Moja przyjaciółka ciągle mi matkuje. Mam tego dość

Julia jest kontrolowana przez przyjaciółkę na każdym kroku.
Moja przyjaciółka ciągle mi matkuje. Mam tego dość
Fot. Unsplash
07.09.2020

Znamy się z Basią od 7 lat. Nasze drogi życiowe potoczyły się skrajnie różnie. Ja nadal jestem singielką, w dodatku po niedawnym rozstaniu. Ona z kolei ma już męża i trójkę dzieci. Jest wspaniałą mamą, ale coraz częściej odnoszę wrażenie, że matkuje także… mnie.

Zawsze byłam niezależna i nie znoszę, gdy ktoś mnie kontroluje. A ona robi to ciągle. Kiedy na przykład mówię, że wychodzę do znajomych, to ona się pyta, ile zamierzam tam siedzieć i żebym koniecznie wzięła taksówkę, kiedy będę wracać. Nie jestem dzieckiem, przecież nie wracałabym w środku nocy autobusem. Wiem, że taka troska może wydawać się miła i zaraz ktoś stwierdzi, że przesadzam. Problem w tym, że takie matczyne pogaduszki z jej strony zdarzają się ciągle.

Inna sytuacja: przy każdej okazji Basia wytyka mi, że nikogo nie mam. Mówi, żebym jak najszybciej znalazła sobie jakiegoś porządnego chłopaka i założyła rodzinę. Dosłownie jakbym słyszała własną mamę. Ja nie chcę słuchać takich rzeczy od przyjaciółki, już wystarczy, że z rodziną mam co chwilę takie rozmowy.

Basia potrafi też zadzwonić do mnie i stwierdzić, że przygotowała dla mnie jakieś przetwory albo że kupiła dla mnie szalik i czapkę. Serio? Najpierw mnie to trochę rozczulało i śmieszyło, teraz już mam tego naprawdę dość.

Jak nie stracić przyjaciółki, ale odciąć naszą pępowinę?

Julia

Zobacz także: Pomogłam koleżance finansowo i teraz wstydzę się poprosić o zwrot pożyczki

Polecane wideo

Do szczęścia potrzebujesz tylko jednej rzeczy. Jakiej? Zdradza to Twój znak zodiaku
Do szczęścia potrzebujesz tylko jednej rzeczy. Jakiej? Zdradza to Twój znak zodiaku - zdjęcie 1
Komentarze (22)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 07.09.2020 16:07
Na serio ludzie nie potraficie rozmawiać ze sobą ?! Dorośli ludzie ROZMAWIAJĄ i tak rozwiązują swoje problemy, a nie jak dzieci poza plecami. Powiedz jej wprost to samo co napisałaś nam tutaj, i że nie chcesz mieć drugiej matki bo jedną już masz, powiedz jej stanowczo, być może się obruszy, ale przestanie ci matkować.
odpowiedz
Trzydziestoletni singiel (Ocena: 5) 07.09.2020 12:18
Powiedz jej dwie rzeczy. Po pierwsze, żeby zajęła się mężem i dziećmi i nie wtrącała się w Twoje życie osobiste i uczuciowe, a po drugie, że nie jesteś jej nastoletnią córką i nie potrzebujesz "dobrych rad". Jeśli zrozumie, to odpuści. Choć teksty z gatunku "żebyś sobie W KOŃCU kogoś znalazła" świadczą o tym, że ona się nie zmieni, ewentualnie jeśli już, to tylko na gorsze. Wybór należy do Ciebie- "przyjaźń" albo spokój.
zobacz odpowiedzi (7)
gość (Ocena: 5) 07.09.2020 05:55
Jak odciac powiedziec jej to. Taka doradczynie tez mialam doradzala mi kupuc buldoga francuskiego bo ona sobie kupila, bo malutki i taki fajny byl...no byl. Teraz ciagle lata z nim do weterynarza bo jakis niedozywiony, bo ona oszczadza na zarciu dla niego itp.itd. Tak to jest jak sie nie mysli na przod.
zobacz odpowiedzi (12)

Polecane dla Ciebie