Zatrudniłam dziewczynę do sklepu. Ona nie chce sprzedawać prezerwatyw

Ekspedientka powołuje się na klauzulę sumienia.
Zatrudniłam dziewczynę do sklepu. Ona nie chce sprzedawać prezerwatyw
fot. Pixabay
22.03.2019

Słyszałam o klauzuli sumienia wśród lekarzy czy farmaceutów. Nie jestem za tym, żeby kierować się światopoglądem w pracy, ale trudno. Mają takie prawo, to cóż poradzić. Po prostu nie korzystam z ich usług. Boję się tylko, że nagle inni zaczną tak wybrzydzać.

Zobacz również: Klientka sklepu zrobiła mi awanturę. Czy rzeczywiście zrobiłam coś złego?

Przykład już mam, bo zatrudniłam ostatnio nową dziewczynę do pracy. Potrzebowałam kogoś do sklepu, bo prowadzę dwa i coraz więcej roboty. Wydawała się bardzo w porządku, po liceum katolickim, bez makijażu, taka grzeczna i spokojna.

Od razu zdobyła moje zaufanie. Ale nagle pojawił się poważny problem.

Po pierwszym dniu w pracy zadzwoniła do mnie, jak ona to powiedziała, w delikatnej kwestii. Inna dziewczyna szkoliła ją i wtedy pojawiła się kwestia kondomów. Mamy je przy kasie i to asortyment taki sam jak gumy do żucia czy tam inne tabletki na ból głowy.

Zobacz również: LIST: „W aptece odmówiono mi sprzedaży pigułek antykoncepcyjnych. Gdzie my żyjemy?!”

Ona nie chce handlować prezerwatywami i ma nadzieję, że ją zrozumiem. Nie mogłam uwierzyć w to, co słyszę. Wojna światopoglądowa dotarła nawet do osiedlowych sklepików. Kasjerka będzie wybrzydzać, co sprzedaje. Nie wiedziałam, jak mam się zachować.

Powiem coś źle, to mnie oskarży o dyskryminację. Odpowiedziałam jej tylko, że mnie to nie przeszkadza, ale klientom może. Prezerwatywy to normalny asortyment i osoba odwiedzająca sklep musi mieć do nich dostęp.

Ona rozumie, ale to niezgodne z jej światopoglądem. Zaniemówiłam i mam z nią porozmawiać w najbliższym czasie. Naprawdę nie wiem, jakich argumentów mam użyć.

Katarzyna

Zobacz również: LIST: „Jako farmaceutka mam prawo odmówić ci sprzedaży antykoncepcji. Już tłumaczę, dlaczego...”

Najdziwniejsze ilustracje z książek do edukacji seksualnej. Na to muszą patrzeć dzieci
Najdziwniejsze ilustracje z książek do edukacji seksualnej. Na to muszą patrzeć dzieci - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (24)

Ocena: 4.83 / 5
gość (Ocena: 5) 23.03.2019 11:27
Fake jak nic.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.03.2019 10:54
zwolnic
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.03.2019 22:38
Zwolnić to jej obowiązek sprzedawać rzeczy w sklepie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.03.2019 15:58
Nie ma czegoś takiego jak klauzula sumienia u sprzedawczyni w sklepie. Ustawowo na klauzulę sumienia mogą powołać się tylko lekarze (w tym dentysta), nie jestem pewna jak z pielęgniarkami, ale sprzedawczyni nie, więc jak dalej będzie odmawiać sprzedaży prezerwatyw to możesz ją zwolnić, bo to będzie niewywiązywanie się z obowiązków.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 22.03.2019 12:20
Czyli najlepiej już na rozmowie kwalifikacyjnej zapytać o to czy kandydat na stanowisko sprzedawcy jest wierzący. Jeśli tak z góry go skreślić. Przez takie osoby jak sprzedawczyni z "artykułu" stygmatyzowani są wszyscy katolicy, Ale jak trafi się taki ekstremista to niestety ale lepiej go nie zatrudniać. Zapomina w taki delikwent że to nie on ale jego bóg ma tylko prawo decydować o losie innych ludzi. A sprzedaż prezerwatyw jest w jakimś sensie decydowaniem o życiu innego człowieka.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie