Przez biednego chłopaka stałam się materialistką. Na wszystkim oszczędza

Karolina oczekiwała od niego czegoś więcej.
Przez biednego chłopaka stałam się materialistką. Na wszystkim oszczędza
fot. Unsplash
08.01.2020

To pewnie nie będzie łatwe, ale spróbujcie mi uwierzyć. Ja naprawdę nigdy nie zwracałam uwagi na to, ile kto zarabia. Wystarczy mi życie na średnim poziomie i nie oczekuję Bóg wie jakich luksusów. Inaczej na pewno bym się z nim nie związała.

Zobacz również: Na randce udaje, że nie wziął portfela. Mało która dziewczyna zdaje ten test

Od początku zdawałam sobie sprawę, że pracuje w mało prestiżowym zawodzie i kokosów z tego nie ma. Wierzyłam jednak, że jakoś damy sobie radę. Liczyło się uczucie. Po kilku miesiącach zaczynam mieć jednak wątpliwości.

On okazał się tak biedny, że aż stałam się materialistką. Przynajmniej tak się czuję.

Zaczęło mi zależeć na tym, żeby facet dał mi od czasu do czasu prezent, samemu sobie coś kupił, zaprosił do restauracji, zabrał na urlop. Normalne rzeczy, ale jemu dosłownie na wszystko brakuje. Oszczędza na czym tylko się da.

Zobacz również: Podrywa mnie 29-latek bez własnego mieszkania. Dla mnie to kaleka życiowa

Na mnie oczywiście też i nie będę ukrywała - to jednak boli. Moje koleżanki żyją w normalnych związkach, gdzie może się nie przelewa, ale jest miejsce na drobne przyjemności. On ciągle tylko liczy każdy grosz.

"Nie opłaca się" - to jego ulubione zdanie. Wypowiada je za każdym razem, kiedy proponuję mu kino, wyjście do klubu albo relaks w aquaparku. Woli siedzieć w domu, bo wtedy nie musi wydawać. Nawet pizzy nie zamówi, bo mu szkoda. Taksówki też nigdy nie zamawia.

Czasami mi się wydaje, że dłużej tego nie zniosę. On tak dziaduje nie tylko dlatego, że nie ma innego wyjścia. Po prostu się przyzwyczaił.

Karolina

Zobacz również: Pożyczyłam od chłopaka pieniądze. Teraz on każe mi je oddać

Polecane wideo

Zbyt piękna, żeby pracować. Z powodu urody podobno nikt nie chce jej zatrudnić
Zbyt piękna, żeby pracować. Z powodu urody podobno nikt nie chce jej zatrudnić - zdjęcie 1
Komentarze (78)
Ocena: 4.9 / 5
gość (Ocena: 5) 23.03.2020 18:40
Jaka patola.. Zabieral na urlop... Nosz kurka , jestes materialistka i tyle. Blachary tak maja ze patrza w porftel a nie w serce. Pozdro
odpowiedz
Oleńka (Ocena: 5) 10.01.2020 21:46
Nie czytam co piszą inne bo teraz baby są takie, ze Ci napiszą, żebys Ty mu wszystko fundowała... Dam Ci radę od siebie - WIEJ ! To dupa nie facet ! Nie chodzi mi o to, żeby fundował Ci wszystko co sobie umyślisz, ale sporadyczne wyjście do kina czy ta głupia pizza, no to sorry, ale od czasu do czasu chyba każdego stać. Po prostu jest cholernym sknerą, pomyśl co będzie później? Będziesz się z nim szarpała o kazdy grosz albo dokładała mu na utrzymanie? Jak ma kiepską pracę to moze gdzieś dorobić, albo ją zmienić. Ja mam taka sobie pracę i jeszcze dorabiam. Może nie stać mnie na luksusy, ale raz w miesiącu musze wyjść na tą kawe i ciacho z koleżankami. Życie gdy na wszystkim się oszczędza jest po prostu smutne i ponure, takie osoby zaczynają być marudami i złośliwcami niestety. Przemyśl to dobrze !
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.01.2020 23:58
Po porostu oszczędza jak większość. Może trochę przesadnie, ale ma głowę na karku i nie jest rozrzutny. Jak rozumiem wyjście do klubu,kina czy aquaparku od czasu do czasu, tak nie rozumiem, po co ma zamawiać taksówkę czy pizzę ? Może ma samochód więc faktycznie się nie opłaca, a jeśli się napije, to można jechać autobusem do domu, a pizzę można zrobić samemu w domu. Taniej i zdrowiej. Do kina też nie musicie chodzić co tydzień, można sobie zrobić seans filmowy w domu z popcornem i chipsami.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 08.01.2020 21:59
Namow go do poszukania lepszej pracy, jezeli oszczedza bo nie ma to troche zrozumiale, jezeli oszczedza, a ma to skapiradlo, ja mialam takiego co zarabial pare razy tyle co ja, a ja go utrzymywalam, chcial nawet zebym mu pol kasy za paliwo oddawala, a idac do piekarni kupowal bulke tylko sobie... ;)
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 08.01.2020 16:57
Ja jestem żeńską wersją tego faceta. Nawet nie macie pojęcia, jakie to uciążliwe dla mnie samej. Kawa na mieście? Nie, bo za 12 złotych mam w domu kawę na miesiąc. Taksówką? Nie, mogę się przejść. Etc. Mam w głowie ponurą, czarną wizję przyszłości i dlatego kiszę kasę. Mam pieniądze, którymi nie umiem się cieszyć.
zobacz odpowiedzi (6)

Polecane dla Ciebie