Muszę jeździć taksówką do pracy. Nie mogę znieść zapachu potu w miejskim autobusie

Martyna na czas upałów musiała zrezygnować z komunikacji miejskiej.
Muszę jeździć taksówką do pracy. Nie mogę znieść zapachu potu w miejskim autobusie
fot. Pixabay
14.06.2019

W takich momentach bardzo żałuję, że nie zrobiłam jeszcze prawa jazdy. Byłabym niezależna i na pewno spokojniejsza. Do tej pory korzystanie z komunikacji miejskiej jakoś mi nie przeszkadzało, ale w czasie ostatnich upałów zwątpiłam.

Zobacz również: Patrycja pracuje w salonie kosmetycznym. O higienie Polek ma fatalne zdanie

Wcześniej pracowałam blisko, więc chodziłam pieszo. Od końca ubiegłego roku jeżdżę autobusem i było znośnie. Od kilku tygodni nie jestem jednak w stanie do niego wsiąść. Powietrze jest tak gęste i cuchnące, że nie sposób wytrzymać.

Nie jestem jakaś nadwrażliwa. Naprawdę nie da się tam oddychać.

Zastanawiam się, z czego to wynika. Byłam kilka razy na wakacjach we Włoszech i też jeździłam transportem zorganizowanym. Temperatura nawet wyższa i tak nie śmierdziało. Może to kwestia braku higieny Polaków?

Zobacz również: Weszła do autobusu i poczuła fetor. Teraz apeluje: „Panowie, myjcie siusiaki!”

Odnoszę wrażenie, że wielu z nas się nie myje, a porządny antyperspirant urasta do rangi luksusu. Najgorzej jest chyba wtedy, jak człowiek się wypsika tanim dezodorantem. Wtedy zapach potu miesza się gryzącym aromatem i przydałaby się maska przeciwgazowa.

Zamiast się umyć, to niektórzy tylko się pryskają byle czym. Ja nie mam zamiaru więcej tego wdychać i choćbym miała zbankrutować - przez kolejne miesiące będę jeździła taksówką do pracy. Niby tacy jesteśmy światowi i coraz lepiej ubrani, a podstawowe sprawy leżą.

Kiedy w czasie ostatniej podróży komunikacją siedziałam z zatkanym nosem, to ludzie dziwnie się patrzyli. A to im powinno być wstyd.

Martyna

Zobacz również: W autobusie stanęła obok mnie dziewczyna z mokrymi pachami. Lało się z niej

Nie uwierzysz, kogo można spotkać w komunikacji miejskiej. Ale ciacha!
Nie uwierzysz, kogo można spotkać w komunikacji miejskiej. Ale ciacha! - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (20)

Ocena: 4.25 / 5
gość (Ocena: 5) 17.06.2019 10:23
znam ten ból w Wawie autobusy są zatłoczone, a osób które nie dbają o higienę jest sporo.. Niestety i to w XIX wieku.. Dlatego ja ceniąc sobie wygodę i czystość jeżdżę opti taxi.. Kierowcy którzy mnie wożą raczej nauczeni są dbania o siebie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.06.2019 19:24
To zrób to prawo jazdy pusty dzbanie i nie narzekaj. Nikt ci nie każe korzystać z komunikacji, ani jeźdźić taryfą.
odpowiedz
krakuska (Ocena: 5) 14.06.2019 17:59
kraków, ugorek 424 <3 tam dziala klima
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.06.2019 17:43
ja też jeżdżę taksówkami ale u nas korpo płaci za przejazdy
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.06.2019 10:23
Mam chorobę lokomocyjną i przez jakiś czas musiałam dojeżdżać na uczelnię gdy było gorąco. Nie pamiętam czy to był upalny październik czy maj, ale nie ważne. Nie raz był zaduch i tak smierdzialo, że musiałam wysiąść kilka przystanków prędzej i iść pieszo. Jestem cieplolubna, więc mogłam sobie pozwolić na taki spacerek i się nie spocic. Problem dotyczył tylko busow bez klimy, na szczęście. Teraz mam samochód i mimo tego, że wydaję na paliwo dwa razy więcej niż bym dała za bilet komunikacji publicznej, to wolę jeździć samochodem i stać w korku w moim autku z super klimą.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie