Jestem po 30-tce i też mieszkam z rodzicami. To jak wakacje all inclusive

Mam posprzątane i ugotowane, a lodówka jest zawsze pełna - twierdzi Agata.
Jestem po 30-tce i też mieszkam z rodzicami. To jak wakacje all inclusive
fot. Unsplash
25.06.2020

Przeczytałam właśnie artykuł o młodych ludziach, którzy nie opuścili jeszcze rodzinnego gniazda. Dziwi mnie jednak ton niektórych komentarzy. Wynika z nich, że jak ktoś ma trzydziestkę na karku, to musi się wyprowadzić.

Zobacz również: „Z rodzicami najlepiej”. Aż tylu młodych Polaków nie wyprowadziło się jeszcze z domu

Gdzie to jest niby napisane? Każdy podejmuje własne decyzje, a ja jestem jedną z takich osób. 33 lata na karku, a mama i tata za ścianą. Nie usprawiedliwiam się tym, że nie stać mnie na własne lokum, bo jakoś bym sobie poradziła.

Powód jest zupełnie prozaiczny, ale mało kto się do tego przyznaje.

Mnie jest tak po prostu wygodniej. Nie mam stałego chłopaka, a prowadzenie domu to dla mnie średnia rozrywka. Mama spełnia się w tej roli i niczego mi przy niej nie brakuje. Mam posprzątane i ugotowane. Przychodzę na gotowe.

Zobacz również: Ledwo się wyprowadziłam, a rodzice już zajęli mój pokój. Nie mam gdzie wracać

Myślę, że nie tylko ja mam takie podejście. Ludzie próbują się tłumaczyć w inny sposób, ale bądźmy szczerzy - z rodzicami jest po prostu wygodniej. Czasami nam przeszkadzają, ale na dłuższą metę to układ idealny.

Nawet na zakupy nie muszę chodzić, bo wszystko już czeka w lodówce. Wystarczy dorzucić się do rachunków i masz all inclusive. Na dodatek w rodzinnej atmosferze. Po co to zmieniać i siedzieć gdzieś indziej?

Dla zasady? Przecież nikt nie wątpi w to, że jestem dorosła.

Agata

Zobacz również: 7 prawdziwych powodów, dlaczego dorośli Polacy nadal mieszkają z rodzicami

Polecane wideo

Najbardziej przełomowe lata w Twoim życiu. W tym wieku wydarzy się coś ważnego
Najbardziej przełomowe lata w Twoim życiu. W tym wieku wydarzy się coś ważnego - zdjęcie 1
Komentarze (77)
Ocena: 4.32 / 5
Szukałem MIŁOŚCI a znalazłem SAMOTNOŚC (Ocena: 5) 14.12.2020 10:44
I.... BARDZO ... DOBRZE ..!!!! KOMU TO PRZESZKADZA ? NIECH UGRYZIE SI W JZYK !!! ..... BO NIBY GDZIE MAJĄ MIESZKAC ? LEPIEJ WE WŁASNYM DOMU z RODZINKA ... JAKO PANNA .. TAKI MAMY USTRÓJ W TYM KRAJU .. JEDNI MAJĄ WSZYSTKO W NADMIARZE A DRUDZY TYLKO .. DOM RODZINNY / niekiedy i tego ni ma / .. TAK JESTEM SAMOTNYM KAWALERM PO 50 .. i TEZ NIE MAM ... Kiedyś SZUKAŁEM .. MIŁOSCI .. DRUGIEJ POŁÓWKI SERCA .. WIDOCZNIE .. NIE URODZIŁA SIĘ .. TAKA PANNA dlatego jestem sam .. I NA PEWNO JUZ JEJ NIE ODNAJDE .. Miłego Życia .. z SAMOTNOSCIA .. ŻYCZ TOBI .. POGODZONY z LOSEM ...
zobacz odpowiedzi (2)
oj boże (Ocena: 5) 13.12.2020 17:29
ale macie problemy! też mieszkam z rodzicami, bo nie mam chłopaka a na własny dom chyba nigdy nie zarobię! a i jestem chłopakiem, żeby nie było ze mam w życiu ponoc "latwiej" ;) polecam się tym wszystkim ktorzy tak uwazają zamienic stołkami :)
odpowiedz
Pola (Ocena: 5) 28.06.2020 21:11
A ja mysle ze sporo racji w tym jest, ja tez mieszkam z rodzicami ale tez gotuje sprzatam robie zakupy i ponagam
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.06.2020 13:53
Napiszę tak, mieszkanie z rodzicami będąc dorosłym w jednym dużym domu z osobnym wejściem i osobną kuchnią, łazienką i pokojami- Tak. Mieszkanie w mieszkaniu w bloku z rodzicami, będąc dorosłym czy małej klicie i posiadanie małego pokoju - Nie. W drugim przypadku jest zero prywatności, rodzice wścibiają nos w nasze sprawy, chcą za nas decydować itp. Przerabiałam to do 22 r.ż., potem wyjechałam za granicę głównie za pracą, ale też żeby od nich odetchnąć i się usamodzielnić. Nie dziwie się, że większość osób, które mieszkały z rodzicami w bloku, wyprowadzili się od nich czy wyjechali dla świętego spokoju.
odpowiedz
uaaaaaa (Ocena: 5) 26.06.2020 21:43
Przygotowywanie jedzenia ( gotowanie ) i dbanie o czystosc to podstawa kazdego czlowieka niezaleznie od plci. Wstydem jest nie potrafic zrobic sobie zarcia czy zapelnic lodowki, serio. Ja mieszkalam z rodzicami do 27 roku zycia tyle, ze wynioslam sie do Kanady, po prostu aplikowalam o pozwolenie do pracy, spakowalam sie i wsiadlam do samolotu. Mieszkam sama, utrzymuje sie sama, w Polsce za pieniadze, ktore mialam nie dalabym rady sie utrzymac sama. Umiem gotowac, sprzatam, nikt mi nie brudzi, halasuje. Mama ciezko przezyla moja wyprowadzke, ale mam jeszcze 5 rodzenstwa, z ktorych 4 jest samodzielna, bo mlodszy o 4 lata brat to totalny kiep i nawet prasowac nie umie, co jest wina mamy, bo tak nauczyla, a on korzystal.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie