luźny stosunek do tych spraw. Msze tylko od święta. A jeśli nie chciałam iść, to nie musiałam.

Zobacz również: Nie każdy będzie mógł zostać chrzestnym. Kościół wprowadza 2 ograniczenia

Przyjęłam wszystkie sakramenty, bo tak wypadało. Wtedy nie było z tym żadnego problemu - wystarczyło uczestniczyć w katechezie i raz na rok się wyspowiadać. Dziś mam 26 lat, więc nie jestem na bieżąco.

Szczerze? Nawet nie wiem, kto jest u nas proboszczem i nie znam chyba żadnego księdza.

Z własnej woli nigdy bym się tam nie wybierała, ale kuzynka poprosiła, żebym została matką chrzestną jej dziecka. Niby zostało jeszcze trochę czasu, bo ma się to odbyć w Boże Narodzenie, jednak wypadałoby załatwić formalności.

Zobacz również: LIST: „Nie byłam świadkową na ślubie siostry i nie zostałam chrzestną jej dziecka. Czuję się zbędna”

Uroczystość w innej parafii, więc mam przynieść zaświadczenie ze swojej. Z tego co wiem, to nie chodzi tylko o chrzest, komunię i bierzmowanie. Ma również potwierdzić, że jestem praktykującą katoliczką.

Nie wiem, jak ma to wyglądać. Stanę przed księdzem i co dalej? Nie znamy się, a ja mam udawać gorliwą katoliczkę. Boję się, że wyrzuci mnie za drzwi i niczego nie załatwię. To będzie wstyd na całą rodzinę.

Słyszałam już niestety o takich historiach. Znacie jakiś sposób, żeby mimo wszystko dostać ten papierek?

Renata

Zobacz również: Jeśli masz to na sumieniu - NIE MOŻESZ zostać matką chrzestną

Polecane wideo

Ma 36 lat i nigdy nie używała antykoncepcji. Pokazała efekt
Ma 36 lat i nigdy nie używała antykoncepcji. Pokazała efekt - zdjęcie 1
Komentarze (20)
Ocena: 4.8 / 5
gość (Ocena: 5) 18.10.2020 14:51
Zamiast matką chrzestną zostań świadkiem chrztu. To również dozwolone, a świadek nie musi być chrześcijaninem.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 16.10.2020 16:19
Niczego nie musisz. Zostałam kiedyś poproszona przez siostrę o bycie świadkową. Spokojnie i miło odmówiłam, że jestem niewierząca i dlatego nie mogę pełnić takiej roli. Przygotowałam się do tej rozmowy i nie było żadnych dyskusji ani obrażania się. Dasz radę ;) a przy okazji kupę kasy zaoszczędzisz w przyszłości, bo obecne wymagania dla chrzestnych są baaaaardzo ciężkie.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 16.10.2020 13:29
Nigdy tego nie zrozumiem... Człowiek nie jest wierzący, do kościoła nie chodzi, ale potrzebuje zaświadczenia, bo zgodził się być chrzestnym - czysta hipokryzja! Wielkie namawianie, bo rodzina, bo nie wolno się nie zgodzić, bo co ludzie powiedzą, bo inne duperele... Ja jestem niewierząca, ale formalnie jeszcze nie złożyłam apostazji i ostatnio kuzyn w ramach upadnięcia na łeb poprosił mnie na chrzestną do jego pierworodnej córki! No tak pogoniłam dziada, że do dziś otrząsnąć się biedak nie może... Dla mnie szczytem chamstwa jest już samo poproszenie kogoś, o kim wiadomo jaki ma stosunek do kościoła i wiary, o bycie chrzestnym!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.10.2020 12:17
Znam to..siostra mnie poprosiła czy mogłabym być chrzestna jej córki. Potrzebowałam papierka, że jestem wierzaca prakrykujaca (ze 3 razy w roku chodziłam do kosciola) i swistek z potwierdzeniem, że się wyspowiadalam i to było najgorsze, bo ostatnio u spowiedzi byłam 10 lat temu i nagle po latach musiałam się wyspowiadać. Jakoś to pozalatwialam, ale to wszystko taka obłuda.. gdyby to nie była siostra, a jakaś znajoma, to bym odmówiła. Meza natomiast ksiądz pogonil z konfesjonału podczas spowiedzi (miał być chrzestnym siostrzenicy), bo wypytywal czy ma kobiete i czy z nia uprawia seks przedmalzenski, na co on odpowiedział twierdzaco, bo byliśmy dopiero zareczeni. Swistka nie dostał, spowiedź była w innym kościele niż ten, gdzie odbył się chrzest. Przed chrztem ksiądz zapytał o swistki ze spowiedzi obojga świadków, mój mąż nasciemnial, że gdzieś go widocznie zawieruszyl i przeszło 😁
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 16.10.2020 10:49
Skoro jesteś niewierząca, to po co ci szopka z byciem chrzestną? Poza prezentami (priorytet w dzisiejszych czasach) masz pomagać w wychowywaniu dziecka w wierze, co przecież w twoim przypadku jest absurdem. Zrezygnuj z tej szopki, mają jeszcze czas żeby znaleźć na to miejsce inną osobę. Ewentualnie zacznij chodzić do kościoła...
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie