Rok temu wzięłam ślub. Wszyscy się dziwią, że jeszcze nie jestem w ciąży

Bliscy uważają, że Monika i jej mąż zbyt długo zwlekają z decyzją o dziecku.
Rok temu wzięłam ślub. Wszyscy się dziwią, że jeszcze nie jestem w ciąży
fot. Unsplash
12.05.2020

Wiem, że niektóre pary mają konkretny plan. Najpierw kilka lat związku, później chwila narzeczeństwa, ślub, kupno mieszkania, starania o dziecko i tak dalej. W naszym przypadku w ogóle tak nie było.

Zobacz również: LIST: „Moja przyjaźń z bezdzietną koleżanką skończyła się, gdy zostałam mamą. Już nic nas nie łączy”

Nie jesteśmy lekkomyślni, ale w tej kwestii stawiamy jednak na spontaniczność. Co ma być, to będzie. I jest nam naprawdę dobrze, bo oboje nie lubimy poczucia presji. Z tym jednak różnie bywa, bo inni chcieliby decydować za nas.

Moja mama obstawiała, że od razu zajdę w ciążę i urodzę 9 miesięcy po ślubie. Trochę się to przeciąga - nie tylko według niej.

Bardzo często słyszymy niedyskretne pytania i komentarze na ten temat. Czy już działamy w tej kwestii albo kiedy chrzciny. Niby z przymrużeniem oka, ale nie jest to zbyt komfortowa sytuacja. Niektórzy mentalnie tkwią w XIX wieku.

Zobacz również: LIST: „Żadna antykoncepcja na mnie nie działa. Boję się kolejnej ciąży”

Myślałam, że czasy wciskania dziecka w brzuch kobiety już dawno minęły. A jednak nie... Pewne osoby z naszego otoczenia są wręcz zmartwiona. Bo skoro jeśli jeszcze nie spodziewamy się dziecka, to pewnie jest coś nie tak.

Może się między nami nie układa? Albo któreś z nas ma problemy z płodnością? Zachłysnęliśmy się pieniędzmi i wolimy zarabiać, niż zakładać rodzinę? Serio, takie domysły do mnie docierają i nawet nie wiem, jak mam je komentować.

Zostaniemy rodzicami, kiedy uznamy to za słuszne. Szkoda, że nie wszyscy są w stanie to pojąć.

Monika

Zobacz również: LIST: „W Polsce trudno być bezdzietną singielką. Nikt się z nami nie liczy”

Polecane wideo

Tak naprawdę wygląda pierwsza doba po porodzie. Wreszcie ktoś to powiedział
Tak naprawdę wygląda pierwsza doba po porodzie. Wreszcie ktoś to powiedział - zdjęcie 1

Komentarze (41)

Ocena: 4.78 / 5
gość (Ocena: 5) 19.06.2020 14:46
Nie zapomnę jak byliśmy ponad rok po ślubie i już nawet obcy ludzie zaczęli nam gadać farmazony w stylu,że jak nam się nie uda mieć swoich dzieci to trzeba będzie kochać dzieci z rodziny.Niecały miesiąc później okazało się,że jestem w ciąży.Ci ludzie którzy tak mówili są z pokolenia moich i męża rodziców.
odpowiedz
Angie (Ocena: 5) 19.05.2020 02:03
Jak będzie czas, to dziecko się pojawi. Ja nie chciałam mieć długo dziecka, ale stosowałam antykoncepcję nie hormonalną, by w razie czegoś nie mieć problemów z zajściem. Monitor cyklu Cyclotest My Way najpierw chronił mnie przed ciążą, a później po wielu latach pomógł zajść. Na wszystko jest odpowiednia pora
odpowiedz
Mary (Ocena: 5) 13.05.2020 01:47
Mam męża, cudownego. 25 lat. Studiuje medycynę. Dla mnie najważniejsze jest spełnienia zawodowe i mąż. Niestety rodzina i znajomi nie są w stanie zrozumieć, że mając męża który dobrze zarabia nie mamy jeszcze dziecka. Sory, ale nie jestem fabryka dzieci czy inkubatorem i to nie jest moje jedyne marzenie i droga do spełniania. Nie wyobrażam sobie w takim wieku uziemić się z kaszkami w domu.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 12.05.2020 14:32
To tylko stare baby i dzieciąt się wtrącają w życie reszta ludzi jest szczęśliwa i żyje swoim życiem.
odpowiedz
agaa (Ocena: 4) 12.05.2020 12:00
Ja jestem 11 lat po ślubie i nie mam dzieci, choć chcieliśmy i się staraliśmy długo. Niestety ciągle mam jakiś problem z hormonami kobiecymi. Do in vitro próbowałam dwa razy podejść ale kończyło się w połowie procedury, bo albo dostawałam w końcu miesiączkę albo hormony tak się wahały że nie dopuszczono do pobrania zarodka. Adopcji nie uznaję, choć wiem, że dużo dzieci czeka na rodzinę, ale ja się nie nadaję do wychowywania cudzych. Jeśli ktoś mnie pyta o adopcję też tak odpowiadam, że po prostu nie chcę i już. Uważam, że nic na siłę się nie powinno robić. W tej chwili mam już 43 lata i już pierwsze objawy przedwczesnej menopauzy, więc trzeba po prostu do przyzwyczaić się do sytuacji i korzystać z życia, choć może teraz ciężko, ale przecież pandemia nie będzie trwać wiecznie. Szczęśliwie mam rodzinę, która przyjęła to do wiadomości i nas nie strofuje, nigdy tak nie było.
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie