Szef nie pozwala mi przesunąć urlopu. Przez niego wakacje spędzę w domu

1 czerwca Kaja miała wylecieć do Grecji.
Szef nie pozwala mi przesunąć urlopu. Przez niego wakacje spędzę w domu
fot. Unsplash
21.05.2020

Pamiętam jak w styczniu walczyłam o ten termin. Bardzo zależało mi na czerwcu, bo już wtedy byłam strasznie wykończona. Poza tym, wyjazdy są trochę tańsze, a w kurortach nie ma za dużo dzieci. Wydawało się, że to plan idealny.

Zobacz również: Rząd zapowiada program 1000+. Pieniądze mają otrzymać miliony Polaków

Z oczywistych względów nic z tego nie wyjdzie. Od 1 do 14 miałam wypoczywać na greckiej wyspie, ale wyjazd już został odwołany. Mam dostać voucher albo odzyskam pieniądze za pół roku. A ja naprawdę potrzebuję się zresetować.

W domu nie będzie to raczej możliwe, bo mam dosyć miasta i duszenia się w maseczce.

Zazdroszczę wszystkim, którzy zaplanowali wakacje na później - sierpień albo wrzesień. Myślę, że oni będą mogli normalnie wyjechać na urlop. Ja też bym chciała i dlatego poprosiłam szefa o zmianę terminu.

Zobacz również: Popularne tanie linie wznowią loty już w lipcu. Jednak lista restrykcji wprawia w osłupienie

I wiecie co? Od razu usłyszałam odmowę. On się tłumaczy tym, że nie ma już wolnych terminów w wakacje, bo urlopy są zaplanowane co do dnia dla wszystkich pracowników. A to jest tylko moje "widzimisię".

Przepraszam bardzo, ale chętnie bym sobie wyjechała 1 czerwca. Tyle, że nie mogę i to nie jest ode mnie zależne. To niesprawiedliwe, że inne osoby z firmy będą się później rozbijać po świecie, a ja mam gnić w mieszkaniu.

To nie moja wina, że akurat teraz jest ta cała kwarantanna! Chce mi się płakać, bo nie wiem, jak mam z nim rozmawiać.

Kaja

Zobacz również: LIST: „Wakacje muszą zostać odwołane. Chyba każdy rodzic przyzna mi rację”

Polecane wideo

„Zbyt urocza, żeby pracować”. Straciła posadę tylko z powodu wyglądu
„Zbyt urocza, żeby pracować”. Straciła posadę tylko z powodu wyglądu - zdjęcie 1

Komentarze (33)

Ocena: 4.03 / 5
gość (Ocena: 5) 23.05.2020 19:59
Ajj tam, przesadzasz. Ja w kwietniu mialam leciec do Tajlandii, a powrot zaplanowany na polowe lipca. Inni maja gorzej...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.05.2020 22:06
:) w punkt . płaczę ;D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.05.2020 15:45
Kurva ja bym się z chęcią z tobą zamieniła, bo termin urlopu mam w czerwcu, a mi zależy na sierpniu. Oczywiście nie mogę wziąć w sierpniu, bo już urlopy są obstawione i nikt się nie zgodzi ze mną zamienić. Ja też jestem w czarnej doopie, nie martw się.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 21.05.2020 13:06
No straszne. Wszyscy siedzimy w bagnie po uszy i wypadałoby wreszcie się ogarnąć. Płacz, bo nie ma fryzjera. Płacz, bo nie można iść na kawkę. Płacz, bo nie ma kto zrobić paznokci. Większość bab to rozkapryszone księżniczki, które wyją przy pierwszej lepszej przeszkodzie. Mnie też jest żal, że nie mogę iść do fryzjera i ja też miałam w tym roku wyjechać za granicę, ale zamiast biadolić jak to ludzie ludziom ludźmi, to po prostu zagryzam zęby. Są naprawdę większe problemy, a pindy zachowują się jakby był koniec świata. Nie ten rok, to następny, torbo.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.05.2020 12:43
Życie ogólnie jest niesprawiedliwe
odpowiedz

Polecane dla Ciebie