Przestałam odwiedzać przyjaciółkę, bo nie mogę znieść bałaganu w jej domu

Koleżanka Małgorzaty w ogóle nie sprząta mieszkania.
Przestałam odwiedzać przyjaciółkę, bo nie mogę znieść bałaganu w jej domu
fot. Unsplash
01.09.2020

Nie myślcie sobie, że jestem perfekcyjną panią domu, która chodzi po domach i przy pomocy białej rękawiczki sprawdza czystość. Sama mam wiele na sumieniu (od tygodni zbieram się do umycia okien), ale jest różnica między nieporządkiem a syfem.

Zobacz również: Czy zbyt rzadko sprzątam mieszkanie?

Trudno inaczej nazwać to, co dzieje się w mieszkaniu mojej najbliższej przyjaciółki. Człowiek mógłby tam wylać wiadro nieczystości, a i tak trudno byłoby zauważyć różnicę. Wszystko jest czarne i klejące, więc strach wejść.

Z tego powodu przestałam ją odwiedzać.

Oczywiście nadal utrzymujemy kontakt, bo to jest moja bratnia dusza, ale tylko u mnie lub spotykamy się na mieście. Normalnie cofa mi się na samą myśl, że miałabym teraz do niej pójść. Są jakieś granice.

Zobacz również: Cała rodzina komentuje bałagan w moim domu. To nie ich sprawa

Powiedziałam jej szczerze, że chyba nie panuje nad sytuacją i powinna się ogarnąć. Ona zawsze tłumaczy się brakiem czasu. Ok, dużo pracuje i jeszcze pomaga schorowanej mamie, ale to nie jest wytłumaczenie.

Zawsze pełny zlew garów, klejąca się podłoga, firanki brązowe. Mogłaby to ogarnąć w wolnej chwili. Chyba po prostu jej się nie chce. Szkoda, bo to coraz bardziej rzutuje na nasze relacje. Brak faceta chyba też o czymś świadczy.

Rozumiem lenistwo, ale jak można żyć w takich warunkach?

Małgorzata

Zobacz również: Moja bratowa strasznie zapuściła mieszkanie. Czy mogę jej to wytknąć?

Polecane wideo

Jak mieszka Julia Wieniawa? Zobacz zdjęcia jej pięknego apartamentu!
Jak mieszka Julia Wieniawa? Zobacz zdjęcia jej pięknego apartamentu! - zdjęcie 1
Komentarze (27)
Ocena: 4.96 / 5
gość (Ocena: 5) 07.10.2020 08:02
Któraś młoda dama napisała że bałaganiarstwo to cecha, cecha raczej mi się kojarzy z czymś pozytywnym i wartym naśladowania ,natomiast brak porządku i zwykły syf świadczy że ta pannica jest po prostu leniwa
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.09.2020 06:39
moze ma depresje
odpowiedz
Katarzyna (Ocena: 5) 01.09.2020 23:33
Miałam takich współlokatorów syfiarzy. Mogłam wyszorować podłogę, a oni wchodzili w zaśnieżonych butach po całym akademiku. Tak samo w kuchni. Brudne garnki stały w zalewie i z miesiąc czasu. Na szczęście te czasy już za mną. Wróciłam do rodzinnego domu.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.09.2020 15:00
Tez znam taką. Nowiutkie mieszkanie, którego wykończenie pochłonęło majątek, a syf taki ze strach wejść. Brud, kurz, wszędzie porozwalany ubrania, z szafek śmierdzi (czuć ze wrzucała do nich jeszcze mokre rzeczy), w kuchni z każdej szafek coś wypada. Pościel nie wiem kiedy ostatni raz zmieniana, całe prześcieradło brudne. W łazience pełno włosów i brudu. Nie będę jej pomagać w sprzątaniu, mieszka daleko ode mnie, to nie mój obowiązek. Ja mam większy dom na utrzymaniu i jakoś umiem utrzymać go w czystości, mimo tego ze posiadam psa i kota.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 01.09.2020 12:47
Ja znam dziewczynę, która w takich warunkach przyjmuje klientki. Że tez znajdują się dziewczyny, które chcą zakładać rzęsy, paznokcie przy przedłużać włosy u takich osób... Wszędzie walają się brudne pampersy, skarpety, naczynia w zlewie. Do tego wszystkiego smród śmieci i muchy w całym mieszkaniu. Ale jak ktoś chce płacić połowę tego, co zapłaci w salonie to korzysta. Wiem, że trudno uwierzyć, że są takie osoby.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie