Chłopak nie daje mi żadnych pieniędzy. Dobrze wie, że ciągle jestem pod kreską

Sandra nie może liczyć na wsparcie bogatszego partnera.
Chłopak nie daje mi żadnych pieniędzy. Dobrze wie, że ciągle jestem pod kreską
fot. Unsplash
27.07.2019

Myślałam, że w związku będzie mi łatwiej. Pochodzę z biednego domu i niestety kontynuuję rodzinną tradycję. Ciągle jestem pod kreską, a naprawdę bardzo ciężko pracuję. Szkoda tylko, że tak niewiele z tego mam. Non stop czegoś sobie odmawiam.

Zobacz również: Chciała, żeby zapłacił za nią rachunek na randce. Odpowiedź chłopaka zwaliła ją z nóg

Nie mówię, że chłopak powinien mnie utrzymywać, bo taki układ też by mi się nie podobał. Ale mógłby od czasu do czasu dać kilka złotych, żebym miała na przyjemności i mogła o siebie zadbać. Dobrze wie, jak rzadko kupuję ciuchy czy kosmetyki.

Musi się wydarzyć jakiś cud, żeby mi starczyło na coś nowego, a on chodzi z pełnym portfelem.

Trochę nie rozumiem jego podejścia. Niby chce dla mnie wszystkiego, co najlepsze, ale nigdy niczego nie proponuje. Zabrał mnie na wakacje i sfinansował np. zrobienie prawa jazdy - za to jestem wdzięczna. Ale poza tym? Ewidentnie na mnie skąpi.

Zobacz również: Przez miesiąc wydałem na dziewczynę ponad 1000 zł. Nie stać mnie na związek

Nie oczekuję, że będzie płacił moje rachunki i tym podobne rzeczy. Po prostu uważam, że jako facet, a do tego o wiele lepiej zarabiający, powinien od czasu do czasu okazać gest. Tym bardziej, że zna moją trudną sytuację, bo ciągle chodzę nieszczęśliwa.

Dla niego 100 zł to drobne, a ja mogłabym chociaż przez chwilę poczuć się lepiej. On jednak wychodzi z założenia, że każdy dba o siebie. Jak kiedyś weźmiemy ślub, to może się czymś podzieli. Wiem, że wychodzę na materialistkę, ale to nie tak.

Chciałabym tylko, żeby nie przymykał oczu na moje problemy finansowe.

Sandra

Zobacz również: Mój facet zarabia 5 tys. zł, a oddaje mi tylko 2. Czy to przemoc finansowa?

Wszyscy myślą, że jest z nim dla pieniędzy. Z taką urodą mogłaby mieć każdego
Wszyscy myślą, że jest z nim dla pieniędzy. Z taką urodą mogłaby mieć każdego - zdjęcie 1
Komentarze (105)
Ocena: 4.79 / 5
ferajna xd (Ocena: 5) 07.06.2024 14:43
kokos
odpowiedz
ferajna xd (Ocena: 5) 07.06.2024 14:43
xdddd
odpowiedz
Magda (Ocena: 5) 10.07.2023 11:11
Ja rozumiem ze każdy utrzymuje się sam i ja nie wymagam torebek czy butów od faceta. Ale jeśli mieszkamy razem i korzystamy wspólnie z mieszkani prądu gazu czy internetu to oczekuje ze się będzie ze mną składał na rachunki a nie mieszkał i siedział na dupie całe dnie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.02.2022 09:30
Żadna kobieta nie zasługuje, żeby pchać w nią ciężko zarobione pieniądze. Ja jestem samowystarczalny. Sam sobie posprzątam,ugotuje,upiorę,uprasuję.Poza tym zreperuję auto i remont mieszkania umiem wykonać. Kobiety potrzebuje tylko do towarzystwa i seksu. Wyznacznikiem atrakcyjności kobiety oprócz ładnej buzi jest też mądrość życiowa i zaradność. Takie zapchlone pasożyty jak wy są dla mnie nic nie wartym odpadem. Związek to symetria a ja nie będe sie zarypywał dla jakiejś pustej roszczeniowej paniusi.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 14.10.2021 18:13
Mój partner też chyba wychodzi z założenia, że każde dba o siebie. Na wakacje nie jeździmy, bo ja z moich dochodów (które w całości idą na życie codzienne) nie jestem w stanie nic odłożyć. Prezentów na urodziny, święta, brak. Jak coś mi kupi, to potem jest: wydałem na ciebie tyle i tyle, kiedy mi za to oddasz... wspólnych wyjść brak, bo on nie będzie tracił pieniędzy na paliwo. O dziwo w przypadku jego rodziny sprawy mają się zupełnie inaczej. Tu pamięta o urodzinach, uroczystościach, prezentach, nawet sam dopytuje czy wszystko mają i czy czegoś nie potrzeba, bo on to chętnie kupi, zawiezie itp.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 1) 20.11.2019 23:02
Kobieta nie ma prawa wymagać od mężczyzny ani grosza, jeśli nie jest matką jego dzieci. Wyjątek: on klient a ona prostytutka. Drogi mężczyzno, nie finansuj kobiety, która może twoje podarki wykorzystać do wabienia "lepszego modelu". Nie masz obowiązku płacić za towarzystwo kobiety poza wyżej wymienionym wyjątkiem.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.08.2019 07:58
pasożyty przestancie traktowac facetów jak bankomat
zobacz odpowiedzi (1)
K (Ocena: 5) 01.08.2019 23:47
Nie ma nic gorszego niż skąpy facet, a potem mąż. Nie wyobrażam sobie zwłaszcza przy dysproporcjach w zarobkach dzielić wszystko na pół, albo na wakacje ; on na Malediwy , a narzeczoną, żona do Ciechocinka albo w domu ?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 31.07.2019 18:44
Uciekaj od takiego. Ja takiego wzięłam sobie za męża. I kiedy ja ratę kredytu, czynsz, rachunki płacę na PÓŁ, moje koleżanki odkładają tą kasę na własne konto bo za nich płacą narzeczeni lub mężowie. Co gorsza, mojemu coraz mniej sie chce pracować.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.07.2019 17:00
Zapytałam mojego męża co o tym sądzi , bo zaciekawiło mnie męskie podejście do tematu . Powiedział , że każdy rozsądny facet powinien wspierać swoją ukochaną i ona powinna te prezenty przyjmować bo taka jest męska rola żeby pomagać i rozpieszczać swoją ukochaną . Mi wydaje się to słabe przyjmowanie 100 zł na waciki czy wymaganie tego od chłopaka , on uznał że to jest w porządku jak dobrze zarabia . Ale mój mąż jest tradycjonalistą i nie rozumie tych kobiet co to nie chcą prezentu przyjąć czy chcą się zawsze rozliczać po połowie , wg. niego to jakaś chora ambicja . Czemu kobiety nie chcą zostać kobietami tylko chcą zostać gorsza wersją mężczyzny . Taka jest prawda , bo nie jesteśmy gorsze ani głupsze , jesteśmy inne i tyle
zobacz odpowiedzi (3)
Polecane dla Ciebie