Nie rozumiem kobiet, które rodzą ze znieczuleniem. Ja chcę to poczuć

Anita nie obawia się bólu.
Nie rozumiem kobiet, które rodzą ze znieczuleniem. Ja chcę to poczuć
fot. Unsplash
16.04.2020

Jestem w takim wieku, że wokół mnie same ciężarne, młode mamy, zdjęcia testów ciążowych i tym podobne klimaty. Niby przyrost naturalny ujemny, a ja obserwuję istny baby boom. Fajne, ale jednego nie rozumiem.

Zobacz również: Tak naprawdę wygląda pierwsza doba po porodzie. Wreszcie ktoś to powiedział

Każda dziewczyna, z którą rozmawiam, cały czas nawija o tym, jak strasznie obawia się bólu. Myślę, że w tym momencie już za późno na takie rozterki. Trzeba było pomyśleć jeszcze przed zapłodnieniem.

One by chciały urodzić i nic nie czuć, co mnie osobiście wydaje się bardzo dziwne.

A wręcz trochę groźne, bo w dzisiejszych czasach nie chcemy żyć naprawdę. Wszystko ma być proste, łatwe i przyjemne. Jak tylko pojawia się problem, to przed nim uciekamy. Postanowiłam, że ja taka nie będę.

Zobacz również: Takiego zdjęcia z porodówki jeszcze nie było. Młoda mama nie ma nic do ukrycia

Kiedy sama trafię na porodówkę, to od razu uprzedzę lekarzy - żadnego znieczulenia. Urodzę tak, jak robiły to kobiety przez tysiące lat. Cud narodzin to nie żaden horror. W 99 procentach przypadków nie ma komplikacji i można to znieść.

Moje koleżanki nawet nie biorą tego pod uwagę. Od razu chcą się faszerować lekami, a najlepiej, gdyby ktoś urodził za nie. W większości marzą o cesarce, ale najlepiej bez blizny. Fanaberia goni fanaberię.

Wychodzę z założenia, że lepiej chwilę pocierpieć i później mieć świadomość, że było warto. Człowiek nie docenia tego, co łatwo przychodzi.

Anita

Zobacz również: Ta mama od 30 lat jest w ciąży. Kilka dni temu urodziła dziecko numer...

Polecane wideo

Tak naprawdę wygląda pierwsza doba po porodzie. Wreszcie ktoś to powiedział
Tak naprawdę wygląda pierwsza doba po porodzie. Wreszcie ktoś to powiedział - zdjęcie 1
Komentarze (36)
Ocena: 4.39 / 5
Mama dwójki (Ocena: 1) 27.04.2020 21:02
Gada tak bo nie rodziła, najpierw przeżyj naturalny porób, naginanie lub pękanie krocza, bóle parte, potem zszywanie krocza a potem się wypowiadaj... Tego bólu przy skurczach gdy rodzi się dziecko nie da z niczym porównać.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.04.2020 22:45
Każda kobieta jest inna i w inny sposób przeżywa poród. Ciekawe jakie zdanie będzie mieć autorka po porodzie. Ja będąc na porodowce i wywołując porod 7 godz. oxytosyna, słyszałam z sali obok, że pojawiła się tam dziewczyna, która kilka razy steknela i urodziła. Mi wtedy przeszły skurcze i jeszcze 3 dni się meczylam. Przy właściwej już akcji (9 h) miałam znieczulenie, ktore działało ponad 1 h. Potem parlam ponad dwie godziny w okropnych bólach. Była to dla mnie trauma. Teraz gdybym miała wybór, to zdecydowanie wybrałabym cesarkę.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.04.2020 21:57
Jak dla mnie możesz nawet przegryźć pępowine zębami...Żałuję że poświęciłem moje biedne oczy do przeczytania tego główna.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.04.2020 17:37
Nie trzeba czekać na poród, kup w sklepie małego arbuza i jazda od drugiej strony :D Poczujesz aż w końcówkach włosów, gwarantuję
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.04.2020 17:15
proponuję abyś odmówiła szycia po porodzie, też poczujesz dłużej ten ból porodu.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie