Mama codziennie przygotowuje mi kanapki do szkoły. Nie jem ich, bo się wstydzę

Agacie zdarza się je wyrzucać.
Mama codziennie przygotowuje mi kanapki do szkoły. Nie jem ich, bo się wstydzę
fot. Unsplash
27.09.2019

Lata mijają, a mama nadal traktuje mnie jak małe dziecko. Te jej codzienne śniadanka są na to najlepszym dowodem. Żadna z moich koleżanek nie nosi w plecaku kanapek, a ja jestem na siłę uszczęśliwiana w ten sposób.

Zobacz również: Internauci oburzeni przepisem na pierś z kurczaka. „To pornografia!”

W podstawówce jeszcze rozumiem, ale ja właśnie zaczęłam klasę maturalną. W moim wieku wygląda to zupełnie inaczej. Żeby coś zjeść, to wypada sobie kupić w czasie przerwy. Najlepiej w knajpce obok i napić się dobrej kawy.

Może jestem dziwna, ale szeleszczenie woreczkiem i pochłanianie kanapki na korytarzu jest dla mnie obciachowe.

Nikt z moich znajomych tak nie robi. Tylko najbiedniejsi uczniowie żyją na chlebie i pasztecie. Tyle razy mówię mamie - jak chcesz mnie uszczęśliwić, to daj dychę. Zjem coś pożywnego i przy okazji nie najem się wstydu.

Zobacz również: ŚNIADANCJA: 5 pysznych dań, które można jeść zarówno na śniadanie, jak i kolację

A ona dalej swoje, że domowe jest najlepsze, bo ona kupuje organiczne pieczywo, jajka z wybiegu, szczęśliwą sałatę i tak dalej. Ok, fajne robi te kanapeczki, ale wolałabym tego nie jeść poza własną kuchnią. Jestem już jednak dorosła.

W moim wieku człowiek nie może się zachowywać jak dzieciak, bo od razu go wyśmieją. Niestety, czasem bywa tak, że muszę wyrzucić po kryjomu kilka kromek, bo nie mam co z tym zrobić. Wiem, grzech, ale to ona się uparła.

Za tyle kasy, ile ona pakuje w te kanapki, to miałabym akurat na fajną tartę i dużą kawę. Szkoda, że ona tego nie rozumie.

Agata

Zobacz również: Tylko ludzie o wyrafinowanym smaku lubią to jeść. Większość nienawidzi tych potraw

Polecane wideo

Nastolatka jadła tylko fast foody. Po zmianie diety już nie straszy, ale zachwyca
Nastolatka jadła tylko fast foody. Po zmianie diety już nie straszy, ale zachwyca - zdjęcie 1

Komentarze (61)

Ocena: 4.23 / 5
gość (Ocena: 5) 03.10.2019 17:44
Zwykle nie wyrażam się tak o ludziach, których nie znam, ale jesteś bezdennie tępa. Mama robi Ci super, zdrowe kanapeczki a Ty wolisz wsuwać syf z bufetu. Jak jesteś taka dorosła i jedzenie mamy Ci nie pasuje to sama zarob ta symboliczną dyszke i zaopatruje się jak inni w bufecie a kanapki chociaż bezdomnemu daj, bo nie godzi się wyrzucać chleba. Zdajesz sobie sprawę, że niektórzy ludzie głodują? Aż brak słów na tą głupotę i pustkę. Ogarnij się dziewucha!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.10.2019 20:57
Nie wiem czy ten list jest prawdziwy, ale zrobiło mi się przykro. Uświadomiłam sobie, że gdzieś na świecie są tacy ludzie, którzy wstydzą się jedzenia, a gdzieś obok nich są tacy, którzy okazaliby bezgraniczną wdzięczność za kromkę z masłem i pomidorem. Inni za to, żeby matka o nich dbała, a jeszcze inni właśnie żegnają swoje matki i oddaliby połowę swojego życia, by jeszcze raz, chociaż przez godzinę, usiąść z mamą beztrosko przy domowym posiłku. No cóż, życie nie jest sprawiedliwe i dzieli bardzo nierówno. Cieszę się, że nigdy nie miałam takich problemów jak autorka listu, bo o ile rozumiem, że maturzysta ma pstro w głowie, to takie zdziecinnienie mnie przeraża, niestety dotyka ono coraz większej liczby młodych ludzi.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.10.2019 16:30
Szkoda, że robi fajne kanapki a wychowała takiego de*bila.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.09.2019 17:01
Moja mama nawet piecze własny chleb. Jasne że nie każdy bierze jedzenie z domu ale ja zawsze chętnie jadłam domowe kanapki a często dzieliłam się nimi ze znajomymi i wszyscy byli zadowoleni
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 29.09.2019 17:44
Zdychaj z głodu idiotko
odpowiedz

Polecane dla Ciebie