Każdego roku wracam do Polski na święta. Coraz mniej się tu odnajduję

Edyta na razie nie myśli o powrocie na stałe.
Każdego roku wracam do Polski na święta. Coraz mniej się tu odnajduję
fot. Unsplash
12.12.2019

Zawsze uważałam się za patriotkę. Wyemigrowałam z kraju wiele lat temu, ale chciałam mieć jak największy kontakt z ojczyzną. Regularnie przylatuję do rodziny na święta, a na obczyźnie angażowałam się w działania Polonii.

Zobacz również: Polskie słowa, których nie wolno używać za granicą. Mają straszne znaczenie

Miałam nawet taki plan, żeby się dorobić i pewnego dnia wrócić. Może nie dziś, ale za 10-15 lat. Trochę mi się pozmieniało, bo teraz rzadko o tym myślę. Jestem tu tylko wtedy, kiedy muszę i kiepsko odnajduję się w polskiej rzeczywistości.

To jest dla mnie zupełnie inny, w pewnym sensie obcy świat. I naprawdę przykro mi, kiedy tak myślę.

Wsiąkłam w typowo zachodnie życie, gdzie ludzie wydają się bardziej otwarci. W Polsce rzadko widzę uśmiech, a częściej słyszę szepty za plecami. Niektórzy moi bliscy potrafią tylko narzekać i obgadywać innych.

Zobacz również: LIST: „Zaprosiłam koleżankę z Francji na święta do Polski. Nic jej się tu nie podoba”

Czy chcę do tego wrócić? Nie za bardzo. Mam sentyment do tego miejsca na mapie, bo tu się urodziłam i wychowałam. Cały czas myślę po polsku i przejmuję się losami ojczyzny. Odnoszę jednak wrażenie, że moje korzenie zostały wyrwane i przesadzone gdzie indziej.

Zarobki wciąż kiepskie, na mieszkanie trzeba pracować całe życie, służba zdrowia niewydolna, wszelkie odmienności spotykają się z wrogością, polityczne i światopoglądowe wojny, brudne powietrze. Z tym mi się zaczyna kojarzyć mój pierwszy dom.

Będę tu przez najbliższy miesiąc i już nie cieszę się z tego tak, jak jeszcze kilka lat temu.

Edyta

Zobacz również: EXCLUSIVE: „Po 10 latach wracam z emigracji. W Polsce nareszcie da się żyć”

Polecane wideo

Polskie imiona, które bawią obcokrajowców. Nie kryją zdziwienia, kiedy je słyszą
Polskie imiona, które bawią obcokrajowców. Nie kryją zdziwienia, kiedy je słyszą - zdjęcie 1
Komentarze (47)
Ocena: 4.3 / 5
gość (Ocena: 5) 13.12.2019 20:33
Co za bzdury, na szczęście za 2 miesiące wracam do kraju i nigdy więcej obczyzny
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.12.2019 17:57
Boże jak dobrze wiedzieć ze nie tylko ja tak myślę, sorry ale taka jest prawda ,a dla ciekawskich to powiem ze Ci co chcą z z zagranicy wracać do polski , to ludzie którzy prze ważnie nie umieją słowa powiedzieć w innym języku albo siedza jak jakas patologia w 4 osoby w jednym pokoju albo wynajmuja dom w 6 i wiecej osob
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 13.12.2019 15:07
Z tym brakiem usmiechu i wiecznym narzekaniem sie zgadzam. Ale to sie nie zmieni jesli kazdy pokolej nie zacznie od siebie.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 13.12.2019 00:08
P*erdolenie o szopenie.... Przestańcie wymyślać te denne artykuły, bo się nie da tych bzdur czytać, a tym bardziej dla kogoś, kto był za granicą i wie jakie są realia. Ja byłam za granicą dobrych parę lat, więc się mogę nieco wypowiedzieć w tym temacie. Powiem że chodzi o Anglię, choć nie wiem jak jest w innych krajach. Dla mnie to właśnie tam był obcy świat, czułam się jak na innej planecie. Słyszałam szepty za plecami nierzadko rasistowskie, obelgi i wrogość Angoli do Polaków. Dla nich jesteśmy obcy,i nigdy (choćbyśmy nawet mówili perfekt po angielsku),przenigdy nie będziemy równi ich zdaniem, zawsze będziemy dla nich ludźmi drugiej kategorii. Angole w większości są wredni, dwulicowi i nie ma większych rasistów od nich. Pokazali na co ich stać przez wprowadzenie Brexitu. Oni mają dosyć obcokrajowców i najbardziej Polacy przez to obrywają.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 12.12.2019 19:51
To że mentalność ludzi w Polsce jest dziwna to się zgodzę, ale to my młodzi powinniśmy coś z tym zrobić to też nasza wina, jeśli każdy się postara to można coś zmienić
odpowiedz

Polecane dla Ciebie