Mam 19 lat i właśnie się zaręczyłam. Moje koleżanki zżera zazdrość

Zyskałam narzeczonego, ale straciłam kilka przyjaciółek - wyznaje Zuzanna.
Mam 19 lat i właśnie się zaręczyłam. Moje koleżanki zżera zazdrość
fot. Unsplash
04.04.2020

Sama nie wiedziałam, jak potoczy się moje życie, ale na pewno nie miałam zamiaru czekać ze ślubem do trzydziestki. Znam takie pary i zawsze uważałam, że to marnowanie czasu. Lepiej szybko się zdecydować, bo później niewiele z tego wychodzi.

Zobacz również: LIST: „Mam 25 lat, wykształcenie, męża, mieszkanie i dziecko w drodze. Moje koleżanki nie osiągnęły nic”

Może jestem dziwna, ale dla mnie małżeństwo to ważna sprawa. Uważam, że po ślubie ryzyko rozstania jest o wiele mniejsze. Żyjąc na kocią łapę w każdej chwili możemy się rozejść, a przysięga jednak zobowiązuje.

Powiedziałam o tym wprost mojemu chłopakowi i on wziął sprawy w swoje ręce.

Nie minął nawet tydzień od moich zaręczyn, ale już teraz czuję, że zaczynam nowe życie. Jak dobrze pójdzie, to w przyszłym roku się pobierzemy. Chwalę się tym, bo moim zdaniem to powód do dumy. Ale chyba nie według moich koleżanek.

Zobacz również: EXCLUSIVE: „Wzięłam ślub w klasie maturalnej. Zdradzę wam, czy było warto”

Od razu pojawiły się głupie komentarze. Większość uważa, że za bardzo się pospieszyliśmy. Jesteśmy jeszcze dziećmi i sami nie wiemy, czego chcemy. To nie ma szans się udać. Dziwnym trafem mówią tak głównie samotne znajome albo w nieudanych związkach.

Myślę, że teraz zżera je zazdrość i wygadują bzdury z czystej złośliwości. Inaczej siedziałyby cicho albo potrafiłyby pogratulować. Zamiast tego wymyślają dziwne plotki na ten temat, a nawet wyśmiewają.

Zyskałam narzeczonego, a straciłam już kilka przyjaciółek. To naprawdę przykre, do czego prowadzi ludzka zawiść.

Zuzanna

Zobacz również: LIST: „Wezmę ślub w dniu 20. urodzin”

Polecane wideo

Nazwali ją najbrzydszą panną młodą na świecie. Nie uwierzysz, jak pięknie wygląda dzisiaj
Nazwali ją najbrzydszą panną młodą na świecie. Nie uwierzysz, jak pięknie wygląda dzisiaj - zdjęcie 1
Komentarze (100)
Ocena: 4.32 / 5
gość (Ocena: 5) 09.04.2020 12:58
Gdyby moja 19-letnia córka wyskoczyła nagle z pomysłem ślubu, pogratulowałbym jej, po czym oznajmiłabym, że skoro jest gotowa na dorosłe życie, to niech zacznie je od sfinansowania tego wydarzenia. Ciekawe, czy wtedy też tak by się spieszyła?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.04.2020 10:35
Weźcie dajcie ludziom żyć po swojemu. jeden bierze ślub jak ma 18lat, drugi jak ma 50. Jeden ślubu nie bierze, drugi nie wyobraża sobie życia bez ślubu. A tu jak zwykle przepychanki na zasadzie "moja racja jest bardziej mojsza niż twojsza" ludzie mają różne style życia i tyle. Niby dlaczego życie bez ślubu jest gorsze niż to po ślubie i analogicznie w drugą stronę? Niby dlaczego małżeństwo małolatów ma nie wypalić? nie znamy tych ludzi i nic o nich nie wiemy. Po co obrażacie się nawzajem i insynuujecie, ze jak ktoś ma inne podejście do życia od was to się myli? Dajcie spokój z tym monopolem na wszelką prawdę. Niech każdy zyje po swojemu byleby nie robił krzywdy innym. Dziękuję
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.04.2020 16:43
Mam taką jedną koleżankę, która uważała, ze inni jej zazdroszczą strasznie tego wczesnego małżeństwa. Po latach - syn jest ćpunem, córka nie utrzymuje kontaktu z matką, z mężem się rozstałą, bo ją tłukł. GOOD JOB, wszyscy bardzo zazdroszczą!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.04.2020 09:54
Tak czytam te komentarze i oczom nie wierzę jak ludzie są ciemni. Można mieć bez ślubu wspólnota majątkowa, można spisać testament. W sądach, szpitalach wystarczy, że ktoś pozostaje w tzw. wspólnym gospodarstwie domowym żeby mógł być w sprawach partnera informowany. Do tego nie potrzeba ślubu ludzie. Już nie wspomnę, że można też wcdruga stronę. Mąż może nie uwzględnić żony w testamencie a ta nie musi być o tym poinformowana, może nie udzielić zgody na informowanie jej o swoim stanie zdrowia itd. prawo nie jest niestety takie proste, że ślub i już wszystko ułożone jak wam się wydaje
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 1) 06.04.2020 11:17
Heh, nie mówie, że trzeba czekać do 30, absolutnie, mimo że męża nie mam. To po prostu sprawa indywidualna, ale myśle, że jak ktoś jest ze sobą od np. 15 r.ż to tak po studiach spokojnie można wziąć ślub. Praca, samodzielne życie. Ja np. teraz jestem dużo starsza, ale też pewna mojego partnera, który np. wspierał mnie w ciężkiej sytuacji życieowej, chirobie czy w momencie utraty pracy. Wiele razem przeżyliśmy i myśle, że to zbliża bardziej niż papier. Chociaż ślub weźmiemy.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie