Żal mi mojej koleżanki. Jej 5-osobowa rodzina gnieździ się na 45 metrach

Apartament Sylwii i jej narzeczonego jest dwa razy większy.
Żal mi mojej koleżanki. Jej 5-osobowa rodzina gnieździ się na 45 metrach
fot. Unsplash
03.01.2019

Mam to szczęście, że od urodzenia mieszkam na dość dużej przestrzeni. Całe dzieciństwo spędziłam w domu dziadków, później rodzice kupili własny, a od 2 lat żyję z narzeczonym w apartamentowcu. Mamy prawie 90 metrów kwadratowych na dwie osoby, więc nie jest źle.

Zobacz również: Nigdy nie urządzaj mieszkania w ten sposób. Wszyscy się z tego śmieją

Oczywiście zdawałam sobie sprawę, że nie wszyscy mają takie warunki. Do tej pory widziałam jednak takie rzeczy tylko w telewizji. Teraz przekonałam się na własne oczy i naprawdę zrobiło mi się przykro. Trudno normalnie funkcjonować na tak małej przestrzeni.

Nowa koleżanka z pracy zaprosiła mnie do siebie i dosłownie zamarłam.

Jej rodzina liczy 5 osób. Mieszka z mężem, dwójką dzieci i jeszcze swoją mamą. Na każdą z nich przypada niby 9 metrów kwadratowych, ale trzeba odliczyć sporą kuchnię i łazienkę. Pokoje są 3, ale tak małe, że rozchylając ręce można dotknąć sąsiadujące ściany.

Zobacz również: Tak wygląda mieszkanie, którego wszyscy będą Ci zazdrościć. Ten trend to hit

Ona z mężem w salonie, który służy za bawialnię, jadalnię, pokój wypoczynkowy, telewizyjny i milion innych funkcji. Wieczorem rozkładają wersalkę i tak śpią otoczeni szafami, stołami i tak dalej. Dzieciaki w pokoiku wielkości komórki na szczotki. Mama w jeszcze mniejszym.

Wszędzie walają się buty, ubrania, zeszyty, talerze. Nie ma miejsca, żeby to pochować.

Jestem przerażona i wściekła. Według mnie to nie jest normalne, żeby w europejskim kraju, w XXI wieku, ludzie musieli tak żyć. Ja mogę biegać po mieszkaniu i aż mam nadmiar przestrzeni. Oni nie mają ani trochę prywatności. I chyba niewielkie szanse, żeby to się zmieniło.

Sylwia

Zobacz również: Młodzi nie chcą mieszkać skromnie. Opisali swój wymarzony dom

Kiedyś było lepiej: 12 rzeczy z lat 90., za którymi tęsknimy najbardziej
Kiedyś było lepiej: 12 rzeczy z lat 90., za którymi tęsknimy najbardziej - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (23)

Ocena: 4.83 / 5
gość (Ocena: 5) 04.01.2019 17:25
kobieta mieszkająca na 90m w apartamentowcu nie bedzie pisala listów na ten portal...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.01.2019 00:03
moja znajoma mieszka w pokoju przysłowiowym "2 na 2" z mężem i 5 letnim synem w domu u jej teściów
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.01.2019 22:27
Mnie ogólnie żal ludzi, którzy rozmnażają się jak zające nie mając do tego warunków,a tabletki antykoncepcyjne kosztują tylko 10zl....
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.01.2019 15:39
Gdyby każdy nagle zapragnął wybudować sobie dom to nie dość że zabrakło by na te domki miejsca(ceny ziemi poszybowałyby drastycznie w górę) to w naszym kochanym kraju dym z tych wszystkich kominów zabiłby nas bardzo szybko. Sytuacje takie jak ta opisana w artykule może wynikać np. z tego że mama tej koleżanki zachorowała i potrzebuje opieki, niestety ale życie bywa bardzo nieprzewidywalne.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.01.2019 15:30
Mam koleżankę, która też się "gnieździ" w dwupokojowym mieszkaniu mężem i dwoma synami. Gdyby chciała mieszkać w domu pewnie już dawno by go miała, bo oboje mają dobrze płatną pracę więc mieli by z czego spłacać kredyt. Powiedziała mi, że po pierwsze szkoda jej nerwów na ten chaos związany z budową domu, po drugie oni uwielbiają wyjeżdżać, przy każdej okazji wyjeżdżają za granicę. Wolą na to wydawać kasę. Co kto lubi. Nie każdy chce mieszkać w domu. Ja np. wolę blok, dlatego że jestem leniwa. Na samą myśl o paleniu w piecu, grabieniu liści, odśnieżaniu, koszeniu trawy, plewieniu ogródka, myciu całego domu oblewa mnie zimny pot. Mieszkanie łatwiej ogarnąć.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie