Zawaliłam maturę z polskiego. W takich warunkach nie da się zdawać

Emilia liczyła na 100 procent, ale koronawirus pokrzyżował jej plany.
Zawaliłam maturę z polskiego. W takich warunkach nie da się zdawać
fot. Unsplash
09.06.2020

Jestem świeżo po pierwszym egzaminie i o ile wcześniej byłam dobrej myśli, tak teraz wszystkiego mi się odechciewa. Zawsze uważałam się za humanistkę, a język polski to mój konik. Co roku 5 na świadectwie.

Zobacz również: Osoby w tym wieku najbardziej ucierpią z powodu pandemii. Muszą przygotować się na najgorsze

Przygotowywałam się przez wszystkie lata liceum i uważam, że w normalnych warunkach mogłabym zdobyć nawet 100 procent punktów. Tak się jednak pechowo złożyło, że przyszła ta cała epidemia i zupełnie nie jestem sobą.

Najpierw przesunęli termin, co wyprowadziło mnie z równowagi. I jeszcze ta atmosfera strachu.

Do szkoły kazali nam wejść w maseczkach, które można było ściągnąć dopiero przy ławce. A kiedy koleżanka zaczęła kaszleć na korytarzu, to od razu przybiegła nauczycielka z termometrem. Jak tu się skupić?

Zobacz również: LIST: „Nie rozumiem przesunięcia matur. Co z moimi wakacjami?”

Byłam totalnie rozkojarzona i przez pół godziny patrzyłam w pustą kartkę. Później coś tam zaczęłam pisać, ale nie jestem dobrej myśli. Bałam się nawet odchrząknąć, żeby mnie nie wyprowadzili do izolatki.

Zdać, to może zdam, ale na pewno nie na maksimum. Czuję się ofiarą tej sytuacji. Uważam, że egzaminy w ogóle nie powinny się teraz odbywać. Mózg niedotleniony od siedzenia w domu i do tego masa różnych obostrzeń. Przeraża mnie jutro i kolejne dni.

Na szczęście nie zachorowałam, ale koronawirus i tak pozbawił mnie szans na dobrą przyszłość.

Emilia

Zobacz również: Kaja zdała maturę na 100 procent. Ma kilka gorzkich słów dla tych, którzy oblali

Polecane wideo

Gwiazdy, które nie ukończyły szkoły, a mimo to odniosły ogromny sukces
Gwiazdy, które nie ukończyły szkoły, a mimo to odniosły ogromny sukces - zdjęcie 1

Komentarze (26)

Ocena: 3.62 / 5
gość (Ocena: 3) 10.06.2020 19:14
Do wszystkich osób, piszących „siedzicie od marca na dupach, fajnie poradzicie sobie w życiu”. Myślę, że nie chodzi o same maseczki, ale o tę właśnie przerwę. Sama pisałam maturę w dniu dzisiejszym, a także wczorajszym i przedwczorajszym. Mogę powiedzieć jedno - jestem przekonana, że poszłaby mi znacznie lepiej, gdybym pisała ją w maju. Bez „dodatkowego miesiąca na naukę”. Arkusze z lat poprzednich w domu rozwiązywałam na ponad 90 procent. Te napisane w ostatnich dniach poszły mi znacznie gorzej. A to właśnie przez sytuację, w której po 3 MIESIĄCACH NA DUPIE, niepisaniu żadnych testów na ocenę, na czas, pod wpływem stresu, uwaga - totalnie wyszłam z wprawy, pojawiły się bardzo duże problemy z koncentracją. Naprawdę rozumiem wypowiedź przytoczoną w artykule. Co do samych procedur, akurat one mi nie przeszkadzają, podejrzewam jednak, że jest to zależne od danej szkoły, jak bardzo rygorystycznie komisja podchodzi do wytyczonych przepisów. Radzę naprawdę się zastanowić osobom piszącym wypowiedzi podobne do tych przytoczonych wyżej. Pisanie takich komentarzy nie jest w porządku. Zaznaczę raz jeszcze - myślę, że bez „dodatkowego miesiąca” maturę napisałabym lepiej, a już na pewno pod względem koncentracji
zobacz odpowiedzi (2)
Grażyna (Ocena: 3) 09.06.2020 23:25
W tym roku tematy z języka polskiego były ciężkie, 6 lat temu też miałam wesele Wyspiańskiego niestety. Nie wiem na jakie studia wybiera się autorka, ale matura podstawowa z polskiego nie liczy się przy rekrutacji. Trzeba ją po prostu zdać. To rozszerzenia mają znaczenie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.06.2020 21:56
Sama jestem tegoroczną maturzystką i mówienie, że nie mamy co marudzić "bo przecież mieliśmy dodatkowy miesiąc na przygotowanie" jest nie na miejscu. Tematy których nie rozumiałam musiałam sama przerabiać, nie miałam możliwość otrzymania pomocy od nauczycieli i oczywiście matura to egzamin z całej edukacji, no niestety w większości szkół najważniejsze tematy są przerabiane na chwilę przed maturami. Osobiście sama nie jestem zadowolona z tego jak przebiegła moja matura, a dodatkowo frustrujące jest to, że test zaważy na naszej PRZYSZŁOŚCI. Każdy ma inne zdanie ale czasami potrzeba trochę wyrozumiałości i postawienia się w sytuacji drugiej osoby, dodatkowo przypomnim, że boimysię o swoje rodziny bo mimo, że najprawdopodobniej większość z nas przejdzie chorobę bez większych problemów to mamy rodziców, opiekunów, dziadków, rodzeństwo.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.06.2020 13:01
Każda wymówka dobra! Siedzicie od marca na dupach w domu to było dość czasu żeby się pouczyć, ktoś kto ma takie oceny to nie powinien mieć problemu z napisaniem. Zamiast w maju piszecie w czerwcu to miesiąc dodatkowy więc bez przesady!
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 2) 09.06.2020 11:47
Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy. Najlepiej zwalić na koronawirusa. Jak się nie ma za grosz samodyscypliny, to można winę zrzucić nawet na mrówkę, która przeszła na parapecie o 12:36, a na plecach niosła ziarenko piasku.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie