Nigdy nie chciałam mieć chłopaka. Mam 28 lat i zdania już raczej nie zmienię

Koleżanki Marty desperacko szukają miłości, a jej jest dobrze w pojedynkę.
Nigdy nie chciałam mieć chłopaka. Mam 28 lat i zdania już raczej nie zmienię
fot. Unsplash
05.03.2020

Mam niezły ubaw, kiedy patrzę na moje zdesperowane koleżanki. One dosłownie odliczają dni do trzydziestki, jakby to był jakiś wielki przełom. Wszystkie bez wyjątku chcą do tego czasu wyjść za mąż i urodzić dziecko.

Zobacz również: 12 dowodów na to, że wcale go nie kochasz. Po prostu boisz się samotności

Jeśli im się nie uda, to będzie wstyd i ogólnie tragedia. Serio kogoś to jeszcze obchodzi? Niech każdy żyje po swojemu i w swoim tempie. Co nie zmienia faktu, że trochę je rozumiem. Jestem po drugiej stronie barykady i też musze się liczyć z głupimi komentarzami.

Ciągle mnie ktoś pyta, kiedy WRESZCIE sobie kogoś znajdę.

Mało kto wierzy, gdy odpowiadam, że nie szukam, bo nikogo nie zgubiłam. Czuję się dobrze sama ze sobą. Mam pracę, zarabiam, podróżuję, spotykam się ze znajomymi, rodzina zdrowa, więc czego jeszcze potrzeba mi do szczęścia?

Zobacz również: 3 największe błędy, jakie może popełnić singielka. To dlatego wciąż jesteś sama

Czasami czuję, że powinnam zmienić zdanie, bo tego wymaga ode mnie społeczeństwo. To jednak niemożliwe. Z czasem coraz mniej wyobrażam sobie, że mogłabym z kimś dzielić życie. Za bardzo cenię swoją niezależność.

Związki pewnie bywają fajne, ale ciągle trzeba wszystko podporządkowywać partnerowi. Ja po prostu nie mam na to ochoty. A gadanie innych na ten temat tylko mnie utwierdza w tym przekonaniu. Im bardziej mnie namawiają, tym mocniej się wzbraniam.

Potrzeby, nazwijmy je cielesnymi, można zaspokajać poza związkiem. Do niczego innego facet nie jest mi potrzebny. Tylko dlaczego inni mi nie wierzą?

Marta

Zobacz również: LIST: „Życzyłam kuzynce, żeby znalazła sobie chłopaka. Nie rozumiem jej dziwnej reakcji”

Polecane wideo

Oto uczestnicy „Hotelu Paradise”. Jedna z singielek zawróciła w głowie dosłownie wszystkim mężczyznom
Oto uczestnicy „Hotelu Paradise”. Jedna z singielek zawróciła w głowie dosłownie wszystkim mężczyznom - zdjęcie 1

Komentarze (27)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 05.03.2020 22:20
Ja tez nie mam Chlopaka. Moze I bym chciala milosci, ale to ciezko znalezc. Samo bycie w zwiazku z byle kim bo jest to noe milosc I zdecydowanie wole samotnosc niz jakiegos wampira energetycznego albo gnojka dla zaspokojenia oczekowan soolecznyvh
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.03.2020 16:25
Długo byłam singielką i było mi dobrze , teraz długo jestem w związku i też jest mi dobrze . Nie podoba mi się takie podejście , że ja jestem taka super i nie potrzebuję nikogo a te co szukają miłości są dziwne , bo ja mam rację i wszyscy powinni postępować tak jak ja . Wyobraź sobie , że ludzie są różni i każdy ma prawo żyć jak uważa , a tobie jak tak świetnie być singielką to gratuluję , ale nie musisz od razu negować wyborów innych
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 05.03.2020 16:09
Można nie mieć dzieci ale życie bez miłości to nie życie.
zobacz odpowiedzi (2)
Pola (Ocena: 5) 05.03.2020 13:24
Zjednej strony rozumiem ale z drugiej strony zycie bez uczucia.... Jak bym tak nie mogla ale dodam ze 30 skonczylam nie mam dziecka i slubu za to kochanego faceta z ktorym jestem od 10 lat i po prostu mi dobrze
zobacz odpowiedzi (2)
Kas (Ocena: 5) 05.03.2020 11:11
Może zmienisz zdanie, jak poznasz kogoś wartościowego. Zdrowy związek to nie jest kontola i musztra, jak w wojsku. Wiadomo, że są i kobiety i faceci, którzy próbują podporządkować partnera we wszystkim. Nażeczona mojego (teraz już byłego) przyjaciela tak zrobiła. Odcięła go od wszystkich znajomych, robiła awanturę o każde piwo na które poszedł. Dodam, że piwa były w grupie, zapraszaliśmy też ją, ale ona sobie wmówiła że się niby wywyższamy bo studiujemy a ona nie. Innym razem wymyśliła, że nie przyjdzie bo ona słucha metalu a my nie. Ogólnie, wybieg. I ciągła kontrola, miliony smsow, jak się 5 minut spóźnił do niej, bo np zwiał mu tramwaj. Nawet dzień dobry pani w warzywniaku nie mógł powiedzieć, bo to w końcu kobieta. Takie związki są potwornie toksyczne, ale jest też wiele fajnych osób i fajnych związków. Moja przyjaciółka ma męża i to super facet. Traktuje ją, jak księżniczkę. Mają też swoje życie poza zwiazkiem. Ona ma czas na kawę z koleżankami, na weekend też wyjedzie i on to samo, ma kolegów i swoje pasje. Małżeństwo w żaden sposób ich nie ograniczyło. Jeśli czujesz się bez faceta dobrze, to super. Brak partnera nie czyni Cię gorszą, tak samo jak związek lepszą. Lepiej być samemu niż, z byle kim. Jednak nie warto się moim zdaniem zamykać na nowe znajomości. Miłość przychodzi w najmniej spodziewanym momencie.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie