Zakochałam się w strasznie brzydkim chłopaku. To zupełnie nie w moim stylu

Marta do tej pory gustowała w typowych przystojniakach. Dlaczego dała mu szansę?
Zakochałam się w strasznie brzydkim chłopaku. To zupełnie nie w moim stylu
fot. Unsplash
24.01.2019

Nie powiedziałabym, że jestem wzrokowcem, ale zawsze zwracałam uwagę na wygląd. Nie tylko swój, ale także innych osób. Szczerze? Jak widziałam kogoś ewidentnie brzydkiego i zaniedbanego, to nawet nie chciałam się z nim kumplować. Estetyka jest jednak ważna, a lepiej otaczać się ładnymi ludźmi.

Zobacz również: Wszyscy współczują tej pannie młodej. Chodzi o wygląd jej męża

Tak też było w moich związkach. Najpierw musiało zaiskrzyć fizycznie, żebym dała szansę. Kilka mam już za sobą, ale jakoś nie potrafiliśmy zbudować niczego trwałego. Z różnych powodów. A może dlatego, że kochałam tylko ich wygląd, a nie charakter? Czasami pewnie tak.

No to mam za swoje. Zakochałam się niedawno w człowieku, na którego normalnie bym nie spojrzała.

Jest o rok starszy ode mnie, więc w porządku. Pracuje, jest zaradny i szarmancki - kolejne plusy. Ale... Wzrost taki sam jak ja, dlatego wygląda przy mnie mało męsko. Włosy mocno przerzedzone, więc zaraz zacznie łysieć. Sześciopaku na brzuchu nie ma, ale za to jest mała beczka.

Zobacz również: Zakochaj się w brzydalu. To dlatego żaden przystojniak nie może się z nim równać

Nie będę rozkładała go na części pierwsze, ale wizualnie prawie wszystko mi w nim nie pasuje. Może tylko oczy ma ładne, bo potrafi tak głęboko mi się przyglądać. Cała reszta to porażka i tak między nami - wstydzę się z nim nawet pokazywać.

Ale równocześnie czuję, że to jest facet dla mnie. Dobry, ciepły, zaangażowany. Nie kolejny modny laluś z maseczką na twarzy.

Powinnam się cieszyć, bo wreszcie czuję coś wyjątkowego. Ale nie potrafię do końca. Chyba najbardziej boję się reakcji moich najbliższych. Wcześniej przyprowadzałam modeli, a ten koleś jest strasznie brzydki. I równocześnie niesamowicie kochany.

Marta

Zobacz również: Jestem sama, bo szukam przystojnego faceta. W Polsce jest z tym problem

Faceci, którzy zbrzydli, kiedy zostali... ojcami. Te zdjęcia mówią same za siebie
Faceci, którzy zbrzydli, kiedy zostali... ojcami. Te zdjęcia mówią same za siebie - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (6)

Ocena: 4.33 / 5
gość (Ocena: 5) 24.01.2019 21:37
Pierwsze musi być przyjaźń, bo jeśli jej brak to nie wytrzymacie ze sobą, ale chemia też jest mega istotna. Ja zakochałam się w facecie, który mi zaimponował. Po toksycznym związku w którym trwałam kilka lat, poznałam kogoś zupełnie innego. Dżentelmena traktującego mnie jak królewnę. Może i z wyglądu zły nie jest, ale kompletnie nie mój typ. Zakończyło się to ślubem i nie jest źle, ale życie seskualne nie istnieje. Jest beznadziejnie. Facet kompletnie mnie nie pociąga, a sypiam z nim z grzeczności. Sama sobie współczuję, ale nie jest mi obojętny i nigdy go nie skrzywdzę
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.01.2019 11:02
Pewnie to zauroczenie i niedługo ci przejdzie. Skoro już teraz podświadomie szukasz w nim wad i czegoś co może stanąć na drodze do stworzenia związku to zazwyczaj tak to się kończy i po kilku miesiącach będziesz się zastanawiać co w nim widziałaś i co strzeliło ci do głowy, że się z nim spotykałaś.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.01.2019 10:45
Jkbys naprawde kochala to takie rzeczy nie rpzeszkadzałyby Tobie ;p
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.01.2019 08:53
Widocznie coś cię w nim urzekło, skoro się zakochałaś
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 24.01.2019 07:35
Co za pustak ...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie