Kolejny raz nie dostałam kredytu na mieszkanie. To dyskryminacja singli

Joanna jest przekonana, że banki odmawiają jej, bo jest panną.
Kolejny raz nie dostałam kredytu na mieszkanie. To dyskryminacja singli
fot. Unsplash
16.04.2019

Uczciwie przyznaję, że nie mam szczęścia do facetów. Kilku było, niektórzy nawet z potencjałem, ale wszyscy mieli jedną wadę - nie do końca akceptowali moją niezależność. Albo mieli kompleksy, bo ja jestem lepiej wykształcona i lepiej zarabiam.

Zobacz również: LIST: „Moi znajomi mają po 30 lat i ciągle wynajmują mieszkania. To kalectwo”

Trudno, pozostaje mi szukać dalej albo ułożę sobie życie w pojedynkę. Problem w tym, że pojawiły się pewne przeszkody zupełnie niezależne ode mnie. Chodzi o kupno mieszkania. Bardzo chcę mieć własne, bo na wynajem wydałam już majątek.

Nie przesadzam. Mieszkam u kogoś od prawie 10 lat. Średnio 1500 zł. Pomnożyć razy 120 miesięcy i aż się robi słabo.

Niestety, chcieć to nie zawsze móc. Już trzy razy występowałam o kredyt i właśnie kolejny raz mi odmówiono. Jestem pewna, że to nie kwestia możliwości finansowych. Banki zwyczajnie dyskryminują singli!

Zobacz również: Teściowie nie chcą się dorzucić do kupna mieszkania. Moi rodzice nam pomogli

Moi znajomi nie mieli żadnych kłopotów. Wystarczyło, że byli po ślubie i wręcz wciskano im pieniądze. Zarabiając mniej ode mnie. Ja muszę obejść się smakiem, bo jestem niezależną kobietą. Zarabiam ok. 4 tysięcy złotych netto, więc to nie jest mało. Mam też wkład własny, stałą umowę i tak dalej.

Nikt mi tego oficjalnie nie powiedział, ale przeszkodą jest mój stan cywilny. Banki wierzą, że małżonkowie lepiej sobie radzą ze spłatą, bo jak jedno straci pracę, to drugie jakoś da radę. To nonsens. Według tego powinnam wziąć szybko fikcyjny ślub i sprawa będzie załatwiona.

Jako panna czuję się kobietą gorszej kategorii. Pogardza mną państwo, które wyciąga z kieszeni podatki, ale w żaden sposób nie pomaga, a teraz jeszcze bank.

Joanna

Zobacz również: Córka ma żal, że nie kupiłam jej mieszkania i przeze mnie musi spłacać kredyt

Pokazała, w jakich warunkach mieszkają jej wnuki. Chce odebrać córce dzieci
Pokazała, w jakich warunkach mieszkają jej wnuki. Chce odebrać córce dzieci - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (17)

Ocena: 4.76 / 5
gość (Ocena: 5) 16.04.2019 15:56
Ci co chwalą się, że oni dostali kredyt, to przecież oczywiste, że ona też by dostała, ale może nie chce małego mieszkania w małym mieście, a interesuje ją spore mieszkanie np. w Warszawie. Takie mieszkanie siłą rzeczy będzie droższe i przez to może nie mieć wystarczającej zdolności kredytowej.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 16.04.2019 14:37
pewien doradca finansowy powiedział, że zawód tez wpływa na decyzje o kredycie - że pracownikom, którym łatwiej znaleźć pracę w branży bardziej się ufa.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.04.2019 13:22
oczywiscie, ze bzdury, znajomi z mniejsza wyplata dostawali kredyty jako single
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.04.2019 11:36
Bzdury. Kupiłam mieszkanie 2 lata temu z rynku wtórnego 38 m i jako singielka dostałam od razu kredyt. A zarabiam ok 3,5-4 tys. Bzury do kwadratu - Bank weryfikuje tylko zaświadczenia o zarobkach i wkład własny - nic więcej ich nie interesuje więc nie opowiadaj głupot.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.04.2019 10:41
Małżeństwom jest łatwiej tylko dlatego, że mają dwie pensje, co często daje łącznie więcej, niż Twoje 4k netto. I to jedyna tajemnica, liczone są oba dochody, poza tym jeśli ja mam wynajem, mój facet ma kredyt na pralkę i nie jesteśmy małżeństwem to on nie liczy się do mojej historii kredytowej, więc mam większe zdolności kredytowe, ot cała tajemnica. Tu nie chodzi o bycie lub nie w związku, a o zdolność kredytową. Masz pralkę, telewizor, albo laptopa na raty? Masz mniejszą zdolność, bo posiadasz już obciążenia finansowe.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie