Chciałam odwiedzić przyjaciółkę, ale nie wpuściła mnie do domu. Przesada!

Koleżanka Asi bardzo poważnie traktuje kwarantannę.
Chciałam odwiedzić przyjaciółkę, ale nie wpuściła mnie do domu. Przesada!
fot. Unsplash
24.03.2020

Jestem za tym, żeby serio traktować kwarantannę, ale bez przesady. Fajnie, że zamknęli galerie handlowe, kina i baseny, bo w takich skupiskach najłatwiej się zarazić. Niektórzy jednak ewidentnie przesadzają.

Zobacz również: Nostradamus miał przewidzieć koronawirusa. Dokładnie opisał przebieg epidemii

Tak jak moja przyjaciółka, która zabarykadowała się w domu i przez tydzień wyszła chyba tylko raz do sklepu. Moim zdaniem to już jest nadgorliwość. Inni jakoś muszą chodzić do pracy i żyją normalnie, więc po co takie skrajności?

Myślałam, że moje odwiedziny ją ucieszą, a zamiast tego odbiłam się od drzwi.

W weekend postanowiłam do niej wpaść, żeby trochę rozluźnić atmosferę. Dobijam się, a ona udaje, że nie ma jej w mieszkaniu. Dopiero za którymś razem odebrała telefon i mówi, że mam spadać. Innymi słowami, ale sens jest taki sam.

Zobacz również: LIST: „Wszyscy mają wolne, a ja siedzę w biurze. W czym jestem gorsza od nauczycieli?”

Przyniosłam ze sobą wino i fajny film, bo wiem że siedzi sama. Chciałam spędzić z nią babski wieczór, żeby choć przez chwilę nie myśleć o zarazie. Zrobiłam to co prawda bez zapowiedzi, ale bliskie koleżanki przecież tak robią.

Nie jestem obcą kobietą, która musi się zapowiadać. Przynajmniej tak mi się wydawało. Niestety, ona ewidentnie uległa histerii. Nie da się żyć w odosobnieniu przez tyle czasu i powinna to wreszcie zrozumieć.

Niech unika wielkich sklepów i innych zgromadzeń, ale trudno mi zrozumieć, że nawet mnie potraktowała jak intruza.

Asia

Zobacz również: Krzysztof Jackowski znowu miał wizję o koronawirusie. Padła konkretna data

6 znaków zodiaku, które wszystkich trzymają na dystans. Zbyt mocno boją się zranienia
6 znaków zodiaku, które wszystkich trzymają na dystans. Zbyt mocno boją się zranienia - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (24)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 25.03.2020 11:11
Jedna z was jest mądra. Nie mam tu na myśli ciebie...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.03.2020 19:49
Może ma swoje powody żeby cie nie wpuszczać, może choruje i koronawirus mógłby ją zabić...nie wiesz tego. Ona się boi i ja ją w pełni rozumiem.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.03.2020 17:01
Mnie najbardziej zmroziła wypowiedź, że najbliższe przyjaciółki nie muszą się zapowiadac. To kwestia kultury osobistej i do mnie zapowiadac musi się każdy, w innym wypadku pocałuje klamkę bądź zostanie grzecznie wyproszony.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 24.03.2020 15:17
Wydaje mi się że nadmierna ostrożność jest lepsza niż lekkomyślność. Skoro tak się zachowała to się boi i trzeba to uszanować. Ja odmówiłam wspólnocie wpuszczenia ekipy remontowej do wymiany pionów bo nie chciałam by w stanie epidemii kręcili mi się obcy ludzie po domu i jeszcze zakręcili mi wodę na dwa dni. Niektórzy sąsiedzi uznali że przesadzam, pokłóciłam się z sąsiadką ale boje się o swoją rodzine. Widocznie każdy ma inne spojrzenie na to co się dzieje obecnie w kraju.
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 24.03.2020 13:18
Nie spotykam się teraz nawet z moimi rodzicami , oni tak zdecydowali . Są na emeryturze i zamknęli się w domu i nikogo nie wpuszczają . Robię im zakupy i zostawiam pod drzwiami . Sama też się z nikim nie spotykam , z koleżankami utrzymuję wirtualny kontakt , raz w tygodniu robię zakupy i poza tym siedzę w domu . Nie jestem zachwycona z tego powodu i mam wrażenie , że trwa to wieczność...Kiedy to się skończy ?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie