Rodzina twierdzi, że wpadka to moja wina. Chłopaka traktują jak ofiarę

Julita jest piętnowana, a ojcu dziecka wszyscy współczują.
Rodzina twierdzi, że wpadka to moja wina. Chłopaka traktują jak ofiarę
fot. Unsplash
29.04.2020

Jestem załamana. Może nie samą ciążą, bo w normalnych warunkach pewnie dałabym sobie radę. Chodzi o reakcję rodziny - mojej i chłopaka, z którym spodziewam się dziecka. Zamiast wspierać, to dokładają mi zmartwień.

Zobacz również: LIST: „W ciągu jednego roku dwa razy wpadłam. Dopiero urodziłam i znowu ciąża”

Na początku dla wszystkich to był ogromny szok. Nie ukrywam, że dla mnie też. Z czasem przyzwyczaiłam się do tej myśli, ale najbliżsi mają coraz gorsze nastawienie. Na każdym kroku słyszę, że to ja zawiniłam.

Dlaczego się nie zabezpieczyłaś? Kto utrzyma twoje dziecko? Powinnaś myśleć głową, a nie inną częścią ciała.

Chociaż do zapłodnienia potrzebne są dwie osoby, to cała odpowiedzialność spadła wyłącznie na moją głowę. Chłopak traktowany jest wręcz jako ofiara. Bo ja czegoś nie dopilnowałam, a teraz on biedny musi ponosić konsekwencje.

Zobacz również: „Porzuciłem dziewczynę w ciąży. Nie żałuję i powiem wam dlaczego” (Historia Damiana)

O ile wcześniej miałam nadzieję, że jakoś to się ułoży, tak teraz nie mam złudzeń. Osoby, które naprawdę zawsze kochałam, potraktowały mnie w podły sposób. Wpędzają w poczucie winy i rzucają oskarżeniami.

Nie powinno mnie to w sumie dziwić. To dość częste, że facetowi się współczuje, a kobieta jest stygmatyzowana. W końcu to w jej ciele rozwija się nowe życie.

O ile mogłabym zrozumieć pretensje ze strony jego rodziców, tak postawa mojej matki i ojca nie mieści mi się w głowie. Mijają kolejne tygodnie, a ciągle słyszę, że sama zgotowałam sobie taki los.

Julita

Zobacz również: LIST: „Żadna antykoncepcja na mnie nie działa. Boję się kolejnej ciąży”

Polecane wideo

Tak naprawdę wygląda pierwsza doba po porodzie. Wreszcie ktoś to powiedział
Tak naprawdę wygląda pierwsza doba po porodzie. Wreszcie ktoś to powiedział - zdjęcie 1
Komentarze (24)
Ocena: 4.83 / 5
gość (Ocena: 5) 08.05.2020 12:02
To nie Twoja wina! Do tego trzeba dwojga ludzi i nigdy nie będzie inaczej. Jeśli nie oszukałaś go specjalnie żeby być w ciąży, to nie jest Twoja wina. Poza tym, jeśli chodzi o zwykle gumki raczej to jest zazwyczaj po stronie faceta..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.04.2020 01:35
Twoja rodzina chyba zapomniała, że sama kobieta nie da rady począć dziecka. Idąc ich tropem myślenia, można dojść do wniosku, że uważają Twojego faceta za głupka, który nie wie, skąd się biorą dzieci. Albo słyszeli tylko o pigułkach, a o prezerwatywach już nie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.04.2020 00:55
No tak Ty leżała a on się potknął
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.04.2020 18:18
Zawsze kobieta jest poszkodowana bo to ona potem zostaje z dzieckiem i problemem. Tak było i tak będzie. Facet się spuszcza i ucieka.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.04.2020 18:02
Prawda jest taka, że z was dwojga to ty poniesiesz większość konsekwencji (rezygnacja z nauki, konieczność wcześniejszego wejścia w dorosły świat, wychowanie dziecka). Facet może płacić alimenty i nawet nie uczestniczyć w życiu dziecka, na matce spoczywa odpowiedzialność za odpowiedni tryb życia w ciąży a następnie za wychowanie dziecka. Zapewne twoi rodzice żałują że nie jesteś mężczyzną bo mieliby mniejszy problem, niestety to twoje życie diametralnie się zmieni, a być może też i życie twoich rodziców. Taka smutna prawda.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie