Wszyscy spisali moją siostrę na straty. Ma 35 lat i już nie ułoży sobie życia

Sara jest młodsza od niej, a ma już męża i dziecko.
Wszyscy spisali moją siostrę na straty. Ma 35 lat i już nie ułoży sobie życia
fot. Unsplash
12.03.2019

Ludzie śmieją się z wiecznych dziewic, starych panien i jak tam jeszcze je nazywają. Sama przed laty kpiłam z kobiet, których nikt nie chce, dlatego wychowują koty. Podłe, ale wiadomo jak jest. Jeśli ktoś jest sam, bez ślubu i dzieci, a licznik tyka - zawsze się plotkuje.

Zobacz również: LIST: „Tak, mam 28 lat i jestem singielką. Nie wytykajcie mnie z tego powodu palcami!”

Pech chciał, że obiektem takich żartów stała się moja rodzona siostra. Nawet w rodzinie mówi się o niej ironicznie. Chyba wszyscy spisali ją na straty. Szczerze mówiąc, ja też nie jestem dobrej myśli. Życia już sobie dziewczyna raczej nie ułoży.

Kilka dni temu świętowaliśmy jej 35. urodziny. Ale czy jest co?

Jestem od niej o 6 lat młodsza. Mam męża i synka. Ona nawet nigdy nie przedstawiła nam żadnego chłopaka. Lesbijką na pewno nie jest, bo bym wyczuła. Zresztą, w tajemnicy mówiła mi w kim się kocha. Przykro mi, że jej się nie układa.

Zobacz również: Paweł ma 32 lata i szuka żony. Od razu skreśla kandydatki, które mają TYLE lat

Nie ma się co oszukiwać. Z każdym rokiem szanse maleją. Kto się zainteresuje panną, która za chwilę skończy 40 lat? Od razu człowiek myśli, że coś z nią nie tak. A według mnie to naprawdę fajna, życiowa i dobra osoba. Dziwię się, że tak to wyszło.

Czasami zwierza się, że straciła nadzieję i jest jej ciężko. Pocieszam ją, ale sama w to nie wierzę. Szukałam w głowie przykładów. Nie znam żadnej takiej osoby, która zawsze była sama i nagle po trzydziestce to się zmieniło.

Wyrok już chyba zapadł i to jest straszne. Nie chcę, żeby ona tak do końca życia cierpiała.

Sara

Zobacz również: LIST: „Moja 25-letnia córka to chodząca porażka. Mieszka ze mną, zarabia grosze, nie dała mi wnuka...”

Twój znak zodiaku zdradza, jaką jesteś singielką
Twój znak zodiaku zdradza, jaką jesteś singielką - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (16)

Ocena: 4.5 / 5
gość (Ocena: 5) 12.03.2019 18:53
Na studiach byłam sama. Uprawiałam dużo sportów, miałam dużo nauki, w wolnych chwilach pracowałam i spotykałam się ze znajomymi. Nie miałam parcia na związek i nie czułam potrzeby związania się z kimkolwiek aby był. Moja kuzynka wyszła za mąż w wieku 18 lat z powodu ciąży. Kiedyś wypomniała mi, ze musi być ze mną coś nie tak skoro nikt mnie nie chce i jestem starą panną xD miałam 22 lata. Ludzie, żyjcie i dajcie żyć innym. Teraz mam 27 lat, rok temu po trzech latach znajomosci wzięłam ślub. Nie planuje dzieci, co dla większości osób z mojego otoczenia oznacza, ze nigdy się nie spełnię. Każdy ma prawo żyć po swojemu, nie każdy musi mieć męża, dzieci, rodzine. Niektórym dobrze samym ze sobą i to się nie zmieni, dopóki nie spotkają ba swojej drodze człowieka dla którego będą chcieli spróbować innego życia. Tak było ze mną- byłam szczęśliwa jako singielka, nie miałam ochoty na związki „aby tylko udowodnić ze ktoś mnie chce”. Spotkałam w końcu osobę, z którą od czterech lat mam ochotę dzielić się swoim życiem i to jest piękne :) lepiej być samym z wyboru niż z kimś z poczucia obowiązku!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.03.2019 16:40
Hmm... nie ma takiej osoby, zdrowej psychicznie i fizycznie której absolutnie nikt by nie chciał. Zawsze kogoś ktoś chce np. osoby, kóre myślą kategoriami 'byleby był ktokolwiek' ;) więc, jak ktoś chce, to sobie znajdzie jakiegokolwiek partnera. Sęk w tym, że nie każdy chce kogokolwiek - są ludzie, którzy np. chcą partnera z którym np. da się wytrzymać. Są takie, którym nie przeszkadza, że wyżywa się słownie albo ma trudny charakter i przy.pierdala o nie taki obiad - ale dla normalnej kobiety jest to nie do przyjęcia ;) tak więc, na ogół sami są ludzie, którzy nie potrafią szukać (np. chcesz intelektualiste ale całe życie chodzisz na imprezy do remizy :P taki trochę nielogiczny przykład ale ukazujący jak osoba, którą byś chciał/a ma się znaleźć, skoro twój styl życia do teo nie pasuje?) Dwa, TRUDNY CHARAKTER i wymagania z kosmosu nieadekwatne do tego co sami sobą reprezentujemy; np. brzydki, chudy szczur, który pracuje w IT (wylęgarnia arogantów) i zarabia trochę lepiej niż przeciętny mily facet, ma o sobie mniemanie i chce fajną laskę. OK, trafia na fajną laskę którą urzeka jego zaradność i nie patrzy na to,że ma brzydki ry.j i niedowage a w zyciu okazuje się, że koleś ma parszywy chaakter, nie pasuje mu to co na obiad, nie pasuje mu to, że ona za mało sie maluje jak wychodzą z domu (tak, ten typ co kaze sie malowac swojej dziewczynie), nie pasuje mu to, że jej nie pasuje ze on pisać na boku z 10tkami kobiet i każdą komplementować jak po.jebany w social mediach.... no jak widać... na ogół sami są ci, którzy nie myslą. No i jakieś wyjątki, które wyjątkowo nie mialy parcia na związki :>
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.03.2019 16:00
nie ma singielek z wyboru :) po prostu żaden facet ich nie chciał :) taka prawda
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 12.03.2019 15:59
też tak uważam ! to nieudacznice :) tak naprawdę żaden ich nie chciał :P
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 1) 12.03.2019 12:32
Przestańcie zmyslac samotnych kobiet po 30 znam mało a wszystkie są singielkami z wyboru bo żaden pan im jak dotąd nie przypasowal. Może dla odmiany cos o samotnych facetach 30+ ich jest w Polsce jak psów i dołączają do tych oswieconych ruchów MGTOW żeby jakoś sobie wytłumaczyć własne nieudacznictwo a gdyby jakakoliek pani na niego spojrzała to poleciałby jak piesek z podkulonym ogonem, tyle są warte te organizacje.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie