Przez rodziców jestem zupełnie niesamodzielna. Z niczym sobie nie radzę

Uzależnili mnie od siebie - twierdzi 26-letnia Adrianna.
Przez rodziców jestem zupełnie niesamodzielna. Z niczym sobie nie radzę
fot. Unsplash
17.04.2020

Pewnie niektórzy będą mi zazdrościć, ale uwierzcie, że naprawdę nie ma czego. Całe życie byłam trzymana pod kloszem, a teraz widać tego efekty. Mam 26 lat i doskonale zdaję sobie sprawę z własnych ograniczeń.

Zobacz również: LIST: „Mam 30 lat i kupiłam już 2 mieszkania. Jak się chce, to naprawdę można”

Dostaję wszystko, co chcę, a tak naprawdę nic nie jestem w stanie osiągnąć sama. Rodzice przyzwyczaili mnie do tego, że są na każde moje zawołanie. Brzmi fajnie? Na pewno nie na dłuższą metę.

Już dawno chciałam się wyprowadzić, ale wiem, że sobie nie poradzę.

Nie jestem niewdzięcznikiem. Doceniam ich dobre serce, zaangażowanie i troskę. Problem polega na tym, że w ten sposób trochę mnie ubezwłasnowolnili. Czuję się jak duże dziecko, które wszystko może, a nic nie umie.

Zobacz również: Nie dostanę żadnego posagu od rodziców. Mam wziąć ślub z pustymi rękami

Potrzebuję pieniędzy? Dostaję. Coś trzeba załatwić? Mama albo tata się tym zajmą. Karmią mnie, ubierają, wożą, spełniają zachcianki. Nawet wtedy, gdy nie proszę. Jak tylko próbuję zrobić coś na własną rękę, to od razu wkraczają do akcji.

W efekcie nie wyobrażam sobie samodzielnego życia. Czasami mówi się, że ktoś został zamknięty w złotej klatce i to jest właśnie moja historia. Zrobili ze mnie kalekę, co powoli zaczyna się na mnie mścić.

Wszyscy myślą, że to sielanka. A ja naprawdę chciałabym się wreszcie od nich uwolnić i zrobić coś po swojemu.

Adrianna

Zobacz również: LIST: „Rodzice spłacają mój kredyt mieszkaniowy. Sami to zaproponowali, więc żal nie skorzystać”

Polecane wideo

„Idealne geny”. Ich córkę nazywają najpiękniejszą dziewczynką na świecie
„Idealne geny”. Ich córkę nazywają najpiękniejszą dziewczynką na świecie - zdjęcie 1
Komentarze (14)
Ocena: 4.71 / 5
gość (Ocena: 5) 17.04.2020 20:31
Matko, nie wiem, co gorsze, czy nadopiekuńczy rodzice czy rodzice mający swoje dziecko w doopie i zostawiwszy je na pastwę losu. Dziewczyno, wyprowadź się od nich jak najdalej, usamodzielnij się wreszcie, podejmij jakąś pracę, zrób prawo jazdy . Zacznij żyć jak dorosła osoba ! 25+ to już jest najwyższy czas, żeby zacząć samodzielne życie bez rodziców. W tym wieku powinnaś już umieć załatwić wszystko i umieć zrobić wszystko w domu włącznie z gotowaniem.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.04.2020 15:49
list na poziomie 16. Wyprowadź się, ale nie zaraz, trzeba będzie pracować, płacić rachunki, może żyć skromniej. To się nazywa dorosłość- coś za coś. To nie w nich jest problem, tylko w tobie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.04.2020 12:25
To ja z bratem mieliśmy chyba jeszcze gorzej pod tym względem. Też byliśmy rozpieszczani przez rodziców i wszystko za nas robli, przez co byliśmy kompletnie niesamodzielni, a po 18r.ż. nagle wyrzucali nas z domu. I to też nie jest tak, że nagle im się poglądy zmieniły, tylko to wszystko było zamierzone, bo brat jest ode mnie 3 lata starszy i go wyrzucili 3 lata przede mną. Zostaliśmy wrzuceni na głęboką wodę. Ja jednak wolałabym być uczona samodzielności od początku, a nie że mi matka nie pozwalała np.zrobić sobie samej kanapki w wieku nastu lat, a kilka lat później miała mnie gdzieś.
zobacz odpowiedzi (1)
Izabela (Ocena: 5) 17.04.2020 11:34
Punkt widzenia zalezy od punktu siedzeni. Moi rodZice nigdy nie pozwalali mi np gotowac w domu, mieszkala z nami cudowna babcia ktora niedawno zmarla. Paleczke w kuchi przejela mama. Nie mieszkam juz z nimi 8 lat i na codzien sama sobie gotuje, duzo pieke, ciagle probuje nowych smakow itd. Staram sie zyc fit a w domu, gdy ich odwiedzam nadal nikt nie pozwala mi nic zrobic. Zero checi zmian.Kazda moja chec zmian, pomocy, kupna czegos nowego konczy sie klotnia i negacja. Bedac tam Czuje sie jak kaleka i darmozjad mimo ze w zyciu doskonale sobie ze wszytskim radze. Dlatego radze ci wyprowadzic sie z domu i zaczac zyc po swojemu.Rozwiniesz sie, zmienisz, otworzysz na swiat... w domu podejscia rodzicow nie zmienisz, ja sie od swojej rodziny niestety Odcinan. po checi wprowadzenia zmian (naprawde na lepsze: kwestia zdrowia, estetyki itd) na swieta Uslyszalam ze rzadzic sie moge w swoim domu, wiec spakowaam rzeczy i wrocilam do siebie, a calej rodzinie powiedziano ze jestem ta najgorsza. Cholernie mi przykro, ale tak jest lepiej, terapia mi to uswidamia. Powodzeni dla ciebie !! Przepraszam za bledy, pisalam szybko z telefonu :)
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 1) 17.04.2020 11:19
Bezsensowny list. Żadnych konkretów tylko samoużalanie. Serio oczekujesz że ktoś (rodzice albo facet) podaruje Ci dorosłość??? Myślisz że jak ludzie uczą się odpowiedzialności i decydowania o sobie? Na własnych błędach!!! Albo woz albo przewóz.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie