Ochroniarz w sklepie potraktował mnie jak złodziejkę. Nie spuszczał z oczu

Agnieszka długo nie zapomni ostatnich zakupów.
Ochroniarz w sklepie potraktował mnie jak złodziejkę. Nie spuszczał z oczu
fot. Pixabay
11.06.2019

Wybrałam się ostatnio na mały shopping, żeby uzupełnić letnią garderobę. Odwiedziłam kilka sklepów, głównie sieciówki. Lubię zakupy, więc to była dla mnie przyjemność. Jednak do momentu, kiedy trafiłam na nadgorliwy personel.

Zobacz również: LIST: „Pracuję jako kasjerka w sklepie. Wy, klienci, zachowujecie się tak skandalicznie, że powinno być wam WSTYD!”

Spaceruję sobie po jednym z salonów i mijam ochroniarza. Idę do kolejnego regału - znowu on. Później wychodzę z przymierzalni i to samo. Próbowałam znaleźć coś fajnego, a ten typek dosłownie mnie śledził. Wręcz prześladował.

Czaił się za półkami, niby przypadkiem przechadzał się obok mnie, uważanie patrzył mi na ręce. Poczułam się jak złodziejka.

Na początku było to nawet zabawne, ale nie mogłam się skupić na oglądaniu ciuchów. W sklepie było sporo osób, a upatrzył sobie akurat mnie. Świdrował wzrokiem i nieporadnie chował się za manekinami.

Zobacz również: „Klienci powinni o tym wiedzieć”. Poznaj największe tajemnice kasjerów

Aż miałam ochotę do niego podejść i powiedzieć, że nie nie ukradłam i nie mam takiego zamiaru. Naprawdę okropne wrażenie, bo człowiek czuje, że jest o coś podejrzewany. Wyglądałam na oszustkę? Pierwszy raz spotkałam się z takim traktowaniem.

Rozumiem, że koleś wykonywał swoje obowiązki, ale bez przesady. Powinien to robić jakoś mniej nachalnie. I na pewno rozglądać się szerzej, bo śledził mnie, a w tym czasie prawdziwi złodzieje mogli wynieść pół sklepu.

Już chyba nigdy tam nie wrócę. A mówią, że klient nasz pan...

Agnieszka

Zobacz również: Kasjerka bezlitosna dla klientów dyskontu. Wyznała, czym najbardziej ją denerwują

Pechowe klientki sklepów internetowych pokazują swoje „zdobycze”
Pechowe klientki sklepów internetowych pokazują swoje „zdobycze” - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (10)

Ocena: 4.4 / 5
gość (Ocena: 5) 12.06.2019 10:53
Albo mu się nie spodobałaś i koniecznie chciał cię chwycić na kradzieży, albo mu się właśnie spodobałaś i nieudolnie Cię chciał poderwać. Tak czy inaczej bufon i palant.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.06.2019 18:00
Pracownik nasz Pan a chamski klient chamska obsługa czasy poprawy humoru kosztem Pani w sklepie minęły
odpowiedz
gość (Ocena: 3) 11.06.2019 14:59
może lubi paszkwile?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.06.2019 14:45
Oni tak mają a większość ochrona na emeryturze..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.06.2019 13:51
Skończyły się czasy kiedy to twierdziło się że klient nasz pan.... Ja pracuje jako sprzedawca i żaden klient moim Panem na pewno nie jest.... Szacunek durna babo.. Szacunek!!!!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie