Bezrobotna mama wytłumaczyła mi, dlaczego nie pracuje. To zwykły pasożyt

Karolina spotkała ją w urzędzie pracy.
Bezrobotna mama wytłumaczyła mi, dlaczego nie pracuje. To zwykły pasożyt
fot. Unsplash
02.03.2019

Nigdy wcześniej nie byłam w tym miejscu, bo nie miałam potrzeby. Jestem zdania, że jak ktoś chce pracować, to zawsze coś znajdzie. Moja kariera, o ile można to tak nazwać, rozwijała się całkiem fajnie. Coraz wyższe stanowiska, a co za tym idzie - większe pieniądze.

Zobacz również: Zmiany w programie 500+. Od tego dnia pieniądze ma otrzymywać KAŻDE dziecko

Tym razem sytuacja mnie zmusiła i miałam wątpliwą przyjemność odwiedzić urząd pracy. Przechodzę z jednej firmy do drugiej, ale formalności trochę potrwają. Na ten czas postanowiłam się zarejestrować jako bezrobotna, żeby mieć normalnie ubezpieczenie.

Kolejka długa, urzędnicy dość powolni, więc sobie tam posiedziałam. I nawiązałam nowe znajomości.

Obok przysiadła się dziewczyna w podobnym wieku. Strasznie zestresowana. Wiecie dlaczego? Bała się, że dostanie skierowanie do pracy. A ona wcale jej nie szuka! Chce mieć tylko ubezpieczenie, a tak poza tym to na bezrobociu jest jej dobrze.

Zobacz również: Mężczyźni nie chcą się spotykać z kobietami pracującymi w tych zawodach

Zamarłam, kiedy to usłyszałam. Gdzie jakieś ambicje? No i poza tym - z czego ona żyje? Cóż, potwierdziły się moje najgorsze obawy. To pasożyt, który żeruje na państwie. Zasiłki, 500 plus i te sprawy. Mąż pracuje za granicą. A formalnie to były mąż, bo rozwiedli się, żeby miała wyższe świadczenia. Czysta fikcja.

Ona jeszcze bezczelnie się tym chwaliła. Dla niej zmartwieniem nie jest brak roboty. Problem pojawia się, gdy ktoś chce ją zatrudnić. Myślę, że takich osób będzie coraz więcej. Zwłaszcza po wprowadzeniu 500 zł na każde dziecko.

Nie wierzyłam, że tacy ludzie jeszcze istnieją. To ciągłe rozdawnictwo jeszcze bardziej ich rozzuchwaliło.

Karolina

Zobacz również: LIST: „Jestem 30-letnią panną i nie dostaję od państwa nic. W czym dzieciate są lepsze?”

Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana
Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (46)

Ocena: 4.74 / 5
gość (Ocena: 5) 04.03.2019 17:57
Jeśli dziecko jest malutkie to trudno żeby szła do pracy. Z resztą w urzędzie pracy pracownicy pytają czy ma się dzieci, pytają też o stan cywilny. Też miałam nieprzyjemność zahaczyć o to niezbyt miłe miejsce zaraz po studiach. W ankiecie którą się tam uzupełnia są opcje, sugerujące że samemu szuka się pracy i że rejestruje się tylko dla ubezpieczenia. Podejrzewam że jak się to zaznaczy to nikt do pracy takiego człowieka nie zmusi. Pamiętam też absurdalne pytanie, dlaczego nie ma się pracy. Oprócz opcji typu "jest za mało ofert, za niskie płace, mam za niskie kompetencje", do wyboru było też coś w stylu "nie mam motywacji, nie czuję potrzeby, nie potrzebuję pracy". Szczęka mi opadła jak to zobaczyłam :D Jeśli chodzi o rozwód to obawiam się że tylko dla niej był "z przyczyn finansowych". Możliwe że mąż po prostu znalazł sobie kogoś innego, bo nie wierzę że ludzie rozwiedli by się dla świadczeń.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.03.2019 18:09
Dlatego omijam płacenie podatków, zarobki netto super sprawa. Na emeryturę odkładam w innej walucie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.03.2019 23:28
Do 16;18 - dokladnie. Zgadzam sie. Ja zanim urodzilam tez pracowalam. Niedawno urodzilam dziecko i narazis do pracy nie wracam bo nie mam jak. Rodzice pracuja, do zlobka kolejka taka ze olaboga (choc mowiac szczerze nie popoeram idei zlobkow i z wlasnej woli bym nie oddala, chyba ze bym byla pod sciana) a niani tez trzeba zaplacic by dobrze zajmowala sie moim dzieckiem. Wiec jezeli mam ja wynajac i oddac jej wieksza czesc mojej pensji - bez sensu. Wole sama byc dluzej w domu z dzieckiem i korzystac z tego. A zod kolejnego roku moja mama idzie na emeryture wiec bede mogla wrocic do pracy i mowiac szczerze to wole jej placic za opieke nad dzieckiem
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.03.2019 16:18
Nie została poruszona NAJWAZNIEJSZA kwestia. Kwestia tego ile dziecko ma lat. Jak to jest dziecko w wieku szkolnym to fakt, gruba przesada. No ale jesli dziecko ma mniej niż 3-4 lata. Przecież nie każdy.ma dziadków itd na "usługach". Niania to spory wydatek - niektórzy oddawać całą albo większość pieniędzy - a więc ani pieniędzy ani czasu z dzieckiem. Co do żłobka - ciężko z miejscami, a wiele też pozostawia dużo do życzenia, np tym że wielu przyprowadza chore dzieci. Z pewnością znajdzie się pracodawca który przez połowę miesiąca będzie puszczał kobietę na wolne.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.03.2019 12:44
Eh, żyj i daj żyć innym. Niektóre osoby wolą pracować, inne zostać z dziećmi w domu. Mimo że ja jestem kobietą pracującą i nie planuję dzieci, chciałabym, żeby każda matka miała możliwość zostania w domu z dzieckiem do 7 r.z, bo to najważniejsze lata w rozwoju człowieka. No ale do tego mężczyźni musieliby wziąć się w graść i utrzymać tę rodzinę.
zobacz odpowiedzi (5)

Polecane dla Ciebie