Na porodówkę zabiorę kamerkę. Chcę pokazać rodzicom, jak rodzi się ich wnuk

Znajomi są zszokowani pomysłem Moniki, która żyje na drugim końcu świata.
Na porodówkę zabiorę kamerkę. Chcę pokazać rodzicom, jak rodzi się ich wnuk
fot. Unsplash
15.08.2019

Żyję krótko, ale przeżyłam już naprawdę sporo. Kilka lat temu poznałam w Polsce chłopaka z Nowej Zelandii. Tak zaiskrzyło, że podjęłam szaloną decyzję i zabrałam się z nim do jego ojczyzny. Niestety, nie wyszło, ale wtedy spotkałam kogoś innego. I to był strzał w dziesiątkę, bo kochamy się do szaleństwa i zostałam.

Zobacz również: Młody tata nie chciał być przy porodzie, bo boi się krwi. Internauci go zlinczowali

Jeszcze nie wzięliśmy ślubu, ale planujemy może w przyszłym roku. To dość skomplikowana operacja biorąc pod uwagę odległość między naszymi krajami. Wciąż nie wiem, czy lepiej ściągnąć tu moich bliskich, czy może pobrać się w rodzinnej miejscowości.

To kwestia dość odległej przyszłości, ale wcześniej wydarzy się coś jeszcze ważniejszego. Zostanę mamą.

Bardzo mnie to boli, że rodzice nie są teraz ze mną, ale nie da się tego pogodzić. Oni wciąż pracują i nie mogą tak po prostu ruszyć na drugi koniec świata. Oczywiście rozmawiamy codziennie przez skype i widzą, jak zmienia się moje ciało.

Zobacz również: Te dzieci przyszły na świat w worku owodniowym. Niesamowite fotografie pokazujące cud narodzin

To będzie ich pierwszy wnuk, dlatego wpadłam - według niektórych - na dziwny pomysł. Chciałabym wszystko sfilmować i relacjonować na żywo. Najpierw sama, a później operatorem kamery zostałby mój narzeczony. Oczywiście bez krwawych szczegółów.

Zależy mi jednak na tym, by dziadkowie zobaczyli pierwsze chwile swojego wnuka. Gdybym rodziła w Polsce, to na pewno tak by było. Pomimo odległości technika na to pozwala, więc czemu nie spróbować? Chłopak jest za, ale niektórzy znajomi pukają się po głowie.

Ich zdaniem robię z intymnych spraw reality show. Ale ja przecież nie chcę tego pokazywać publicznie. Tylko rodzice mogliby to zobaczyć. Mamy szczególną więź i bardzo bym tego chciała.

Monika

Zobacz również: Ciężarne zabierają na porodówkę grzebień. Niewiarygodne, do czego może się przydać

Polecane wideo

Dramat na porodówce. Młoda mama odważyła się pokazać wstrząsające zdjęcia
Dramat na porodówce. Młoda mama odważyła się pokazać wstrząsające zdjęcia - zdjęcie 1
Komentarze (10)
Ocena: 4.7 / 5
gość (Ocena: 5) 16.08.2019 10:24
Poród nie wygląda jak na filmach, to mit. W prawdziwym świecie podczas porodu puszczasz bąki, może nawet się lekko wypróżniasz, w przypadku problemów każą zmienić pozycję i np. klęczysz na czworakach. Osobiście nigdy w życiu nie chciałabym by ktoś mnie widział w tak poniżających pozach.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.08.2019 06:40
Ja bym filmowała z ukrycia, żeby dowody zebrać w razie w xd
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.08.2019 16:23
Uważam, że kilka słów i pozdrowienia ze szpitala są ok. Później gotowe, umyte dziecko, z pominięciem akcji porodowej. Tylko dla rodziców.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 15.08.2019 16:06
Sorry ale poród to intymna sprawa i dotyczy kobiety i mężczyzny. Jeśli tego nie rozumiesz, to lepiej się nie rozmnażaj już więcej. I tego dziecka szkoda.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.08.2019 15:55
Serio chcesz pokazywać cipke rodzicom?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie