Chłopak chce mnie rzucić, bo pracuję na zmiany. Bardzo mu to przeszkadza

Partner Nadii twierdzi, że tak się nie da żyć.
Chłopak chce mnie rzucić, bo pracuję na zmiany. Bardzo mu to przeszkadza
fot. Unsplash
21.05.2019

W życiu bym nie pomyślała, że praca może się okazać gwoździem do trumny mojego związku. Co innego, gdybym siedziała na bezrobociu i żerowała na facecie. Ale nie - ciężko haruję i nie oczekuję, żeby ktoś inny mnie utrzymywał.

Zobacz również: LIST: „Zarabiam 1800 zł, ale nie narzekam. Nie można pracować tylko dla pieniędzy”

Najwyraźniej mój chłopak nie jest w stanie tego docenić. Ostatnio stwierdził, że tak się nie da żyć. Mam szukać innego zatrudnienia albo będziemy musieli się rozstać. W czym problem? Nie podoba mu się, że pracuję na zmiany.

Ja też nie jestem zachwycona, ale nie można mieć wszystkiego. Przyzwyczaiłam się.

On by wolał, żebym pracowała codziennie od 7 do 15 i miała każdy weekend wolny. On tak ma. Wraca najpóźniej o 16, a soboty i niedziele ma na wypoczynek. Zazdroszczę, ale on chyba żyje w jakimś innym świecie. Trzeba mieć naprawdę szczęście, żeby trafić na taką pracę.

Zobacz również: Praca jednak może hańbić. Te zawody są najbardziej znienawidzone przez Polaków

Nie będę nigdy urzędniczką ani nauczycielką, bo nie mam takiego wykształcenia. W innych branżach czas pracy jest elastyczny. Ja robię w handlu, a na dodatek zdarza mi się towarować sklep nocami. Pracuje się według grafiku i bez względu na dzień.

Podobno strasznie go to męczy, bo chciałby mnie mieć dla siebie. A tak nigdy nic nie można zaplanować, bo czasami godziny mi się zmieniają. Tylko jeden weekend w miesiącu mam całkiem wolny, czasami w tygodniu chodzę na 13 i wracam po 21, więc też nie nadrobimy.

Nie wspominając o nockach, bo wtedy wracam i śpię do południa. To też mu się nie podoba. Powoli zaczynam myśleć tak jak on. Że ten związek nie może się udać.

Nadia

Zobacz również: LIST: „Jestem samotną mamą. Nie pracuję, bo mi się to zwyczajnie nie opłaca”

Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana
Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (13)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 21.05.2019 21:41
Ja pracuję wlasnie od 7 do 15, mój mąż na 3 zmiany. Ale i to może byc plusem, można się za sobą stęsknić
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.05.2019 09:57
Chyba trochę przesada z tym, że ciężko znaleźć pracę inną niż na zmiany. Wiadomo, w sklepach nie da się inaczej, ale na sklepach rynek się nie kończy ;) Z jednej strony on nie powinien stawiać ci takich warunków a z drugiej to logiczne, że mu ciebie brakuje.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.05.2019 09:50
A ja to rozumiem. Mój mąż pracuje w dwóch firmach, w tym jednej własnej. W pierwszej pracy chodzi na zmiany od 7:00 do 19:00 i od 19:00 do 7:00 zależy jak wypadnie. Najpierw dniowka, potem nocka i 2 dni przerwy. Jak wraca po nocce, to musi się przespać i pół dnia /czysto teoretycznie/ go nie ma. Jak odeśpi - leci do swojej firmy do wieczora. I tak w kółko. Jak wraca do domu to już jest tak bardzo zmęczony że szok. Wiem że robi to dla rodziny, żeby niczego nam nie brakowało, ale co z to za rodzina, skoro dzieci ojca prawie w ogóle nie widują, a ja sama zajmuje się ogarnięciem wszystkiego. Mam dość takiego życia. Czasem wolałabym mieć jedne perfumy diora lub markowy ciuch mniej, a posiadać normalną rodzinę.
zobacz odpowiedzi (7)
gość (Ocena: 5) 21.05.2019 09:05
Teraz mało kto nie pracuje na zmiany ja akurat mam jedną ale jak szukałam innej TP dwie zmiany to norma..
odpowiedz
B (Ocena: 5) 21.05.2019 02:37
Wystarczy zamieszkać razem. Albo chociaż blisko siebie. Mój partner ma pracę zmianową i lubi tę pracę, więc nie będę kazać mu się zmieniać by dostosować do mnie. Kiedy ma pierwszą zmianę (kończy o 14) to po pracy wyjdziemy sobie na spacer lub pizze. Gdy ma drugie zmiany (kończy o 22) to jemy razem kolacje. A gdy nocki to spędzamy czas razem gdy wstanie. Nie raz nie całkiem razem, tylko przebywamy w tym samym pomieszczeniu i każdy zajmuje się swoim hobby. Życie ze sobą pod jednym dachem sprawia, że nie ma problemów z "zaniedbaniem partnera". Jak miał przymusowe wolne to wręcz momentami mieliśmy siebie dość (ja pracuję zdalnie). Nie da się z kimś spędzać 24/7. Jest to strasznie męczące i każdy potrzebuje trochę czasu tylko dla siebie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie