Mam jedno pytanie do mięsożerców. Jako weganka zupełnie tego nie rozumiem

Spróbujesz rozwiać wątpliwości Klaudii?
Mam jedno pytanie do mięsożerców. Jako weganka zupełnie tego nie rozumiem
fot. Unsplash
15.05.2020

Mam nadzieję, że nie zostanę odebrana jako groźna fanatyczka. Naprawdę daleko mi do kogoś takiego. Jeśli trzeba, to bronię swoich przekonań, ale nikogo do niczego nie zmuszam. Kiedyś urządzałam pogadanki rodzicom i nic z tego nie wyszło, więc się poddałam.

Zobacz również: Podmienił wegańskiej dziewczynie napój sojowy na mleko. Przerażający efekt

Jestem w stanie zrozumieć, że niektórym trudno zrezygnować z jedzenia np. mięsa. To indywidualny wybór i niech tak będzie. Nie obrażam innych tylko z tego powodu, że ma odmienne zdanie i styl życia. Ja niestety muszę się regularnie mierzyć z obelgami.

Słyszałam już na swój temat wiele rzeczy. Że jestem psycholką, terrorystką, dziwaczką. Nie chcę tego roztrząsać. Chodzi mi o coś zupełnie innego.

Często z ust mięsożerców pada argument, że Bóg (a według niewierzących matka natura) dał nam zwierzęta, abyśmy mogli je jeść. Od tego są i dzieje się tak od zarania dziejów. Człowiek potrzebuje podobno zwierzęcego białka, aby przetrwać.

Zobacz również: „Jestem weganką, a znajomi podstępem zmusili mnie do zjedzenia mięsa. Zgłosiłam to na policję”

Ten drugi aspekt pominę, bo naukowcy już dawno udowodnili, że to kompletna bzdura. Zbilansowana dieta wegańska oparta na białku roślinnym jest równie dobra. Są nawet wegańscy kulturyści, więc można to sobie zobaczyć na własne oczy.

Ciekawi mnie za to, na jakiej podstawie wybierane są zwierzaki do zabicia i skonsumowania. Co decyduje o tym, że któreś stworzenie ląduje na twoim talerzu, a innego raczej nie tkniesz? Istnieją oczywiście zwierzęta gospodarcze, ale czym one się różnią od psa czy kota?

Jak na mój rozum, to krowa albo świnka pod względem biologicznym są bardzo podobne do naszych pupili. A tych jednak nie jemy. I właśnie tego nie rozumiem... Jeśli jeść mięso, to każde. Czy ktoś spróbuje mi to wytłumaczyć?

Klaudia

Zobacz również: Weganin odpowiedział na zaproszenie ślubne. Oczekuje osobnego menu

Polecane wideo

Na jej widok ludzie zostają weganami. Pokazała, co zrobiła z nią dieta roślinna
Na jej widok ludzie zostają weganami. Pokazała, co zrobiła z nią dieta roślinna - zdjęcie 1

Komentarze (49)

Ocena: 4.14 / 5
Krytyk (Ocena: 1) 03.06.2020 09:56
Nie jestem weganką. Poza tym, jedz parówki, nie są z mięsa.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 29.05.2020 16:11
Weganie nie rozumieją chyba jednej rzeczy. Nie chodzi o to, że świnia czy krowa jest gorsza od psa. Po prostu tak się przyjęło. Ja jem mięso i przyznaję, że zabijanie zwierząt nie jest czymś przyjemnym ale tak niestety jest skonstruowany świat. Skoro dieta wegańska jest zdrowa to dlaczego trzeba na niej suplementować witaminy D3 i B12? Można próbować walczyć o niezabijanie zwierząt ale zawsze na Ziemi będą drapieżniki jak wilki czy lwy i będą zabijać inne zwierzęta. A człowiek niestety ale również potrzebuje niektórych witamin, których nie pobierze z pokarmu roślinnego. Można próbować oszukać naturę ale czy to ma sens? Większość mięsożerców wcale nie uważa, że krowy i świnie są jakieś gorsze i też jest im ich szkoda. Po prostu potrzebują je jeść aby żyć. Głupotą jest natomiast próbować coś ratować kosztem własnego zdrowia.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.05.2020 21:09
powiem tak że koty lub psy kiedyś były nam potrzebne do pełnienia różnych funkcji stąd wziął się zwyczaj że ich nie jemy ale w chinach je się koty i psy
odpowiedz
Ktoś (Ocena: 3) 22.05.2020 00:30
A czemu jesz banany ale nie jesz drzew?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.05.2020 23:56
U nas koty, psy czy chomiki są zwierzątkami domowymi, wychowują się z nami, mieszkają z nami w domach, są jak członkowie rodziny, dlatego się ich nie zjada, bo najlepszych przyjaciół się nie zjada. Jesteśmy też przywiązani do nich emocjonalnie, jak oni do nas. Krowy i świnie raczej nie mieszkają z nami w domach, nie są tak kochane jak futrzaki, są to zwierzęta czysto hodowlane, hodowane na mięso i mleko. Nie przywiązują sie do człowieka tak, jak futrzaki. Chinole jedzą wszystko, co się rusza,m.in. krowy, świnie i kurczaki też, nie tylko psy i koty, więc to też zależy od kultury. My jesteśmy od nich lepsi, bo przynajmniej nie zabijamy wszystkich gatunków zwierząt, jak oni, tylko mamy te wybrane.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie