Ciągle muszę się tłumaczyć, dlaczego nie noszę maseczki. Strach wyjść z domu

Iza jest zwolniona z tego obowiązku, ale nie wszyscy to rozumieją.
Ciągle muszę się tłumaczyć, dlaczego nie noszę maseczki. Strach wyjść z domu
fot. Unsplash
22.04.2020

Naprawdę nie wiem, co mam myśleć o nowych przepisach. Jeszcze niedawno minister zdrowia twierdził, że nie wie, dlaczego ludzie noszą maseczki, a teraz nagle jesteśmy do tego zmuszani. No, ale mniejsza z tym.

Zobacz również: Nie możesz oddychać w maseczce ochronnej? Znamy trik, który to ułatwi

Gdybym mogła, to pewnie też bym się w ten sposób zabezpieczała. Nie mam jednak takiej możliwości i teraz wszystkim muszę się tłumaczyć. Każde wyjście do pracy czy na zakupy to dla mnie ogromny stres.

Ludzie wymownie na mnie patrzą, a niektórzy głośno komentują.

Już kilka razy miałam problem z wejściem do sklepu, bo zostałam zatrzymana przez obsługę. Byłam nawet legitymowana przez policję. Niektórzy nie czytają dokładnie przepisów, a ja z tego powodu muszę cierpieć.

Zobacz również: „Będzie gorzej niż we Włoszech”. Polski jasnowidz ujawnił swój niepokojący sen

W rozporządzeniu jest jasno napisane, że z obowiązku zwolnione są osoby, których stan zdrowia na to nie pozwala. Ja jestem właśnie w takiej sytuacji, bo choruję na astmę. W maseczce po prostu się duszę i może to pogorszyć mój stan.

Nie trzeba mieć też żadnego zaświadczenia od lekarza - wystarczy powiedzieć. Przynajmniej w teorii, bo ochroniarz w dyskoncie próbował na mnie wymusić okazanie dokumentu. Dopiero po interwencji szefowej dał mi spokój.

Każdy powinien zająć się sobą. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją.

Iza

Zobacz również: Wstydzę się nosić maseczkę. Od czwartku będę uwięziona w domu

Polecane wideo

Koronawirus nie powstrzymał nas przed protestowaniem. Tak wyglądał Strajk Kobiet przeciwko ustawie antyaborcyjnej
Koronawirus nie powstrzymał nas przed protestowaniem. Tak wyglądał Strajk Kobiet przeciwko ustawie antyaborcyjnej - zdjęcie 1

Komentarze (18)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 22.04.2020 18:38
Szkoda że Ci najbardziej czepialscy wychodząc ze sklepu w*ypierdalają rękawiczki gdzie popadnie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.04.2020 18:29
ja rowniez mam astme i maseczke nosze od dobrego miesiaca, nie rob z siebie takiej sieroty
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.04.2020 12:26
Można nosić przyłbicę... I nikt się czepiał nie będzie...
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 22.04.2020 11:07
Może spróbuj nosić taką cieniutką , kolorową apaszkę luźno zawiązaną na twarzy , da się w tym chodzić i oddychać bez problemu i nikt nie będzie się czepiał . Maski medyczne są dość drogie i niezbyt komfortowe i te używam tylko w tłumie np. w sklepie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.04.2020 09:32
Też mam astmę, ale maseczkę noszę...ze strachu przed ewentualnym mandatem. Ciężko mi się w niej oddycha, momentami aż mam zawroty głowy z niedotlenienia, inhalator mam zawsze przy sobie, ale jak ostatnio szłam bez maski, to przyczepił się do mnie patrol policji! Dlatego noszę, choć jest mi ciężko :(
odpowiedz

Polecane dla Ciebie