Pracodawcy nie oddzwaniają, kiedy słyszą, że chcę 4000 zł na rękę

Przecież to tylko tysiąc euro - twierdzi Katarzyna.
Pracodawcy nie oddzwaniają, kiedy słyszą, że chcę 4000 zł na rękę
fot. Unsplash
28.05.2020

Niektórym jest dobrze tak, jak jest, ale ja chciałabym mierzyć trochę wyżej. Uważam, że moje oczekiwania są ambitne, a jednocześnie realne. Żyjemy w środku Europy, więc pensja w okolicach tysiąca euro nie powinna nikogo szokować.

Zobacz również: Praca po koronawirusie. 13 zawodów, którym bezrobocie na pewno nie grozi

Tym bardziej w mojej sytuacji, bo przez lata nauki naprawdę nie próżnowałam. Mam magisterkę, przez kilka miesięcy byłam na stażu w porządnej firmie, znam świetnie język angielski i tak dalej. Nie chwalę się, po prostu streszczam sytuację.

Nie jestem pierwszą lepszą z łapanki i uważam, że zasługuję na godną płacę.

W tej chwili nie robię tego, co lubię, dlatego szukam nowego zajęcia. Zgodnego z kierunkiem wykształcenia i pozwalającego się utrzymać na zadowalającym poziomie. Cały czas też się doszkalam, żeby mieć co zaoferować.

Zobacz również: 10 zawodów, w których zrobisz furorę bez magisterki

Efekt? Albo chcą mnie zatrudnić za 2500 zł na rękę, albo pytają o wymarzoną stawkę i nie odzywają się, gdy konkretnie im powiem. A oczekuję 4000 zł na start, bo takie są dziś realia. Nie zamierzam żyć po to, żeby pracować, ale na odwrót.

Jestem załamana brakiem reakcji. Najpierw słyszę, że jestem idealną kandydatką, a później głucha cisza. Wykształcona osoba z wieloma zaletami musi się prosić o to, co jej się po prostu należy.

2500 zł to prawie minimum i chyba wszyscy tyle zarabiają. Gdybym wiedziała, wtedy nie traciłabym czasu na studia oraz kursy, bo przecież na jedno wychodzi. Można się załamać.

Katarzyna

Zobacz również: Najgorzej opłacane zawody. Trzeba być pasjonatem, żeby pracować w tych branżach

Polecane wideo

„Zbyt urocza, żeby pracować”. Straciła posadę tylko z powodu wyglądu
„Zbyt urocza, żeby pracować”. Straciła posadę tylko z powodu wyglądu - zdjęcie 1

Komentarze (131)

Ocena: 4.78 / 5
student (Ocena: 5) 03.06.2020 20:55
Załóż własny biznes. Na początek nie spodziewaj się 4000 zł, bo możesz dostać 400 zł, ale zawsze to dobrze rokuje na start firmy. Łącz zwykłą pracę z biznesem, a potem rozwiń biznes tak, abyś nie musiała pracować na etacie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.06.2020 06:47
To co napisała to jest prawda. Ja się nie dziwię że dziewczyna chce więcej, bo same koszta utrzymanie rosną koszty życia. Nikt nie robi dla idei. Ja też mam problem z znalezieniem pracy, która zagwarantuje mi utrzymanie, bo lepiej wziac kogoś na umowę śmieciowa, albo tak podwyższać wymagania nie adekwatne do zarobków I tym samym obciąć pensję za niewiadomo co. Bo liczy się efektywność hahaha. Albo czekajcie godziny twojej pracy będą zależeć od prognozy ile osób będzie na linii (branża telekomunikacyjna). Januszuje się nawet i w korporacjach. Śmieszą mnie pytania dlaczeho człowiek zmienia często pracę. Nie sztuka jest odłożyć dla mnie 100 zł z pensji I ledwo wiązać koniec z końcem. Miałam też sytuację złożyłam cv o już chciała zatrudnić, ale potem zaczęłam mówić pytam o konkrety od czego zależy prowizja, od wyników odpowiada Ale konkretnie ile to będzie. No nie mogła nic powiedzieć, ale owocowe czwartki Multi sport to jest mega ważne . Pytam o pieniądze jak zatrudnimy będzie Pani wiedzieć. Następnie jeszcze czeka Pani 3 lub 4 etap rozmowy. To jest śmieszne. Albo potrzebujesz pracownika, albo I nie. Nie masz funduszy na jego utrzymanie po co zwracasz głowę. Nie ma co robić dodatkowych kwalifikacji, studiów nie wiadomo jakich dla samego papieru. Rozważam wyjazd, bo nie mam ani czasu ani pieniedzy na dodatkowe studia języki. Mam kilkuletnie doświadczenie w sprzedaży w różnych branżach, marketingu, turystyce i hotelarstwie, szkołach muzycznych, call Center itd.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 01.06.2020 11:08
Skończyłam SGH, przeprowadziłam się do mniejszego miasta (do chłopaka) i już sam dyplom zapewnił mi zatrudnienie, mogłam przebierać w ofertach i dyktować warunki finansowe.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 31.05.2020 15:10
Bardzo dziwne. Ja znam biegle angielski i Excela i dostałam pracę bez problemu korporacji za 4200 na rękę a nie mam doświadczenia zawodowego. Może unikaj polskich firm?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.05.2020 17:00
W swojej firmie zatrudniam tylko osoby, które są dla mnie absolutnie niezbędne. Za najlepszych specjalistów place dużo. Są nimi sprzedażowcy (przynoszą klientów), inżynierowie (obsługują klientów). Cała reszta to problem, więc korzystam z outsourcingu. Kto nie prowadzil firmy ten nigdy nie zrozumie jaka to jest orka z ludźmi. Jak mam płacić 4 tys. Netto za obrażona pannę, która uważa się za krolowa bo skończyła dwa kursy, to wolę te pieniądze przeznaczyć na comiesięczną ratę leasingu fajnego auta.
zobacz odpowiedzi (13)

Polecane dla Ciebie