Sąsiedzi budzą moje dzieci. Wiercą i odkurzają tuż przed 22

Ewelina twierdzi, że nie wynika to z potrzeby, ale czystej złośliwości.
Sąsiedzi budzą moje dzieci. Wiercą i odkurzają tuż przed 22
fot. PixaBay
10.10.2020

Kiedyś było mi wszystko jedno. Chodziłam spać późno, wstawałam przed południem i w nosie miałam, co wyrabiają moi sąsiedzi. Dopiero po urodzeniu dzieci zrozumiałam, jak złośliwi bywają niektórzy ludzie.

Zobacz również: LIST: „W akcie desperacji napisałam anonim do sąsiadów. Ich dzieci zakłócają ciszę”

Mam dwójkę, którą urodziłam praktycznie rok po roku. Starszy synek skończył 3 lata, a młodszy za chwilę będzie miał 2. To wciąż maluchy, które powinny móc się wyspać we własnym domu. Rzadko jednak mają taką możliwość.

Jako niemowlaki miały silny sen i nawet telewizor na cały regulator nie był w stanie ich obudzić. Teraz są bardziej czujne.

Kładę chłopców około 19.30 i teoretycznie od tego momentu powinnam mieć święty spokój aż do rana. Problem w tym, że niektórzy za bardzo wzięli sobie do serca tzw. ciszę nocną. Uważają, że do 22 mogą robić wszystko.

Zobacz również: Nie wytrzymuję z moimi sąsiadami. To przez nich mam nerwicę

Coraz częściej wygląda to w ten sposób, że przed 20 dzieciaki już smacznie śpią. Tak przez godzinę albo 1,5. Później się zaczyna. Ktoś biega po całym mieszkaniu, wierci albo włącza odkurzacz. To oznacza pobudkę.

Wtedy synowie przychodzą do nas, znowu zasypiają na kanapie, aż do kolejnego hałasu. Po 10 wieczorem wracają do swoich łóżeczek, ale wiercą się jeszcze długo. Dlaczego sąsiedzi nam to robią?

Czy naprawdę nie można znaleźć chwili w ciągu dnia, żeby posprzątać lub zrobić remont?

Ewelina

Zobacz również: Dowiedziałam się, że sąsiadka jest w ciąży. Niemowlak zakłóci spokój w bloku

Polecane wideo

Ma 36 lat i nigdy nie używała antykoncepcji. Pokazała efekt
Ma 36 lat i nigdy nie używała antykoncepcji. Pokazała efekt - zdjęcie 1
Komentarze (57)
Ocena: 4.68 / 5
gość (Ocena: 5) 17.10.2020 12:22
Staram się nie hałasować wieczorem, odkurza Roomba, która jest dość cicha, a ja prasuję lub gotuję na następny dzień. Jak się mieszka w bloku, trzeba mieć na względzie innych.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.10.2020 08:45
To nie jest tak, że do 22-giej można sobie hałasować ile się chce. Umowna godzina 22:00 została określona jako granica po której nie powinno się wykonywać głośniejszych prac dla komfortu innych osób. Zgadzam się, że może to Pani przeszkadzać, że ktoś o tej porze wierci, też pewnie bym się wkurzyła. Mieszkam w bloku, w którym słychać wszystko. I tak jak jedna z osób tutaj napisała, mam sąsiadów którzy potrafią latem siedzieć na balkonie do 3, 4 w nocy i urządzać pogawędki przez co nie można spać. Mam tez sąsiadów którzy potrafią w niedzielę wiercić ale to trwa przykładowo minutę. Ale mam również za ścianą sąsiadkę, która ma małe dzieci, a które budzą mnie od ponad 2 lat co noc. Ale nie przyszło mi do głowy zwracać jej uwagi z tego powodu. Tymczasem ta sama sąsiadka potrafi punktualnie o godz. 22-giej napisać mi wiadomość ze prosi o uszanowanie snu jej dzieci, bo uwaga jesteśmy zbyt głośno. Dodam tylko, że chodziło o to ze mąż biorący w łazience prysznic krzyczał abym podała mu ręcznik z szafy. Uważam, że trzeba być człowiekiem i tak jak ja staram się niebroniony niczego co mogłoby zakłócać komuś czas wolny czy odpoczynek a jeśli już nisze to powinno się innych o tym uprzedzić, tak inni powinni robić to samo. A w przypadku naszej sąsiadki, to następnym razem po otrzymaniu takiej wiadomości powiem, że może powinni poszukać sobie domu bez sąsiadów.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 12.10.2020 12:42
Iść i opieprzyć. Sorry ale od 22:00 zaczyna się cisza nocna i nikt nie ma prawa zakłócać spokoju!!! Też mam walniętych sąsiadów, zamiast spać w nocy to sobie pogawędki urządzają, słyszę to tak głośno, że wiem o czym gadają. Tłuką się, co chwile coś na podłogę uderza itd. Kiedyś w niedzielę rozwalali młotem kafle w łazience. Nie wytrzymałam, bo nawet nie było TV słychać. Poszłam ich porządnie opieprzyc. Maja czas na remont od pon do soboty, a nie niedzielę kiedy ludzie sa w domu i chcą odpoczać. Żałosne gnojki i nic więcej, zero kultury osobistej!!!
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 1) 12.10.2020 10:52
Wracam z pracy po 16, przy zakupach jeszcze później. Szybki obiad, chwilą odpoczynku i robi się 19, nie dam rady się zająć wcześniej sprzątaniem, choćbym chciała. Poza tym bez przesady, zwykle domowe czynności nie są takie głośne, żeby sąsiadom przeszkadzały. O 19 większy huk jest z ulicy niż z mieszkania obok. Jedynie wiercenie o 22 może przeszkadzać, ale to na pewno sytuacja wyjątkowa i krótkotrwała , nikt nie wierci codziennie. Mieszkając w bloku trzeba się liczyć z odgłosami życia innych
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 12.10.2020 10:41
Może nie mają czasu, albo pamiętają twoje płaczące dzieci i robią na złość? Nieistotne- przed 22 mogą robić co chcą- mieszkasz w bloku i nic nie poradzisz.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie