„Mój chłopak jest chorobliwie zazdrosny”

Dziewczyna zastanawia się, czy powinna dalej trwać w tym związku.
„Mój chłopak jest chorobliwie zazdrosny”
Fot. Unsplash
26.11.2019

Z Maćkiem jesteśmy parą już od trzech lat. Na początku było między nami bardzo dobrze, ufaliśmy sobie, spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę. Ale w pewnym momencie ja zaczęłam potrzebować nieco przestrzeni. Kochałam Maćka, ale chciałam mieć też inne życie – spotykać się z koleżankami z roku, czasem bez niego iść na imprezę, pojechać na tygodniowe wakacje z przyjaciółką, a nie z nim. Niestety, on, który nie ma praktycznie znajomych, zupełnie tego nie rozumie. Jego zdaniem, jeśli się kogoś kocha, to powinno się z nim spędzać każdą wolną chwilę, a najlepiej mieszkać.

Ja na wspólne zamieszkanie z nim nie jestem jeszcze gotowa. Nie mam ochoty być jego kurą domową, która, tak jak jego mamusia, będzie grzecznie i potulnie prała i gotowała. On jednak najchętniej by się ze mną nie rozstawał ani na minutę.

W pewnym momencie postanowiłam się zbuntować. Kilka razy umówiłam się z koleżanką, parę razy nie odebrałam od niego „kontrolnego” telefonu, wyjechałam na weekend bez pytania go o zgodę. Jego reakcja przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Był wściekły, krzyczał, że go zdradzam, że na niczym mi nie zależy. Przysięgam, nie poznawałam tego człowieka!

Tłumaczyłam mu, że ja tego po prostu potrzebuję, że nie chcę spędzać czasu wyłącznie z nim, choć oczywiście bardzo to lubię, ale muszę mieć raz na jakiś czas odmianę. O jednak zupełnie tego nie ogarnia. A ja mam problem – bo nie wyobrażam sobie do końca życia siedzieć z nim i ewentualnie jakimś dziećmi w czterech ścianach. On moich znajomych nie lubi, a własnych nie ma, więc nie widzę rozwiązania…

Czy powinnam z nim zostać i popracować nad jego kontaktami interpersonalnymi? Czy odejść i wyswobodzić się spod jego ograniczającej mnie władzy? Kocham go i nie chciałabym go stracić, jesteśmy razem już tak długo, żal mi tego czasu… Co robić?

Dominika

Na Wasze listy czekamy pod adresem [email protected]

Polecane wideo

Ciało tej pięknej dziewczyny to prawdziwy ewenement. Tyje tylko w połowie
Ciało tej pięknej dziewczyny to prawdziwy ewenement. Tyje tylko w połowie - zdjęcie 1
Komentarze (20)
Ocena: 4.9 / 5
gość (Ocena: 3) 03.12.2019 12:34
To jest przemocowiec. Uciekaj, on się nie zmieni
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.11.2019 16:44
wyjazd na weekend bez słowa jest mega słabe. ja też potrzebuję przestrzeni, lubię gdzieś wyjść albo wyjechać z koleżankami albo i sama ale w życiu nie przyszło by mi do głowy żeby zniknąć bez słowa. nawet gdybym była na niego wściekła, jest to szantaż emocjonalny i zdecydowanie poniżej mojej godności
zobacz odpowiedzi (1)
Marie Rose (Ocena: 5) 26.11.2019 16:28
chlop ma problem
odpowiedz
Mimi (Ocena: 5) 26.11.2019 15:52
Uciekaj gdzie pieprz rośnie! Albo przygotuj się na trudną rozmowę i skierowanie partnera na długoterminową terapię.Jeśli on nie widzi problemu w swoim zachowaniu,to oczywiste że z pomocy nie skorzysta.Wówczas zmykaj jak najprędzej. To materiał na przrmocowca!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.11.2019 15:40
Powiem Ci z perspektywy dziewczyny, której były facet tez wszystko odbierał jako chorobliwą zazdrość. Mój facet tez nie pytał mnie o zdanie tylko wyjechał na 2 tygodnie nad morze. Nie odbierał telefonów, nie odpisywał na SMSy. Kiedy pewnego razu obudziłam się z silnym bólem brzucha i krwotokiem z dróg rodnych, również nie raczył odebrać telefonu. Bo on nie pozwoli żeby go baba kontrolowała, a był pewien ze właśnie po to dzwonię. Nie zadał sobie trudu żeby oddzwonić ani odebrać telefon. Napisałam mu smsa ze jestem w szpitalu- nawet nie odpisał, bo myślał ze chce na siebie tylko zwrócić uwagę. Po 6 miesiącach „związku” byłam psychicznie wyczerpana. Różne miałam myśli, między innymi to, ze mnie zdradza. Nie pomyliłam się. Wychodząc ze szpitala pojechałam do niego, mimo ze zabronił mi wizyt niespodzianek, bo, jak twierdził, to tez forma kontroli. Był z inną kobietą. Ustal ze swoim jasne granice- wyjeżdzasz gdzieś bez niego- ale z jego wiedzą, wychodzisz ze swoimi znajomymi, bo masz prawo, ale nie rób mu jakichś chorych akcji. Porozmawiaj z nim szczerze, jeśli nie pomoże to z nim zerwij. Dorosły związek opiera się na zaufaniu, szczerości i rozmowie. I powinny to rozumieć obie osoby pozostające w związku.
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie