Chodzę z przyjacielem do kina i restauracji. Mój chłopak tego nie rozumie

Dla Kasi to tylko kolega.
Chodzę z przyjacielem do kina i restauracji. Mój chłopak tego nie rozumie
fot. Unsplash
06.12.2019

Słyszałam już różne dziwne teorie na ten temat. Mało kto wierzy w przyjaźń damsko-męską, chyba że facet jest gejem. Jeśli nie, to prędzej czy później przestanie mu odpowiadać rola kolegi i będzie chciał czegoś więcej.

Zobacz również: Michał zadaje to jedno pytanie każdej dziewczynie. Większość oblewa test

My jesteśmy najlepszym dowodem na to, że może być inaczej. Poznaliśmy się na chwilę przed tym, jak zaczęłam chodzić z aktualnym chłopakiem. Studiujemy razem i po prostu świetnie się dogadujemy. Absolutnie bez żadnych podtekstów.

To trwa już ponad rok i relacje kumpelskie obojgu nam wystarczają.

Tylko powiedzcie to mojemu chłopakowi... On od początku chciał, żebym zerwała z nim kontakt. Rozumiem, że ma prawo być zazdrosny, ale ja mu nie daję żadnych powodów. To, że chodzę z kolegą do kina albo stołujemy się razem w restauracji jeszcze nic nie znaczy.

Zobacz również: Zrobił uroczy gest wobec przyjaciółki swojej dziewczyny. Internauci dopatrzyli się w tym czegoś ohydnego

Może to dziwnie zabrzmi, ale traktuję go jak przyjaciółkę. Jasne, to facet i nie ma co do tego żadnych wątpliwości, ale naprawdę rozumiemy się bez słów. Z żadnym mężczyzną tego nie doświadczyłam. Między nami nie ma żadnego miłosnego napięcia.

On jest sam, ja go lubię, więc się po przyjacielsku spotykamy. Chodzimy razem na zakupy, imprezujemy, ciągle do siebie piszemy. Przykro mi, że chłopak ma coś przeciwko. Poznał go i wie, że to porządny człowiek, który nie ma niczego złego na myśli.

Nie chcę wybierać między nimi. Jednego kocham jako partnera, a drugiego jak przyjaciela.

Kasia

Zobacz również: Pokazała zdjęcie z „przyjacielskiej randki”. Internauci ją wyśmiali: To nie żaden kolega. On cię kocha!

Z właścicielami tych imion warto się kolegować. To najlepsi przyjaciele
Z właścicielami tych imion warto się kolegować. To najlepsi przyjaciele - zdjęcie 1
Komentarze (94)
Ocena: 4.96 / 5
gość (Ocena: 5) 18.08.2020 01:51
Jak dla mnie to twoj kolega jest homo ale moze z jakiś względów wstydzi się o tym mówić więc nie masz o tym pojęcia ale po twoim liście wszystko na to wskazuje.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.12.2019 17:21
Może i kobieta potrafi sie przyjaźnić z mężczyzną ale mężczyzna heteroseksualny na pewno nie spotykałby się z dziewczyną gdyby na coś nie liczył. Też kiedyś miałam takiego przyjaciela. Mogłam z nim pogadać o wszystkim. Dzisiaj jesteśmy pięć lat po ślubie i już nie wierzę w czystą przyjaźń damsko-męską.
zobacz odpowiedzi (1)
Magda (Ocena: 5) 11.12.2019 10:23
A mam pytanie jakiej orientacji jest twój kumpel ? Bo nie zostało tutaj to napisane a jeśli jest homo to już wszystko jest dla mnie zrozumiałe.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 07.12.2019 14:03
Po co ci chłopak jak wolisz spędzać czas , z przyjacielem.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.12.2019 21:41
Nie wierzę że między wami jest czysto przyjacielska relacja. Ja nie wierzę w taką przyjaźń, bo zawsze jest tak, że jedno się zakochuje w drugim a to drugie nawet nie wie, że jest porządane przez swojego kumpla. I nie dziwie się twojemu facetowi, bo ja bym też na takie coś nie przystała. Miło by ci było, gdyby to twój facet chodził z ,,przyjaciółką,, do kina czy restauracji zamiast z tobą ?! No chyba odpowiedź jest jasna. Od takich wypadów jest właśnie druga połówka, a nie przyjaciel. Także nie czyń drugiemu co tobie nie miłe i nie zdradzaj go z pseudo kumplem, bo wiem co ci chodzi po głowie.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 06.12.2019 18:54
Ja mam takiego kolegę, który ma mnóstwo koleżanek i można mieć pewność ze żadnej nie tknie. Miał dziewczynę, ale mimo wszystko spotykał się z koleżankami, których ma bardzo dużo. Taka dusza towarzystwa. Poszliśmy kiedyś na kilka randek i wiedziałam ze nie zakończy swoich znajomosci ze względu na mnie. Nasze drogi się rozeszły, wiem ze ma dziewczynę ale dalej spotyka się z koleżankami. I w stosunku do żadnej nie był nachalny. Znam go od gimnazjum i wiem, ze po prostu zawsze taki był.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 06.12.2019 16:13
Ja do tej pory, liczac od lat dzieciecych mialam trzech przyjaciol facetow. Zawsze patrzylam na nich tylko jak na kumpli. Co sie okazalo? Kolejno kazdy z nich byl we mnie zakochany i mowil ze jestem jego wielka miloscia. Oczywiscie dyplomatycznie rozwiazalam sytuacje, a znajomosci zostaly zakonczone.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 06.12.2019 13:13
Przyjaźnię się z facetem od ponad 15 lat. Mój mąż go bardzo lubi, ja lubię się z jego żoną. Piszemy do siebie raz na kilka tygodni, widujemy raz na kilka miesięcy (kiedy byliśmy nastolatkami spedzalismy dużo więcej czasu razem, ale w dorosłym życiu jest znacznie więcej obowiązków, więc czasu automatycznie mniej). Czasem widujemy się sami, innym razem z partnerami, wszystko na luzie. To bardzo wartościowy, cudowny człowiek. Nie rozumiem dlaczego mielibyśmy ograniczać kontakty z fajnymi osobami tylko ze względu na płeć. Ludzie to jakaś dzicz dzisiaj. Czy dwoje atrakcyjnych ludzi zamkniętych w jednym pomieszczeniu musi się od razu na siebie rzucać? Nonsens. Nie ukrywam, że mąż jest dla mnie najważniejszy i wiem, że dla mojego przyjaciela żona jest najważniejsza. Tak powinno być! Partner zawsze na pierwszym miejscu, ale to nie znaczy, że nikogo innego nie wolno nam już lubić. Czasem ludzie nadają na tych samych falach zupełnie bez podtekstow. W przeszłości wokół mojego męża orbitowaly dziewczyny, o które nigdy nie byłam zazdrosna. Co prawda nie zbudował szczerej przyjacielskie relacji z żadną z koleżanek, ale to były jego wybory. Dajcie sobie trochę luzu. Jeśli relacja jest od początku przyjacielska i nie pojawiają się dwuznaczne sytuację, to ja nie widzę problemu.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 06.12.2019 09:51
Przerabiałam to, nawet wspólne wyjazdy na narty ( bo mój nie lubi ) i co ….. a lepiej zakończenia się domyślcie
zobacz odpowiedzi (13)
gość (Ocena: 5) 06.12.2019 09:45
Też miałam takiego prdyjeciela. Po 2 latach przyjaźni w końcu się przyznał, że liczył, że nie wyjdzie mi z facetem i chciał być obok. Partner dowiedział się o tym ode mnie, a przyjaźń się skończyła. Teraz człowiek mnie szczerze nienawidzi, bo jak to mówi wybrałam swojego faceta. Później zaliczyłam jeszcze 2 takie "przyjaźnie" i każda kończyła się tak samo, chociaż wiedzieli, że mam partnera, z którym planuje wspólną przyszłość. Od tamtej pory nie wierzę w przyjaźń damsko męska. Prędzej czy później kończy się to zauroczeniem którejś ze stron.
zobacz odpowiedzi (1)
Polecane dla Ciebie