Moja córka musiała załatwić się na placu zabaw. Sąsiadka zrobiła aferę

Martyna jest zawiedziona brakiem matczynej solidarności.
Moja córka musiała załatwić się na placu zabaw. Sąsiadka zrobiła aferę
fot. Pixabay
11.05.2019

Człowiek człowiekowi wilkiem. Okazuje się, że zwłaszcza matka matce. Powinnyśmy się doskonale rozumieć i wspierać, a to głównie z innymi mamami miewam problemy. Gdyby chodziło o jakąś przypadkową kobietę napotkaną na ulicy, to jeszcze pół biedy. Ale to sąsiadki się na mnie uwzięły.

Zobacz również: LIST: „Sąsiadom przeszkadza moje płaczące dziecko. Mszczą się w perfidny sposób”

Niedawno przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania, gdzie żyje się całkiem dobrze. Na dziedzińcu bloku mamy niewielki, ale fajnie wyposażany plac zabaw. W sam raz, żebym sobie wyszła z wózkiem (syn ma 4 miesiące) i córką (3 lata).

Sporo tu młodych rodzin, więc zazwyczaj jest też z kim pogadać. Tylko po ostatnim incydencie może to być trudne.

Kilka dni temu wyszłam przed południem z dziećmi. Usiadłam na ławce, synek zasnął, a córka bawiła się sama w piaskownicy. O dziwo nikogo innego tam nie było. Nagle ona mi mówi, że musi siku. I co ja mam zrobić?

Zobacz również: Sąsiadka ma pretensje, bo wystawiłam wózek i rowerek przed drzwi. Powinnam je usunąć?

Nie dam 3-latce kluczy, żeby beze mnie wróciła do mieszkania. Maluch smacznie śpi, a wejście do klatki i windy na pewno go obudzi. Dla świętego spokoju chwyciłam córkę i kucając jakoś się załatwiła w kącie. Naprawdę w takim miejscu, że nikt tam nie chodzi.

Okazało się, że mamy w bloku szpiega. Jakaś matka zobaczyła to z okna i rozgadała innym. Teraz jestem wrogiem publicznym numer jeden, bo moje dziecko podobno nasikało do piaskownicy. Tak się rodzą głupie plotki, z którymi nie da się walczyć.

To przykre, że ktoś postanowił na mnie donieść. Na pewno sama bywała w takich sytuacjach i jakoś musiała sobie radzić.

Martyna

Zobacz również: LIST: „Kupiłam mieszkanie z widokiem na plac zabaw. Jazgot dzieci nie daje mi żyć”

„Tak zbrzydniesz po urodzeniu dziecka”. Młode mamy pokazały smutną prawdę
„Tak zbrzydniesz po urodzeniu dziecka”. Młode mamy pokazały smutną prawdę - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (31)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 18.05.2019 21:43
Pewnie same siuracie w krzakach jak jesteście poza domem, a małemu dziecku bronicie. Fakt, że mogła iść gdzieś do publicznej toalety, ale jak takowej nie było dookoła, to wybrała krzaki. Proste. Wy też tak pewnie robicie, a przynajmniej raz wam się zdarzyło, dlatego hipokrytki zastanówcie się najpierw zanim kogoś ocenicie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.05.2019 15:22
Na prawdę nie dało już sie gdzieś obok (chociaż), wiem że to 3 latka no ale tam bawią sie dzieci i wcale nie jest powiedziane ze akurat w tym miejscu któreś nie usiądzie i nie weźmie rączki do buzi ...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.05.2019 12:53
Dla mnie to chore, że w imię snu młodszego dziecka narażasz to starsze na złapanie kleszcza, bakterii itp.! A co gdyby chciało KUPĘ ? Dziecko chce siku, no trudno jesteś matką, musisz zacisnąć zęby i to zrobić, tym bardziej że daleko nie miałaś + masz windę. Dodatkowo, mam 4 latka w domu i to jest dziecko które spokojnie od roku, półtora wytrzyma 5-10 minut. Gdy wychodziłam na plac zabaw zawsze pytałam się wcześniej czy chce siku, nie dawałam picia przed samym wyjściem, miałam nawet rezerwową pieluchę ( gdyby chciał kupę), przenośne nocniki gdy jedziemy za miasto. A jak jestem na spacerze w mieście itp. to w pierwszej kolejności zawsze wchodzę do restauracji, urzędów, sklepów i pytam sie czy możemy skorzystać - zawsze sie zgadzają :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.05.2019 08:11
Niby takie porządne damy a pewnie browarów sie ochleją i same szczają po krzakach
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 12.05.2019 22:34
Tak trudno iść do toalety i nauczyć dziecko odrobiny wstydu i kultury? Nikt nie ma ochoty oglądać gołej dupy Twojego dziecka i patrzeć na fekalia.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie