Patrzę na moją siostrę i jej współczuję. Nie chciałabym być pracującą mamą

Nie można być dobrą matką i świetnym pracownikiem równocześnie - twierdzi Kasia.
Patrzę na moją siostrę i jej współczuję. Nie chciałabym być pracującą mamą
fot. Unsplash
23.04.2020

Mówi się, że kobiety mają wyjątkową podzielność uwagi. Że ze wszystkim sobie radzimy, nawet jeśli cały świat wali nam się na głowę. Jedną ręką odbieramy telefon, drugą gotujemy, potrafimy znaleźć czas na wszystko.

Zobacz również: LIST: „Chcę być mamą na pełny etat. Mąż nalega, żebym wróciła do pracy”

Pewnie jest w tym trochę prawdy, ale jakim kosztem? Patrzę na moją siostrę, która rok temu urodziła dziecko i chociaż ją podziwiam, to jednak bardziej współczuję. Nie da się być dobrą matką i świetnym pracownikiem równocześnie.

Ona próbuje, a mnie się aż coś robi.

Ciągle ktoś do niej wydzwania z kolejnymi zleceniami i pretensjami, że o czymś zapomniała. Później zostawia dziecko z mężem albo naszymi rodzicami i znika na pół dnia. Niby jest tu i tam, a tak naprawdę na niczym nie skupia się w 100 procentach.

Zobacz również: Została mamą na pełny etat. Teraz ze łzami w oczach zdradza, jak wygląda jej życie

Jestem pewna, że jeśli kiedyś zajdę w ciążę, to nie będę próbowała tego łączyć. Nawet na 3 lata zrezygnuję z pracy, żeby spełniać się w tej najważniejszej roli. Robota poczeka, a potomka ktoś musi wychować.

Nie widzę, żeby ona miała jakąś wyjątkową więź z dzieckiem. Przed nadmiar obowiązków zawodowych czasami postrzega je wręcz jako przeszkodę. Już nie wspomnę o tym, że dla siebie to ona już w ogóle nie ma czasu.

Po co się tak męczyć? Ona nie daje sobie nic powiedzieć i to jest najgorsze.

Kasia

Zobacz również: W czym pracująca matka jest gorsza od kury domowej? Wykres rozwścieczył internautki

Polecane wideo

Pokazała macierzyństwo bez cenzury. Musisz zobaczyć te zdjęcia, zanim urodzisz dziecko
Pokazała macierzyństwo bez cenzury. Musisz zobaczyć te zdjęcia, zanim urodzisz dziecko - zdjęcie 1
Komentarze (20)
Ocena: 4 / 5
gość (Ocena: 5) 23.04.2020 23:42
Można i moja mama jest tego przykładem.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 23.04.2020 17:34
Matka, matka matka. A gdzie ojcowie tych dzieci?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.04.2020 14:05
Przy 1 dziecku pracowałam, bo mój były mąż mnie do pracy wygonił. Teraz mam drugie dziecko z drugim mężem i wiecie co? To niebo a ziemia! Nie pracuje, zajmuje się dzieckiem, domem i czuje się szczęśliwa! Przy 1 dziecku myślałam ze już nigdy nie zajdę w ciążyć tak bardzo byłam zmęczona życiem. Bieganiem od pracy do żłobka: przedszkola, potem zakupy, dom, robota w domu.. i zgodzę się z jednym. Nie da się wszystkiego robić w 100%dobrze. Widzę ile mnie ominęło z życia mojego pierwszego dziecka, widzę ez braki w wychowaniu, nie mamy z sobą takiej więzi uczuciowej jak z drugim. Syn od zawsze miał ciocie w przedszkolu, nianie, nie mnie! I to wielki błąd! Kobiety posłuchajcie tej rady dla własnego dobra. Albo dziecko albo kariera.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 23.04.2020 12:18
Wróciłam po macierzyńskim do pracy, roczny synek do żłobka i widzę po sobie, że nie jestem tak dobrym i efektywnym pracownikiem jak przed ciążą. Szkoda, że nie mogę pracować na pół etatu albo np. 3 dni w tygodniu.
odpowiedz
Kokosowa (Ocena: 1) 23.04.2020 12:16
,,Patrzę na moją siostrę i jej współczuję„ - To nie patrz 😂
odpowiedz

Polecane dla Ciebie