Moja przyjaciółka od 8 lat jest tylko konkubiną. To upokarzające

Weronika nie potrafiłaby tak długo żyć z facetem bez ślubu.
Moja przyjaciółka od 8 lat jest tylko konkubiną. To upokarzające
fot. Unsplash
13.06.2020

Nie uważam, że ślub to cudowne rozwiązanie, które uleczy nas ze wszystkich problemów, a związek na pewno się nie rozpadnie. W życiu różnie bywa, ale jednak obserwuję małżeństwa i osoby w wolnych związkach, a wnioski są jednoznaczne.

Zobacz również: Właścicielki tych imion najkrócej czekają na oświadczyny. Chętnych nie brakuje

Wspólne nazwisko i majątek sporo zmieniają. Nie można rozstać się z dnia na dzień i bez żadnych konsekwencji. To także wyraz szacunku wobec partnera, dlatego nie umiem zrozumieć kobiet, które tkwią w takich dziwnych układach.

Tak jak moja przyjaciółka. Od 8 lat tylko konkubina i na nic więcej się nie zapowiada.

Chciałaby zostać jego żoną, ale wybranek nie podejmuje tematu. Ona woli nie naciskać i chyba pogodziła się już z sytuacją. Próbuję ją zmobilizować, żeby zawalczyła o swoje. Niewiele z tego wynika.

Zobacz również: 5 powodów, przez które facet nie chce się z Tobą ożenić

Ja już po 2 latach poważnego związku przebierałam nogami. W myślach dałam mu nawet termin - jeśli nie oświadczy się przed trzecią rocznicą, to niech spada. Miał szczęście. Kochamy się tak samo, ale jednak co małżeństwo, to małżeństwo.

Kiedyś trzeba podjąć odpowiedzialną decyzję, a nie miotać się tak bez sensu. Bo kim oni dla siebie są? Oboje już po trzydziestce, a nadal nazywają siebie chłopakiem i dziewczyną. Dla mnie taki układ byłby upokarzający.

Albo chcemy być razem i bierzemy ślub, albo koniec. Takie jest moje zdanie.

Weronika

Zobacz również: Imiona trudnych żon. Po ślubie pokazują swoją prawdziwą twarz

Polecane wideo

Pokazała narzeczonego, a faceci odetchnęli z ulgą. Dla nich to pocieszający widok
Pokazała narzeczonego, a faceci odetchnęli z ulgą. Dla nich to pocieszający widok - zdjęcie 1

Komentarze (229)

Ocena: 4.67 / 5
gość (Ocena: 5) 18.06.2020 22:14
Zastanawiam się czemu dla wiekszosci kobiet tutaj usidlenie faceta to główny priorytet w życiu? Sama jestem zareczona, planujemy ślub, ale nigdy nie naciskałam na faceta, zrobił to sam bo chciał po trzech latach. Uważam, że nawet jak ludzie się pobierają to mają prawo się rozstać, to nie jest niczego gwarancja. I przede wszystkim chce żeby facet był ze mną bo chce a nie dlatego bo musi. Jak chce iść do innej to niech idzie. Laski trochę szacunku do samej siebie. Cyrograf nie pomoże
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 18.06.2020 18:08
całe szczęście mój mężczyzna sam oświadczył mi się z potrzeby serca i nie mam takich dylematów, jestem pewna, że mnie kocha.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.06.2020 00:18
Lepiej być szczęśliwą konkubiną w związku niż zdesperowaną, nieszczęśliwą mężatką, która ,,kisi,, się w związku małżeńskim na siłę żeby kogoś mieć :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.06.2020 23:30
tyle lat z chłopem w nieformalnym związku to totalne desperados. Przecież on ma na nią wywalone.
zobacz odpowiedzi (10)
gość (Ocena: 5) 17.06.2020 00:09
Decyzja o ślubie jest sprawą indywidualną, ale ja wiem, że jesli poznam tego właściwego to chciałabym sformalizować nasz związek. Jest to dla mnie po prostu ważne. Oczywiście, że ślub nie gwarantuje niczego. Nad związkiem trzeba pracować całe życie. Jednak bardzo często widzę sytuacje, gdy para była ze sobą 10 lat, a potem facet kopnął swoją dziewczynę w tyłek, znalazł inną ukochaną i po roku już ślub, dziecko i mieszkanie. Coś w tym jest, że jak mężczyzna jest pewien swojej kobiety to się szybko oświadcza. Dookoła mam wiele par w okolicy trzydziestki żyjących na kocią łapę i nie są to super szczęśliwe pary. Facet mojej kuzynki swojego czasu odstawił aferę i zauroczył się koleżanką z pracy. Dodam, że kuzynkę poznał jak miał 17 lat, więc nie miał szans nawwt pocałować innej kobiety. Z biegiem czasu widzę, jak mu odbija. Kuzynka się żaliła, że pisał do tej koleżanki z pracy erotyczne esemesy. Już mieli zrywać, ale mu wszystko wybaczyła. Poza tym on wprost mówi, że nie krytykuje facetów, co zdradzają, bo czasem potrzebna jest odskocznia. Ona oczywiście gotuje panu, on czasem złapie za odkurzacz, ale zazwyczaj leży po pracy, seks też na zawołanie. No ale już im wygodnie i o rozstaniu nie ma mowy. Dla mnie takie związki są po prostu marnowaniem czasu, bo miś jak się znudzi to kopnie babę w tyłek a ona zostanie sama po trzydziestce.
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie